Menu

Nacięcie krocza

dziewczyny mam pytanie czy nacięcie krocza podczas porodu jest bolesne? pytam bo spokałam się z różnymi opiniami. a co ze zszywaniem bo podobno znieczulenie nic nie daje. termin porodu mam za tydzień i ten problem spędza mi sen z powiek:(

monikarogalska2
 1133  24

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród poród nacinanie krocza

Odpowiedzi

smerrfetka
możesz sobie zastrzec nacięcia krocza,ja tego nie zrobiłam bo nie wiedziałam ale nie zgodziła bym się na nacięcie...mnie akurat nacięcie bolało,a zszywanie odbywa się w znieczuleniu,ale też czułam niestety ukłucie igłą!!
serum
Nic się nie martw, nacięcie krocza nic nie boli, bo robią to w momencie skurczu, tak, że wogóle tego nie odczuwasz. A jeżeli chodzi o zszywanie to pielęgniarki zagadują Cię i wypełniają jakieś ankiety, mnie nic nie bolało. Będzie dobrze, trzymam za Ciebie!!!!
marzenkag
mnie samo naciecie nie bolalo ale zaszywanie tak pomimo znieczulena.gorzej bedzie jak nie wyrazisz zgody na naciecie i pekniesz.jak ci natna jest inaczej niz jak samo peknie.
kasia13_archiwum
Naciecie krocza nic nie boli... szycie troche mnie ciagnelo... ale nie bolalo...

Nie zawsze naciecie krocza jest konieczne. Przy drugim porodzie nie bylam nacinana... i choc peklam to pekniecie bylo mniejsze od mozliwego naciecia... i goilo sie o wiele szybciej.

Takze nie musisz sie godzic na rutynowe naciecie krocze. Dobrze rowniez jezeli dowiesz sie, czy w szpitalu, w ktorym zamierzasz rodzic, robia to rutynowo, czy tylko w koniecznych przypadkach.
krasna1
ja nawet nie wiedziałam kiedy mi nacięła.
nic nie czułam,wiem natomiast,że w chwili gdy ma się skurcze parte to pragniesz tylko tego aby sie już skończyło dlatego jak dla mnie mogli mnie nacinać po same kolana byle było szybciej
:-))
gorzej potem z siedzeniem i stolcem ale ja jestem tydzień po porodzie i już jest ok.
kasia13_archiwum
@marzenkaq... nieprawda... bywa, ze pekniecie jest duzo mniejsze... W szpitalu, w ktorym rodzilam nie wykonuje sie tego zabiegu rutynowo... Raz bylam nacinana (bo trzeba bylo, corka miala pepowine okrecona wokol szyi i polozna widzac, ze mala zaczela sie cofac naciela mnie i wyciagnela mala)... raz zas nie bylam nacinana... bo nie bylo takiej potrzeby... i tym lepiej...
monikarogalska2
dzięki dziewczyny za odzew trochę się uspokoiłam, ale z tego co wiem to w szpialu gdzie będę rodzic nacięcie to rutyna.
kasia13_archiwum
Szkoda... ale to zalezy od poloznych, ktore tam pracuja. Doswiadczona polozna potrafi tak poprowadzic porod, ze ochroni krocze przed peknieciem... lub bedzie ono niewielkie... Zaznaczam jednak, ze to musi byc dobra polozna...
A polskie polozne sa wspaniale... niestety za granica... chyba... Rodzilam w Niemczech i w szpitalu bylo na 7 poloznych 5 Polek... do tego 2 dochodzace... No... wspaniale...
monikarogalska2
Wydaje mi się że teraz idą na wygodę nie chce sie im popracować nad pacjentką tylko chlast i po kłopocie...
KdaPl
ja nie byłam nacięta, za to pękłam dość mocno
zszywał mnie lekarz i żartowałam żeby nie zszył do końca, bo się może jeszcze przydać
rany goiły mi się ładnie, ale dość długo (długo również odczuwałam ból - około 4-5 tygodni)
IziaMorela
Ja bylam nacinana i nawet nie mam pojecie kiedy to sie stalo. Nic nie czulam. Troche mnie bolalo przy zszywaniu, ale wtedy mialam juz wszystko gdzies :) Mialam swoje malenstwo na rekach, zdrowe i sliczne! Wiem, ze czlowiek sie boi do poki czegos sam nie przezyje! Ale na pewno nie bedzie az tak zle!
Przy drugim porodzie mnie nie nacinali, bo nawet by nie zdazyli :) Kacper wystrzelil jak z procy i nawet mnie nie rozerwalo. Pewnie i tak bym nic nie czula bo mialam znieczulenie zewnatrzponowe!
Glowa do gory!
IziaMorela
...w moim przypadku gojacych sie ran nie mozna bylo nazwac "lekkim dyskomfortem"... ale nie bede o tym tu pisac, zeby kogos nie wystraszyc ;)
kasia13_archiwum
Halooo? Martus? A kto mowil, ze w kazdym przypadku mozna uniknac nacinania krocza??? Bo ja nie...
Mowie raczej o tym, ze mozna uniknac w wielu przypadkach...
I tu na pewno przyda sie dobra polozna.
Jestem zdania, ze nie trzeba przy kazdym porodzie rutynowo nacinac...

I to nieprawda, ze pekniecie zawsze jest gorsze od naciecia...

Nie mowie tu o dzieciach duzych i innych przypadkach (takich jak moj pierwszy porod) przemawiajacych za nacieciem...

I wiele szpitali w Niemczech nie stosuje rutynowego nacinania krocza... i jest to liczone na plus dla danego szpitala... ;)
kasia13_archiwum
"Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała, że zabieg ten ma zdrowotne uzasadnienie, np. gdy zagrożone jest życie dziecka, tylko u 10-20% rodzących. Badania naukowe dowodzą, że w pozostałych przypadkach nie daje on żadnych korzyści, a wręcz jest szkodliwy. "


http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dlaczego-80-Polek-niepotrzebnie-cierpi-podczas-porodu,wid,9959830,wiadomosc.html?ticaid=1779e
kasia13_archiwum
Polek-niepotrzebnie-cierpi-podczas-porodu,wid,9959830,wiadomosc.html?ticaid=1779e
kasia13_archiwum
wiadomosc.html?ticaid=1779e
kasia13_archiwum
O nacinaciu krocza... jak go uniknac, a kiedy jest konieczne... rowniez duzo jest tu napisane...

http://porady-poloznej.pl/naciecie-krocza-czy-to-konieczne/
kasia13_archiwum
i koncowka linku...

czy-to-konieczne/
Nanya
Jeśli nacinają na szycie skurczu i robią to umiejętnie, to nie powinnaś nic poczuć (moja mama przy żadnym z 3 porodów nie czuła nacinania). Niestety ja w ogóle nie miałam skurczy partych, a ciąć musieli (inaczej mały by nie wyszedł, właśnie z tego powodu, że nie miałam pomocy ze strony organizmu), więc zrobili to "na żywca". Dość ostry ból (musiałam sobie krzyknąć), ale trwał krótko, później czułam już tylko pieczenie i uczucie gorąca w tamtym miejscu. Co do szycia, to mimo znieczulenia, trochę mnie bolało. To był niewielki ból, ale zważywszy na liczbę szwów (16) ciągnął się w nieskończoność. Po szyciu byłam chyba bardziej wykończona niż po samym porodzie. Dopiero po ok. 2 miesiącach od porodu mogłam bez bólu dotykać się w tamtym miejscu. Do tej pory, czasami czuję ciągnięcie blizny, a minęło już ponad 2 lata.
Teraz czekam na kolejne rozwiązanie (początkiem czerwca) i od początku ciąży ćwiczę krocze, a na 6 tygodni przed terminem zacznę regularne masaże olejkiem, żeby je uelastycznić. Postaram się zrobić wszystko, żeby tym razem uniknąć nacięcia. Niestety, na coś takiego, jak brak skurczy partych, wpływu nie mam, ale może tym razem będzie lepiej. Mam taką nadzieję :)
monikarogalska2
To przeżyłaś horror, aż mi ciarki przeszły. Życzę Ci aby ta sytuacja sie nie powtórzyła, pozdrawiam
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.