Menu

nacinanie krocza

Strasznie się tego boje, wiem trochę na ten temat z opowiadań. Czy jest jakiś sposób żeby uniknąc nacinania? Jak to było u Was, z nacięciem krocza?

fionka
 1141  29

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Zdrowie nacinanie krocza

Odpowiedzi

kama86
Ja krocze mialam nacinane(niestety)przy pierwszym porodzie...Ale nie kazdej rodzacej krocze nacinaja tylko wtedy jesli sa do tego przeslanki..choc lepsze rozciecie niz pekniecie..Przy drugim porodzie bylam masowana zebym nie pekla ani zeby mnie nie rozcieto i sie udalo:-) wszystko zalezy od poloznej i od wielkosci dzieciatka:-)A ty Fionko kochana nie sluchaj o innych przypadkach bo tym bardziej sie stresujesz a teraz to ci spokoj potrzebny...Ja tez sie balam porodu drugiego bo juz wiedzialam co mnie czeka:-( a okazalo sie ze strach ma wielkie oczy.Kobieta potrafi wiele wytrzymac:-) A natura pokazuje wszystko w trakcie..Zawsze o swoich obawach mozesz porozmawiac z ginekologiem lub polozna...
Beki
Szybkie ciachnięcie ostrym skalpelem jest przy bólach porodowych drobnostką.
mateuszowa
@Beki dokładnie.
Mnie nacinali przy pierwszym porodzie,przy drugim sama pękłam.
Nawet nie poczułam kiedy.
Nic mnie to nie bolało bo tego się nie czuje.
Ale oczywiście, przed pierwszym porodem również miałam takie same obawy jak Ty.
mateuszowa
Zresztą nacięcie krocza przez położną sprzyja szybszemu wydostaniu się dziecka.
Jeśli nie zgodzisz się na cięcie,będziesz się dłużej męczyc.
Więc warto,choc nie zawsze trzeba nacinac.Położna zrobi to tylko wtedy,kiedy uzna to za konieczne.
Anulkaa
Mnie nacinali i powiem ci szczerze że nawet tego nie poczułam. Tak mnie pochłonął poród i to że mam przeć. Owszem potem był lekki dyskomfort przy zszywaniu i jak się goiło to swędziało.

Też się dużo naczytałam przed porodem o nacinaniu. A jak przyszło co do czego to się nie odezwałam ani słowem. Nikt mnie też przed porodem nie zapytał, czy zgadzam się na nacinanie. Po prostu mnie nacięli.

Jak masz takie obawy, to może zadzwoń do szpitala w którym będziesz rodzić i zapytaj jak to jest u nich. Z tego co wiem, to możesz się nie zgodzić na nacinanie (np. moja koleżanka miesiąc po mnie rodziła w tym samym szpitalu bliźniaki i absolutnie zabroniła aby ja nacinali i urodziła 2 chłopców bez nacinania). Tylko musisz brać pod uwagę, że możesz też po prostu popękać. I wtedy tak czy tak musieli by szwy nakładać.

Ale tak jak napisała kama86 my KOBITKI potrafimy wile znieść. I Ty dasz sobie radę!
Życzę szczęśliwego rozwiązania!
kama86
@mateuszowa-nie zawsze sie nie czuje ciecia tak samo jak pekniecia...Ja np czulam jak mnie rozcieto to zalezy wszystko od grubosci powloki skory na pochwie..Tak mi tlumaczono...
Bez podstawnie tez nie nacinaja krocza,jezeli wszystko idzie gladko polozna stara sie pomoc...
Mi przecieto krocze nie dlatego zeby szybciej poszlo tylko dlatego ze glowka wychodzila wraz z raczka i w chwili gdy trzeba byloby mi pomoc zlamano by synowi obojczyk...
Dlatego nie przy kazdym porodzie przecinane jest krocze.
Przy moim drugim porodzie polozna mnie masowala aby uniknac pekniecia..
kama86
http://www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,3354086.html
Runka
naciecia nie pamietam nawet, wiec raczej nie bolalo, w dodatku mimo naciecia peklam (ale ja mialam porod kleszczowy) bardziej pamietam podanie mi znieczulenia przed szyciem, siniaka mialam dluzej niz dolegliwosc zwiazane z peknieciem i rozcieciem....
czekoladka22
Nie taki diabeł straszny jak go malują:D
Ja przy córci byłam nacinana i nawet nie wiem kiedy tylko pamiętam że córcia szybko wyskoczyła z brzucha a bez nacinania teraz rodziłam synka i sie męczyłam już chciałam prosić o przecinanie bo nie umiałam urodzić ale dałam rade pielęgniarki wiedzą najlepiej jak widzą że zaraz ci pęknie samo to lepiej żeby ona ci przecinała w bok niż żebyś miała pęknąć do odbytu i żeby ci sie to nie zagoiło nigdy wierz mi :]
podobno można sie masować jakoś pod koniec ciąży ale to musiałabyś porozmawiać z ginekologiem :]
alinagj1o2
Nacięcie krocza to przy całym porodzie drobnostka .Przechodziłam to 3 razy .
amalka
Nie nacinali mnie, pękłam sama. Dwa tygodnie po porodzi nosiłam stringi (rock) To powinno starczyć za cały komentarz (rofl)
amalka
Ps. Dodam tylko, że po nacięciu krocze goi się lepiej, niż w przypadku gdy pęknie.
JUSTYNA300511
Nawet nie poczułam kiedy ciachnęli (hahaha)
Nena
Nacinanie samo w sobie nie boli, ból jest jak szwy zaczynają sie rozpuszczac juz po. Ale na to sposób też jest: moczysz w zimnej wodzie mały ręcznik i na chwile do zamrażarki, wyjmujesz i robisz oklad na krocze. Gdy poczujesz ze robi sie ciepły zmieniasz na nowy, zimny. Mi to przynioslo ulgę.
renata29
A ja czułam :) Ale nie bolało.Nacięcie wykonuje się podczas skurczu więc jego ból zagłusza tamten,maleńki :) Niestety jedno nacięcie nie pomogło bo pękłam z drugiej strony okrutnie.Dostałam znieczulenie więc szycia nacięcia prawie nie czułam ale szycie pęknięcia to było traumatyczne przeżycie.Więc ja jestem jak najbardziej za nacięciem przy pierwszym porodzie.
rozowa82
naciecie z porownaniu z porodem to pikus....
jola8443
ja miałam przy obu porodach nacinane i fakt,że przy tych bólach to był pikuś.
kama86
@chivas- tu nie chodzi o to zeby sie sprzeciwic i nie zgadzac na nacinanie krocza...Chodzi o to ze czasem mozna tego uniknac tylko trzeba wiedziec jak to zrobic.
A roznica z nacinanym kroczem i bez jest wielka.
tlolek
rodziłam dwa razy, przy obu porodach byłam nacinana.
Za pierwszym razem położna nacięła podczas skurczu, nic nie bolało. Dowiedziałam się o nacięciu dopiero jak poprosiła lekarza o zszycie...
szycie w zasadzie nie boli, czuje się że ktoś coś tam robi...przed szyciem znieczulają tą okolice.
przy drugim porodzie wręcz pragnęłam nacięcia bo córcia się co chwila cofała w kanale rodnym a pamiętałam że nacięcie przyniosło mi poprzednio ulgę i przyspieszyło finał.
W chwili kiedy już otwierałam paszczę żeby poprosić lekarza i położną żeby cieli to już położna wykonywała cięcie. Ogromna ulga i chwilę później córcia już leżała na moim brzuchu.
Co do czasu po cięciu...po pierwszym cięciu miałam lekki dyskomfort przez pierwsze dni. Natomiast po drugim cięciu już na drugi dzień normalnie chodziłam, siedziałam "po turecku" i jedynie podczas mycia szwy przypominały mi o tym że byłam cięta.
oli28
Mała wyskoczyła tak sprawnie,że obyło się bez nacinania.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.