Menu

nacinanie krocza

Mam pytanie poniewaz przy pierwszym porodzie miałam nacinane krocze czy przy kolejnym rowniez mnie to czeka?? To było straszne nie byłam wstanie chodzic tak mnie małpa nacieła a jak poszyta byłam to brak słow dlatego sie boje kolejnego porodu ktory czeka mnie na poczatku wrzesnia:)

Justyna87
 1257  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

krocze porod

Odpowiedzi

tlolek
można ponoć uniknąć nacięcia. zapytaj sie lekarza...jest jakas technika masowania krocza żeby to miejsce było bardziej elastyczne
ja byłam cięta i na szczescie dobrze zszyta nawet nie widac praktycznie gdzie to jest jedynie mi się zrosty po cięciu zrobiły...co niestety bardzo boli podczas stosunku (ale są na to leki naszczecie)
kasia13_archiwum
Wiec... Ja mialam przy pierwszym nacinane krocze, bo mala miala owinieta wokol szyi pepowine. Wiec chodzilo o ratowanie jej zycia, bo sie cofala...
Przy drugim porodzie natomiast nie bylam nacinana. Nieznacznie peklam i musialam byc wprawdzie szyta, ale to pekniecie bylo duzo mniejsze nic ciecie przy 1. porodzie i juz tego samego dnia moglam normalnie siedziec (po cieciu ponad tydzien siedzialam na kole ratunkowym).

Takze fakt, ze bylas cieta przy 1. porodzie nie musi byc wyrokiem, ze to samo bedzie przy drugim.
Jest taki specjalny olejek firmy Weleda, ktorym mozesz robic masaz krocza. Taki mazas uelastycznia ten miesien i jest wieksze prawdopodobienstwo, ze uchroni sie ciecia.
genpei
Ja wyczytałam ze sa 3 sposoby aby uniknąć nacięcia: 1)należy ćwiczyć mięśnie Kegla, 2) Robić masaż olejkiem w/w 3) Zaparzyć czarną kawę i nasączyć w niej podpaskę lub kawałek materiału i włożyc do bielizny na 20-30 minut. Ja od czasu do czasu jak mi sie przypomni stosuje 1 metodę i dodam ze jestem tuz przed pierwszym porodem.
kasia13_archiwum
Marzenko... to dopiero w ostatniej chwili zobaczyli... Ja przyszlam juz z 8 cm rozwarciem i od razu na porodowke. Pecherz nie pekl do ostatniej chwili. 10 cm rozwarcie i polozna przebila go... tu sie glowka pcha, a nagle cofa. I w tym momencie szybko sie zdecydowala (polozna na to nacinanie), i wyciagnela core... jedna reka lapiac (w srodku) za glowke, a druga jednoczesnie odwijajac pepowine... Moj maz to widzial to mowi, ze to byly doslownie sekundy.
carka
Mi lekarz chciał oszczędzić krocze i wstrzymywał się z cięciem. W rezultacie cała popękałam..Mam kilkanaście szwów zewnętrznych i wewnętrznych. Mam tez szew od rany ciętej. Minęł dwa miesiące od mojego porodu..blizny od rany ciętej nie czuję już prawie wcale..natomiast te popękane fatalnie sie goją..bolą...jedną mam prawie do uda i ledwo siadam do dziś...więc nie bój się nacięcia..bój się popękania.
kasia13_archiwum
@carka... no wlasnie u mnie to sie nie sprawdzilo... popekanie bylo mniejsze.
Ale to chyba raczej indywidualna sprawa, i najlepiej byloby, aby lekarz badz polozna (zaleznie, kto towarzyszy przy porodzie) mieli na tyle rozeznania, zeby wiedziec, kiedy takie ciecie jest potrzebne, a kiedy nie.
carka
dokładnie kasiu 13..niestety na naszych lekarzy nie zawsze można liczyć
Ja do swojego mam trochę żal. Sam poród mimo, że zakwalifikowany jako ciężki, wspominam neutralnie, jako coś co trzeba było przeżyć i już. Natomiast te dwa miesiące połogu, z bólem, komplikacjami..tego nie da się zapomnieć:(
tlolek
bo prawda jest taka ze grunt to dobra połozna/lekarz przy porodzie.jak zna sie na rzeczy to tak natnie zeby było dobrze. ja po cieciu jedynie miałam kłopot w szpitalu żeby siadac bo były drewniane krzesełka a ten dyskomfort po cieciu minoł chyba po tygodniu jesli chodzi o siadanie a chodzenie nie sprawiało problemów bo juz po 2 dniach po powrocie juz sprzatałam w domu....
jedyne co mi przeszkadza to te zrosty a jakos nie mam czasu zeby zabrac sie za leczenie choc leki juz kupione od miesiaca czekaja....
fabia81
zgadzam sie z tlolek dobra połozna to skarb! ja tez 5 miesiecy temu miałam naciecie krocza nawet nie poczułam a strasznie sie tego obawiałam jeżeli położna zrobi naciecie w skurczu to nic nie poczujesz moja kolezanka niestety miała po skurczu naciecie!!! najgorsze jest 6-7 dni po porodzie aż do wizyty połoznej kiedy zdejmie szewki później jest tylko lepiej. Na szczęście nie mam żadnych dolegliowości czuje sie jakby nigdy nie było nacięcia, czego tez bardzo życzę :))))))))))
tlolek
ja o nacieciu krocza dowiedziałam sie jak przyszedł doktorek mnie zszywać tak to fajnie połozna zrobiła nawet nie wiem kiedy...a na szczescie miałam szwy rozpuszczalne wiec jakies 2 tyg po cieciu jeszcze je miałam..."wymywały "sie same z każdym prysznicem..ale uwazam ze cięcie nie jest takie złe...moze dlatego ze nie mam przykrych doświadczeń z tym związanych
tlolek
powiem ci że spotakałm sie kilkakrotnie z tym że jednak szwy są zakładane normalną nicią i po 2 tyg dziewczyny zgłaszały sie na zdiecie wszystko zalezy od dzpitala
kasia13_archiwum
Samego ciecia nie czulam, szycie bylo potem niezbyt przyjemne, choc ze znieczuleniem. No i jak juz mowilam kolejne 2 tyg. (okolo)... ze nie moglam normalnie siedziec.
Justyna87
Położna miałam super ale lekarz niech go szlak jak mnie szył wszystko czułam, mało tego mały był na patologii noworortka i z tym poszytym tyłkiem chodziłam do malenstwa co godzine bo na siłe do cycka przystawiały. Pozniej za 2 tygodnie na kontroli lekarskiej u ginekologa dowiedziałm sie ze byłam szyta rowniez w srodku bo podczas porodu popekałam o czym nie miałam zielonego pojecia....
Justyna87
Tak samo do szpitala zgłosiłam sie zaraz jak mi wody odeszły czyli około godziny 20 pogotowie mnie zabrało 3 tygodnie przed terminem. Jedno jest pewne jak teraz bede miała takie akcje do szpitala pojade dopiero jak zaczna sie skurcze a nie jak wody odejda
ODYNIECKA
To zależy od wielkości dziecka. Mój pierwszy synek ważył 4,5kg i bez nacięcia sie nie obyło bo i tak wszystko by popękało a lepiej goi się jak jest równo nacięte. też nie mogłam chodzić a do tego miałam hemoroidy. Po miesiącu wszystko się zagoiło izniknęło. Córeczka ważyła 3.9 i wcale nie potrzebne było nacięcie bo urodziła się dwa lete po pierwszym dziecku i wszystko było porozciągane. Lekarz się śmiał, że urodzę w drzwiach. Najmłodszego synka urodzilam po 11 latach od poprzedniej ciąży i wszystko było jak za pierwszym razem tylko ja byłam bardziej doświadczona: na hemoroidy sama zaplikowałam sobie maść a szew był maleńki i po 5 dniach mi go zdjęli więc dokuczał krótko.
carka
Moja małą ważyla 3500 i tzk popękałam. To chyba indywidualna sprawa kobiety. A ja wcale nie jestem jakoś ekstremalnie drobniutka
KdaPl
nacieta nie bylam natomiast dosc mocno popekalam przy porodzie, jakis miesiac dochodzilam do siebie
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.