Menu

Nacinanie krocza podczas porodu

Czy podczas porodu rutynowo miałyście nacinane krocze, czy też przykładowo musiałyście wyrazić na to zgodę? Czy waszym zdaniem nacinanie krocza jest konieczne? Jak długo bolało was nacięcie po porodzie i w jaki sposób łagodziłyście ewentualny ból czy dyskomfort po tym zabiegu? Ciekawi jesteśmy waszego zdania i sposobów na szybsze gojenie się rany.

Ania
 3018  20

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród poród nacinanie krocza

Odpowiedzi

Magdzik
Na samym wstępie, jak mnie przyjmowali do szpitala musiałam wyrazić zgodę na nacięcie krocza, choć nie było później takiej potrzeby, bo rodziłam przez cc. Ale byłam przygotowana na wszystko i miałam ze sobą Tantum Rosa:)
karolcia514
mialam nacinane krocze ....samo szycie mnie nie bolalo i wszystko goilo sie dobrze :)
Majaaaaaa0000
Ja rodziłam bez nacinania i nie popękałam...
Anemona
Przy pierwszym nie byłam nacinana. Bo nie zdążyli. Bardzo sie tego bałam. Wiec jak położna powiedziała że teraz można naciąć, to ja krzyknęłam że mam skurcz i młody wyleciał. Z tamtego zdarzenia miałam dwa szwy ale gdzieś w środku wiec ich nie czułam jakoś specjalnie o to nie dbałam . A synek miał odwód główki 33 cm W drugiej ciąży to była moja zmora, tylko tego sie bałam. Ale jak dostałam skurczy partych to położna zapytała czy byłam nacinana przy pierwszym. Wiec przy drugim też mnie nie nacięła bo jak by to o niej świadczyło- tak sie tłumaczyła. Młoda była maleńka a obwód główki miałą tylko 30 cm. wiec mnie nawet nie drasnęła :) po wszystkim nic tam nie czułam.
Tak wiec nie znam tego bólu od razu mogłam siedzieć, moja kuzynka siedziała na kółko dmuchanym. Współczuje.
smerrfetka
nie nikt o zgodę nie pytał w trakcie skurczu mnie nacieła co bardzo czułam skurcz był słaby chyba,więc cięta byłam na żywaca brrrrrr na samą myśl mną trzęsie.....Szycie też do przyjemnych nie należało czułam ukłucia ......Po wszystkim miałam jednego wielkiego siniaka nie mogłam siedzieć tylko leżeć,lub siedzenie na zdrowym półdupku...MASKARA
Beki
Miałam swoją prywatną położną, której ufałam i to ona zdecydowała czy mnie naciąć. Podczas parcia, zresztą wrzeszczałam, że ma mnie naciąć, albo sama to zrobię ;) Zabolało, ale przez chwilkę, bo zaraz moje malusie bejbe zobaczyłam. Podczas zszywania rozmawiałam przez telefon więc nic nie czułam, bo dostałam chyba super dawkę znieczulającą. Odczuwać szwy zaczęłam dopiero po 5ciu dniach. Był to sam środek upalnego lata, więc ubierałam się w sukienki bez bielizny, często podmywałam się fioletem. Dwa, góra trzy dni i po bólu.
sara7777
byłam z konieczności nacinana przy obydwóch porodach.krocze ładnie się goiło
daryjka87poznan
Nikt mi sie o zgode nie pytał...nacieli mnie i juz. Goiło sie strasznie, po nocach siedziałam i płakałam bo myslałam ze zadrapie sie tam na smierc a przeciez nie mogłam nic zrobic. Trwało to az miesiac.
emiliab
Zarówno za pierwszym jak i drugim razem na piśmie musiałam wyrazić zgodę. Za pierwszym razem położna nacinała, za drugim razem położną była młoda dziewczyna i nie zrobiła tego.
Panterka
U mnie identycznie jak u @patik:)
Anciacia
Coś tam podpisywałam, ale i tak nie pozwoliłam żeby mnie nacieła. Mogłam siedzieć tylko na "kole" przez kilka dni ale nie żałuje tej decyzji. Pękłam i to dość mocno, ponad 7 szwów ale nie było źle, przy szyciu bolało jak wbijał igłe.
tlolek
przy pierwszym porodzie tak położna zdecydowała że trzeba naciąć.Goiło się dobrze
Przy drugim porodzie córeczka się co chwile cofała i w tym samym momencie jak ja prosiłam o cięcie to już położna mnie nacięła.Goiło się jeszcze szybciej.Już następnego dnia mogłam siedzieć "po turecku"
myszka838383
Miałam nacinane krocze i nikt nie pytał mnie o zgodę.Zostało wykonane w momencie gdy skurcz mijał więc wszystko czułam :/ Zostałam paskudnie zszyta i rana bardzo długo się goiła. Nacierpiałam się trochę.
sque
Ja po prostu zostałam poinformowana, że przy następnym skurczu zostanie mi nacięte krocze i tyle. Goiło mi się długo ponieważ zostało źle zszyte i w ciągu tygodnia od porodu trafiłam do szpitala, gdzie zostałam ponownie nacięta i zszyta. Bardzo długo mi się goiło i bolało okropnie. Nic w sumie nie mogłam za bardzo zrobić na ból, więc musiałam przecierpieć. Dyskomfort z tego powodu czuję do tej pory, a minęło już 2,5 roku.
sque
Dodatkowo na ranie zrobił mi się okropny, wielki krwiak, co już lekarz w szpitalu tego samego dnia mi powiedział. Praktycznie cały czas siedziałam lub leżałam na jednym boku, bo inaczej czułam okropny ból.
sheryl
Nie miałam, nacinanego krocza, w szpitalu, w którym rodzilam jest "ochrona krocza".
aniol
U mnie niestety nikt mnie niepytał naciela tak ze az zawylam jestem waska a maly byl duzy nacieciem poleciala az na tylek goilo sie bardzo dlugo ponad 4 tyg bolalo jak diablirodzina przychodzila a ja tylko stalam o siedzeniu niebylo mowy takbolalo jeszcze szwy sie wrosly zamiast rozpuscic i musialam jechac na zdjecie tantum rosa uratowalo mi zycie bo juz zaczelo mi sie paprac przez te szwy bol straszny sam porod to mimo boli dla mnie super naciecie i nastepne tyg horror.przy drugim porodzie niepozwole na nacinanie teraz bedemadrzejsza przepraszam za bledy komputer strajkuje
czekoladka22
ja nie pamiętam żadnych papierków do uzupełniania chyba nie wyrażałam zgody ale położne wiedzą kiedy trzeba zrobić nacięcie ja byłam nacinana i niestety potem nawet mi sie szefki rozwiązały ale wszystko sie dobrze zagoiło.
matylda99
Ja niestety miała 2 porody i za każdym razem byłam cięta:/
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.