Menu

Naczyniak

Dziewczyny czy którejś dziecko miało naczyniaka? Pati coś wyskoczyło na szyji i dzisiaj byłam u lekarza. Okazało się, że to naczyniak i jutro idziemy do chirurga dziecięcego. Zastanawiam się co on może z tym zrobić. Wiem na pewno, że te naczyniaki są wymrażane ale coś jeszcze robią. Tu właśnie mam pytanie: jak to było usuwane u Waszych dzieci?

koza54
 693  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Zdrowie zabieg chirurg dziecięcy naczyniak

Odpowiedzi

babooshka
http://www.lasermedic.com.pl/index.php?id=70220200847
babooshka
generalnie jest wiele typów tych naczyniaków a usuwa sie operacyjnie: skalpelem, metodą krioterapii bądź laserem. Naczyniaki jamiste mogą ustępować samoistnie.
koza54
@patik, widziałam Twoje pytanie z zeszłego roku :) powiedz mi ile to zamrażanie trwało?
koza54
dzieki @babooshka (kwiatek)
isiorek
moja córcia ma naczyniaka na pleckach i powiekach, pediatra mówi że powinny się wchlonąć same
karolincia
madzia ma naczyniaka jamistego na pępuszku teraz jest już bledszy i mniejszy mam nadzieje że zniknie
monilajsa
Moja starsza miała pod paszką, gdy miała pół roczku zaczęliśmy krioterapię, która trwała gdzieś 4 m-ce. To zabieg chyba niezbyt bolesny, bo mała nie płakała
rozag
Witam,
Robilam dzisiaj MR glowy z kontrastem. Mam naczyniaka zylnego w okolicy ciemieniowej.Lekarz napisal tylko tyle,nie ma nawet wymiarow:(. Ostatnio mialam niedowlad pkg. Utrzymywal sie kilka dni ze zmienionym natezeniem. Spedzilam 3 dni w szpitalu. 2 dnia bylo juz z reka lepiej,ale nagle zaczela puchnac (po wyjsciu ze szpitala puchla jeszcze kilkakrotnie bez zadnej przyczyny).Lekarz nic z tym nie zrobil. Mialam robione w szpitalu eeg,ekg,emg, doplera,pole widzenia,tk jednofazowe glowy,morfologie itd. Nic znaczacego tam nie wyszlo. Problemy zaczely sie 1,5 roku temu tzn.mam szczekoscisk,migreny,3 razy przed szpitalem dretwiala mi do lokcia prawa reka.Taki stan utrzymywal sie ok.tydzien. Bylam nawet u rehabilitantow,ktorzy nastawiali mi kregoslup,ale nic sie nie zmienilo. Dzien przed szpitalem (niosac kawe) dostalam "ataku" tzn.reka tak mi sie trzesla,ze nie moglam nic z nia zrobic-odstawic kawy,upuscic kubka....nie mialam nad nia zadnego panowania.Niestety takie sytuacje dalej sie powtarzaja-wczoraj nie bylam w stanie utrzymac łyżeczki od herbaty,bo reka latala mi jak szalona.Lekarz szpitalny sugerowal jeszcze,ze to moze byc na tle nerwowym,ale nie rozumiem czemu atakowaloby to zawsze prawa strone. Ogolnie pracuje w firmie diagnostycznej i wedlu tego co powiedzieli radiolodzy to naczyniak w lewej polkuli moze miec ogromny wplyw na funkcjonowanie prawej czesci ciala. Problem w tym,ze lekarz szpitalny zamiast do neurologa skierowal mnie do psychiatry.Potraktowal mnie jak histeryczke z nerwica,a ja czuje,ze z moim cialem dzieje sie cos dziwnego.Czytalam sporo o padaczce (ktora moze spowodowac naczyniak) i podobno nie jest to zazwyczaj filmowy napad-moze to dotyczyc takze niektorych partii mięśni itd. Napiszcie co mam robic,bo faktycznie czuje sie juz jak nienormalna....a nie moge juz tak dalej funkcjonowac,bo zaczyna byc to klopotliwe-gdy reka tak dziala przy ludziach.Poza tym boje sie konsekwencji jesli faktycznie to mi mogloby krwawic do mozgu itd.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.