Menu

Nadopiekuńczość

Czy waszym zdaniem jesteście mamami nadopiekuńczymi, które nie pozwolą dziecku wejść na drabinkę bo już macie wizję, że na pewno spadnie? Czy też może uważacie, że czasem trzeba - jak spadnie to będzie uważało?

kosia
 501  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

Opieka nad dzieckiem nadopiekuńczość

Odpowiedzi

Pyzucha3
Mojemu Wiktorkowi pozwalam na samodzielne wspinaczki po zjeżdżalni oczywiście stoje w pobliżu ale dwa razy spadł i teraz zanim wejdzie to najpierw mnie woła.
KSENIA29
Bylam nadopiekuncza ale do czasu gdy mala skonczyla 2 latka teraz juz sie opamietalam,doszlam do wniosku, ze jak ma spasc np.z hustawki to i tak spadnie ,czy sie przewroci i zedrze kolana lub lokcie to jest nie uniknione...wkoncu to dziecko.
kasia13_archiwum
Nie jestem nadopiekuncza. Pozwalam moim dziewczynko wspinac sie nawet jak za pierwszym razem mam stracha, to staram sie tego nie okazywac. Czytalam gdzies, ze ten strach udziela sie dziecku i wtedy naprawde moze sie cos zdarzyc, bo dla dziecka ten strach matki jest dodatkowym stresem.
Mysle, ze dzieci nie probuja tego, czego nie umieja. Przynajmniej tak bylo u moich dziewczynek. Jak sie zaczynaly wspinac, to umialy to tez bardzo ladnie.
Ja oczywiscie stoje obok (przy Yasminie) i w razie co, sluze pomocna dlonia... :)
Marlena
Ja tak jak kasia13 - jak Zuzia chce na coś wejść to wchodzi. Owszem mówię zawsze trzymaj się mocno, uważaj, ale nie zabraniam tego. Nie wychodzę z założenia, że lepiej zapobiegać niż leczyć, bo uważam, że za dużo jej może umknąć.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.