Menu

Nadopiekuńczy rodzice

Kiedy waszym zdaniem możńa powiedzieć, że rodzice są nadopiekuńczy? Jak trzymają kurczowo dziecko bo może się przewrócić? Jak wszystko próbuja przewidzieć z góry i nie dopuścić do niepotrzebnych sytuacji jak np.: upadek. Czy to tacy, którzy odkurzają 3 razy dziennie, bo na podłodze są bakterie? Jak b yście zdefiniowały nadopiekuńczych rodziców?

Pixelka
 773  2

Znajdź pytania na ten sam temat:

opieka rodzice

Odpowiedzi

krasna1
ja jestem nadopiekuńcza i zdaję sobie z tego sprawę.
kasia13_archiwum
Nadopiekunczy rodzice, to tacy, ktorzy nie daja sie swoim dzieciom swobodnie rozwijac.
Ktorzy nie widza, ze one dorastaja, i zamiast dawac im coraz wiecej wolnosci, w miare rosnocego poczucia odpowiedzialnosci, trzymaja je na krotkiej smyczy, z obawy, ze w tym zlym swiecie cos im sie stanie.
To tacy rodzice, ktorzy trzesa sie, jak kilkulatek chce wspiac sie na zjezdzalnie, bo moze spadnie... to tacy, ktorzy nie pozwola przenocowac starszemu dziecku u kolegow, bo cos sie stanie..., to tacy, ktorzy majac dorastajace dziecko trzesa sie, gdy sie spozni 5 minut i obdzwaniaja wszystkich znajomych...,


W jednym zdaniu... to sa tacy rodzice, ktorzy swinia od malego w zyciu dziecka, hamuja go i nie pozwalaja mu sie rozwijac pod zadnym wzgledem tak jak by ono pragnelo... tlumaczac to jego dobrem i bezpieczenstwem.

Ale to nie ma nic wspolnego z dobrem dziecka... To jest okaleczanie go...

Bo rodzice powinni dac dzieciom korzenie, ale rowniez skrzydla, aby pewnego dnia mogly odleciec ku swojemu doroslemu zyciu... A w doroslosc nie wchodzi sie z dnia na dzien, lecz jest to droga, ktora podaza sie wprost od momentu narodzin...

I tylko rodzice, ktorzy oczywiscie w granicach rozsadku i adekwatnie do stanu rozwoju kazdego dziecka daja mu rozne wolnosci... pozwalaja sie dziecku rozwijac i przygotowuja do doroslego, samodzielnego zycia w przyszlosci...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.