Menu

Nagość

Powiedzcie mi tak z ciekawosci... czy przebieracie sie przy dzieciach czy raczej unikacie tego??? Do jakiego wieku dziecko widziało was nago??? Moze dziwne pytanie ale cora moja czasami chce sie ze mną kąpac.... gdy była mała wiadomo a teraz to juz kumate dziecko ;P

daryjka87poznan
 1097  28

Znajdź pytania na ten sam temat:

nagość rodzica dziecko

Odpowiedzi

natuuusia19
wiki teraz konczy 3 lata i jeszcz sie przy niej przebieram, tzn czasem szybko zobaczy mi persi ale bez majtek nigdy mnie nie widziala... ale ogolnie sa to sporadyczne sytuacje
amalka
@Daryjko pozwól, że najpierw opiszę Ci jak było w moim domu rodzinnym... Tata oczywiście się zakrywał (w gatkach po domu paradował) mamusia natomiast nie krępowała się nigdy. Swobodnie wchodziłyśmy (mam siostrzyczkę) do łazienki, siusiałyśmy przy sobie, przebierałyśmy się razem w pokoju, mamusia wciągała nas (na ogół w ciuchach) do wanny gdy się kąpała, na golasa wędrowała po mieszkaniu i my podobnie (oczywiście gdy taty nie było). Tak jest do dnia dzisiejszego (grins) U nas w domu jest już nieco inaczej, bo mam synka. Krzysio skończy niebawem 5 lat i zaczyna się "nieco" interesować "jak mamusia siusia". Do niedawna nawet się nie zakrywałam, teraz mały widzi mnie w bieliźnie ale nie nago. Gdy zdarzy mu się wejść do łazienki gdy się kąpię, nie panikuję i nie osłaniam się jak oszalała. Nagość jest naturalna.

Ty masz córeczkę więc myślę, że nie ma powodu panikować (kwiatek)
Tuptolek
Nie wyobrażam sobie sikać przy nikim innym. Są pewne kwestie, które powinno się odbywać w samotności. Tak samo mycie się. Nie chodzę bez majtek przy dziecku i to uważam za normalne. Bluzkę owszem zmienię i biustnosz, w końcu jak się karmi młodsze dziecko to też się odsłania górę. Ale każdy oczywiście robi jak uważa. W końcu seks też jest czymś naturalnym, a jedank chyba nikt tego nie robi przy innych osobach. (kwiatek)
Magdzik
Moja córa skończy 4 lata w sierpniu i często się przy niej przebieram - bluzka, biustonosz, czasem do majtek, ale bez majtek raczej nie paraduję przy niej, ani w ogóle w domu(grins) Czasami jak jesteśmy tylko we dwie, a ja się myję, czy siusiam, to przy otwartych drzwiach łazienki, czy toalety (bo mamy osobne), a Monika zagląda do mnie, to też nie panikuję(grins) Staram się, by to było dla niej czymś naturalnym, czym zresztą jest(grins)
tymianek
mój synek ma ponad 4,5 lat i ostatnio go wciagnęłam do siebie do wanny, na szybkie kąpanko ( po którym tata go zabrał). Nie kryję się przed nim z nagością, ale też nie łażę pół dnia nago i nie rozwalam się na kanapie czy fotelu ze swoją waginą. Po prostu po kąpaniu/prysznicy idę do pokoju po bieliznę i w tym monencie może mnie zobaczyć nago - chociaż widzę, że jest to dla niego tak naturalne, że po prostu nie zwraca na mnie uwagi.
kreskah
ja staram się, żeby nagość była czymś naturalnym a nie wstydliwym w moim domu. Choć oporów mam dużo, bo w domu rodzinnym wszystko było "wstydliwe" i tematów tabu było z kolei dużo za dużo. Nagość, płacz, śmierć taty- dlatego ja chcę inaczej. Chcę z dziećmi rozmawiać o wszystkim.
Mam córki, obie długo karmione piersią, więc z widokiem gołego cyca oswojone. Nie wstydzę się przed nimi. Kiedy jestem z nimi sama, a potrzebuję np się wykąpać- one są ze mną w łazience- mnie to nie przeszkadza- a dla nich moja nagość jest czymś naturalnym. Zdarza mi się kąpać razem z nimi. Maż z nimi się nie kąpie, bo sam ma opory, a ja to rozumiem. Ale zdarzy się, żę któraś z córek wejdzie mu do łązienki. Starszej wytłumaczyliśmy, że tatuś jest chłopcem, więc siusia siusiakiem, a mamusia i Mela to dziewczynki, więc mają pipusie :) Przyjeła to zupełnie naturalnie.
Beatris0302
U mnie w domu także wszytko było tematem tabu, nagość, sex, nawet kiedy w filmach się całowali to rodzice natychmiast zmieniali kanał. Teraz kiedy mam własna rodzinę to nic nie ukrywamy przy synku, czasem wchodzi do łazienki kiedy biorę prysznic, przebieramy się przy nim, chodzi ze nami do toalety, a nawet nie raz widział jak z mężem się kochamy.. To przecież naturalne rzeczy.. No i juz wiemy ze z dziećmi będziemy rozmawiać o wszystkim otwarcie.
jagoda30
u nas to jest naturalne, a już przerobiliśmy temat jak mama siusia, kiedy nie ma siusiaka(kciuki)
pscolka1987
ostatnio tłumaczyłam mojej wiki 3,5l ze młodszy braciszek i tatuś mają co innego a mamusia i ona ma co innego :)widziała jak braciszek siusia na stojąco to stwierdziła żę ona tez tak bedzie po co ma siadać jak można i tak :)nic co ludzkie nie jest nam obce !!!!dzieci czasami więcej rozumieją niż nam się zdaje ....przebieram sie przy dzieciach.....tylko przebieram nie chodze nago itp.....a przy kąpieli mi nie towarzyszą chyba że maja potrzebe wejsćia do łazienki na siku ....to zabardzo się nie interesują co tam mam i po co mi to .....ciało to jest ciało każdy ma to sama .....(grins)
sque
W moim domu rodzinnym nie robiło się z nagości tematu tabu. Z moją siostrą do tej pory potrafimy sobie wchodzić do łazienki jak któraś się kąpie czy przebiera. Także tato czy mama jak musi to wejdzie i problemu nie ma. Tak samo staram się wychowywać moją córę, żeby się nie wstydziła. Nieraz kąpała się ze mną lub wchodziła do łazienki jak ja się kąpałam lub przebierałam. Czasami normalnie przebieram się przy niej w pokoju to razem się śmiejemy. Jedynie mój mąż się wstydzi (u niego wszystko zawsze w domu było tematem tabu, tym bardziej nagość) i chodzi przy córce w majtkach. Nawet czasami jak wchodzi z nią pod prysznic to też w majtkach, potem ja ją zabieram a on już normalnie się kąpie. Ostatnio zdarzyła się taka sytuacja, że mój mąż brał prysznic a ja z córcią weszłyśmy do łazienki umyć ręce po toalecie, a on akurat otworzył drzwi od kabiny. Moja córcia z wielkim przerażeniem krzyknęła: "O, nie! Gdzie jest cipcia!" No więc musiałam jej wytłumaczyć jak wyszłyśmy z łazienki.
Ale jednemu jestem przeciwna. Temu żeby dziecko wchodziło do toalety w momencie gdy ktoś z niej korzysta. Nigdy moja córcia nikomu nie wchodziła, ani mnie ani mężowi, ani nikomu. Wytłumaczyłam jej tylko, że mama i tata też robią siusiu i nie wolno tu wchodzić. Ona jak korzysta z toalety to też każe sobie przymknąć lub zamknąć drzwi i razem z mężem to szanujemy.
Tuptolek
uprawiać seks przy dziecku, dla mnie to przesada, kąpanie, sikanie jak kto tam chce, ale kochać się przy dziecku to dla mnie przesada (smutna)
Ada3610
W moim rodzinnym domu nagość nie jest tematem tabu. Mam dużą rodzinę, jak się wszyscy razem spotkamy około 17 osób to jest normalne, że jak któraś z kuzynek, ciotka, mama się kąpie to wchodzę na siku lub się przebrać i na odwrót.
U męża w rodzinnym domu nagość, seks to tematy tabu.
A u nas w domku synek (13 mc) widzi nas nago i na pewno tak zostanie
smerrfetka
dół ukrywam górę nie(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
sylwia30177
To jest naturalne i syn widzi jak karmie,jak był mniejszy to sie ze mna kapał,a pozniej po rozwodzie z pierwszym mezem nawet czasami mi myłm plecy,fakt ze dół był zakryty(dużo wody i piana ale piersi nie;)I teraz przy córci jest to samo w majteczkach bez stanika oboje mnie widuja przy kapaniu czy przybieraniu;)Nagość jest naturalna;)(awve)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
amalka
@Tuptolku wątpię w to, że ktoś z rozmysłem zaczyna kochać się przy dziecku. Zapewne po prostu weszło przypadkiem "podczas" (nam się nie zdarzyło, ale wielu znajomym owszem) Co zaś tyczy się siusiania przy dziecku- nie ciągnę małego ze sobą. Czasem po prostu wejdzie gdy zapomnę się zamknąć (do niedawna się nie zamykałam) Przy mamusi siusiam, przy siostrzyczce oraz mężu również i nic dziwnego w tym nie widzę (ciężki kaliber to już inna sprawa hehe)

Tak jak pisałam- nie zakrywam się panicznie gdy synek mnie "nakryje". Im bardziej się krępujemy, im większym tabu jest nagość... tym bardziej ciekawi i kusi. Dzieciaki zaczynają "bawić się w lekarza", podglądać rodziców, śmiać się w szkole na widok narysowanej piersi/ waginy/ penisa... Ważne by nie przekraczać pewnych granic ale nie popadajmy w skrajność. Od widoku nagiej piersi nie wypaczymy dziecięcej psychiki.
amalka
Acha! O tym, że chłopcy mają siusiaka a dziewczynki pisię Krzysio wie już od baaaardzo dawna. Ostatni jednak stał się zbyt ciekawski hehe To chyba właśnie ten moment gdy mamusia musi zacząć redukować ilość golizny (grins)
ada410
Mieszkam sama z córką(6 lat)i do czwartego roku życia nagość byłam czymś naturalnym. Razem się załatwialiśmy i razem się kąpaliśmy. Teraz też zdarza nam się sikać razem, tak samo jest z kąpielą, ale generalnie staramy się za bardzo nie okazywać z tą nagością. Tak ja jak i córcia staramy się rozbierać bez swojej obecności...
renata29
U mnie w domu było podobnie jak u @amalki,mama i ja wchodziłyśmy swobodnie do łazienki,wyskoczyć nago po ubranie też się zdarzało :) Do dziś się to nie zmieniło :) Teraz mam dwóch synków i zdarza się,że są ze mną w łazience jak się ubieram chociaż przy starszym staram się już tego nie robić ale nie zakrywam się panicznie jeśli patrzy.
Tuptolek
amalka póki jest to kwestia "nakrycia rodziców przypakiem" to oki, ale jak dla mnie kochanie się przy dziecku dlatego, że tak mi się teraz zachciało i to jest naturalne więc się bzykam to już co innego i od tego można wypaczyć lekko psychikę(kwiatek) a z wypowiedzi jednej z koleżanek zrozumiała, że raczej nie było to przypadkowe nakrycie w trakcie, no ja bym nie chciała nikogo nakryć i pić sobie np. herbatkę gdy obok mnie ktoś się bzyka bo to przecież takie naturalne (smutna) a jeśli siku tak, to czemu ciężki kaliber nie? Jaka różnica, przecież to też naturalne? Nie będę nikogo przekonywać do własnego zdania, po prostu wyrażam swoje. Dużo osób tu z naszego grona postępuje podobnie, a może część tylko tak pisze, więc coś w tym musi być. No ja w każdym razie swoje potrzeby fizjologiczne załatwiam w samotności bo ani to nigdy nie zdarzyło się żeby pachniało kwiatkami, a ni to nie jest miłe nawet jak ktoś by przpadkiem spojrzał jak siedzę na kiblu. Co innego mycie się, ale to nie dziecko, tylko co najwyżej mąż może wejść jak już musi po coś tam. Dziecko to może mnie zobaczyć u góry, bo jak wspomniałam niemowlaki jak się karmi to też widać. (kwiatek)
amalka
@Tuptolku no wybacz ale chyba jest różnica między siusianiem a "ciężkim kalibrem". Podobnie sprawa ma się gdy mam @ lub wymieniam sobie tampona. Napisałam wyraźnie- "Ważne by nie przekraczać pewnych granic". Każdy ma swój rozum i własne granice intymności (kwiatek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.