Menu

Nagradzanie czy przekupstwo

Co sądzicie o nagradzaniu dziecka za każdy dobry uczynek lub dobrą oceną pieniążkami wrzucanymi do skarbonki? Czy nagradzać pieniędzmi, czy lepiej drobnostkami, punktami?

Ania
 394  5

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Nagradzanie za dobry uczynek... dobra ocene...

Dobry uczynek... tak to jest w rodzinie, ze my rodzice robimy mase dobrych uczynkow dla dzieci, a dzieci zycac w rodzinie robia to rowniez.
Takie sa zasady, ktore umozliwiaja w ogole funkcjonowanie rodziny. Nie uwazam, aby za takie cos trzeba bylo specjalnie nagradzac. Choc oczywiscie zawsze mozna pochwalic slownie, powiedziec, ze jest sie dumnym z malucha, ze tak dojrzale postepuje.
Dobre oceny... Hmm... dla kogo maluch sie uczy? Dla nas czy dla siebie? Podejrzewam, ze to drugie... :P Wiec za co nagradzac? Za to, ze sie przysiadl i nauczyl? To na drugi raz rowniez siadzie, jak powachlujemy mu przed nosem nagroda. A nie lepiej, kiedy dostanie dobra ocene po prostu powiedziec mu, ze jestesmy z niego dumni? Szczegolnie, gdy widzielismy, ile trudu kosztowalo go nauczenie sie tego?
Jezeli dziecko zdalo jakis trudny egzamin uwazam, ze mozna np. wtedy to jakos uczcic... jakies fajne jedzonko czy cos podobnego...
Mysle, ze ogolnie nagradzac za takie rzeczy tak, ale slowem. Ze jestesmy dumni z dziecka... Ze postepuje wlasciwie. Nie nagradzam moich corek za to, ze robia cos w domu badz ida do szkoly czy przedszkola w jakis szczegolny sposob (np. kupujac im cos lub wrzucajac pieniazki do skarbonki)... Bo to sa rzeczy, ktore naleza do zycia i pozastaja poza pytaniem. Je trzeba po prostu robic... :):):)
krasna1
Nagradzamy.
U córy w szkole są co miesiąc spotkania z rodzicami i po takim spotkaniu zabieramy córę do sklepu i coś sobie wybiera.
Początkowo chcieliśmy aby ta nagroda nie była w formie zabawki ale gdy zabraliśmy ją na obiad do restauracji to nie było to dla niej nic szczególnego bo chodzimy tam czasami więc był to dla niej kolejny wypad.
Dostaje także pieniążki do skarbonki,ale to tak bez okazji.
Gdy wiem,że coś jej się podoba i chciałaby to mieć to po prostu jej pomagam nazbierać bo kto jak nie ja jej w tym pomoże.
Nie chcę,żeby chodziła ze skarbonką jak są u nas goście.
kasia13_archiwum
@krasna1... nie... no pewno. Wszystko musi byc indywidualnie dopasowane do dzieca...
Wiec to, co opisalam np. to jest to, co dziala u moich dziewczyn...
kasia13_archiwum
Sa rzeczy np. osiagniete przez dziecko z ogromnym trudem, to wtedy i ja nagradzam, np. jakas zabawka...
Wiec moja pierwsza wypowidz byla troche niescisla... :D:D:D
AnnaZZ
wydaje mi się że kupowanie dziecku zabawki za każdy dobry uczynek to chyba nie zbyt dobry pomysł, bo w końcu dziecko na tyle będzie przyzwyczajone że zawsze na coś będzie liczyć, a wiadomo "apetyt rośnie w miarę jedzenie" więc jest małe starczy lizak ale jak będzie większe będzie chciało mp3 lub inną drogą nagrodę.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.