Menu

Najlepsze przedszkola Waszym zdaniem

Cześć mamy przedszkolaków. Zastanawiam się co Wami kierowało przy wyborze przedszkola, czy tylko odległość od miejsca zamieszkania, czy także opinie o tych placówkach? Jestem ciekawa, które przedszkola polecacie, a o których słyszałyście niezbyt pochlebne opinie. Czy Wasze dzieci chodzą do publicznych, czy prywatnych placówek? Jaki jest w nich stosunek do leżakowania? Opiszcie proszę Wasze doświadczenia z polskimi przedszkolami.

artanis
 689  2

Odpowiedzi

Marlena
Ja kierowałam się przede wszystkim opinią znajomych, których dzieci wcześniej chodziły do danego przedszkola. I ja i Zuzia jesteśmy bardzo bardzo zadowolone. I jestem o tyle zadowolona, że wszystko można było ustalić z Panią wychowawczynią. Ponieważ Zuzka zjada śniadanko przed wyjściem do przedszkola nie musi jeść w przedszkolu, a jeżeli chodzi o obiadki i podwieczorki to je na co ma ochotę i ile zje to zje bez zmuszania. Układ myślę, że jest dobry bo się mała nie zniechęca. Uwielbia pierogi i kluski na parze, jak sa na obiad w przedszkolu to bez repety ani rusz! A co do leżakowania... tez się tego bałam ale przed leżakowaniem jest tyle atrakcji że dzieciaki tego naprawdę potrzebują. Nie muszą spać wystarczy, że leżą mogą nawet cichutko szeptać żeby nie budzić innych dzieci. Zuzka na początku nie chciała marudziła a teraz tak jak inne dzieci chętnie ścieli leżaczek i bez gadania wskakuje pod kołderkę. Dwa razy się juz zdarzyło, że przespała podwieczorek jak się obudziła na środku stał tylko jej leżaczek - spała jak suseł.

A co? Twój maluszek nie chce leżakować? Nie jesteś zadowolona ze swojego przedszkola?
artanis
Mój Grześ poszedł do przedszkola mając 2 lata. Był najmłodszym dzieckiem. Pani dyrektor zdecydowała się na przyjęcie go, ponieważ był bardzo samodzielny, potrafił bawić się w grupie, nigdy nie płakał gdy poszłam, samodzielnie wszystko jadł nawet z dokładkami. Jedynym problemem było leżakowanie właśnie. Przez pierwszy miesiąc panie były przerażone. Maluch skakał po łóżeczku tak, że bały się, czy nie skręci sobie przy tym karku. Inni rodzice skarżyli się, że przez jedno dziecko ich dzieci nie wysypiają się. Była nawet groźba, że będę musiała zabrać go z przedszkola. Zaczęły si ę tłumaczenia i powtarzanie jak robot: 'nie wolno skakać po leżaczku' - przyniosło to efekty. Na początku wydawało się to być nawet dość śmieszne, ponieważ Grześ jak zaprogramowany na każde pytanie o przedszkole odpowiadał 'nie wolno skakać po leżaczku'. Teraz pięknie zasypia razem z innymi dziećmi, nikt nie narzeka.

Synek chodzi do przedszkola nr. 9 w Bielsku-Białej i przyznam, że jestem bardzo zadowolona z opieki w nim. Grześ jest wprost zachwycony panią Gosią, którą zawsze wita buziakiem w policzek:)
Niedawno przedszkole organizowało festyn rodzinny z okazji dnia mamy i taty - wspaniałe przygotowanie, występy dzieci - nawet tych najmłodszych, świetna zabawa. Przedszkole jest bardzo kameralne. A wybór przedszkola był zupełnie przypadkowy - to było jedyne przedszkole, które miało w styczniu wolne miejsca i zdecydowało się przyjąć takie maleństwo.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.