Menu

narzeczony

witam mam problem od kilku dni zuwazylam ze narzeczony mnie omija . Zastanawiam sie czy mnie kocha jeszcze a mamy pol rocznego synka . Nie wiem co mam robic chcialam z nim pogadac to muwi ze nie ma czasu .Wtedy albo idzie sie kompac albo idzie spac . i na dodatek mi wmawia mi ze mam kochanka . co wy na to . poradzcie mi cos . ROZSTANIE ODPADA

1520monika
 563  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

dziecko

Odpowiedzi

syla
Jak rozstanie odpada to co Ci doradzić,bez sensu co to znaczy rozstanie odpada
syla
Chyba lepiej się rozstać niż żyć w chorym związku ,ale to moje zdanie
Tuptolek
takie uroki codziennego życia kochana, nie zawsze się lata za sobą, czasem druga osoba potrzebuje oddechu, a tu u Ciebie jest jeszcze kwestia taka, że Ty masz na niego focha za to, że nie rozmawia z Tobą, a on ma na Ciebie focha za niby zdradę - dlatego z Tobą nie rozmawia - kółko się zamyka. Zastanów się czy dawałaś mu powody do podejrzeń o zdradę, odczekaj trochę, daj mu czas i porozmawiaj o zaufaniu w związku bo bez tego to raczej kłótnie tylko będą i nie za fajne małżeństwo, nikt Ci się nie każe rozstawać, ale jeśli macie taką huśtawkę uczuć między sobą może warto poczekać ze ślubem lub wziąć tylko ślub cywilny, pozdrawiam
Adrian
(kwiatek) doslownie chory zwiazek to daj mu dozrozumienia ze nie jest tak jak on ci to mowi (kwiatek)(kwiatek)
amalka
Z doświadczenia wiem, że jeśli facet wmawia Ci zdradę- sam ma coś na sumieniu. Może tu właśnie o to chodzi- unika Cię, dziwnie się zachowuje bo "TO" go gryzie... Mam nadzieję, że się mylę (kwiatek)
margolcia85
Boże! Z moim mężem jestem w sumie 7 lat - 5 lat małżeństwa i co też czasami tak mamy to ze cię omija i że nie chce czasami gadać ok, trzeba to przeżyć, w ogóle gadanie rozstanie odpada bo co?Ja tez długo tak myślałam - sama wychowywałam się bez ojca ale jakoś żyję mama wychowała mnie sama i nie było łatwo(smiech) mam swoje za uszami (smiech) ale dałyśmy radę w pewnym momencie mąż wyprowadził się na tydzień i co po tygodniu błagał mnie by mógł do mnie wrócić! Kochana czasami terapia wstrząsowa to najlepsze rozwiązanie, ale najlepiej zacząć od rozmowy :)
Magda27
Zgadzam się z amalka czyli ma coś na sumieniu.....
avilla1209
moze on ma kochanke ?
rosolzkury
Wiesz... może jeszcze trochę poczekaj, może to chwilowe. Ale jeśli nie... cóż... Avilla napisała, ze może ma kochankę... W pewnej książce, antyporadniku pt. Fiasko (Tomasz Mazur) przeczytałam, że niektórzy ludzie szukają romansu kiedy maja kłopoty. Niekoniecznie w domu, ale ogólnie. Maja doła- romans. W pracy kicha- romans... Bo kiedy się zaczyna romans nasz mózg dosłownie zalewa dopamina i wtedy jest tak cudownie, och i ach...problemy w prawdzie nie znikają, ale odsuwają się za jakąś kurtynę miłosierdzia... Z czasem może stać się to stałym sposobem reagowania na kłopoty. Skoro chcesz żyć w związku, który cie nie satysfakcjonuje, to jedyna rada jaką mam, to cierpliwości.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.