Menu

Nastawienie rodziców do Twojego partnera/męża

Jak wasi rodzice byli nastawieni do twojego partnera.
Konkretnie czy byli wrogo nastawieni czy od początku potencjalny zięć im się spodobał?(grins)
A jak wasi teściowie zareagowali na Was???

Anemona
 691  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina teściowie rodzice

Odpowiedzi

KIciula
moi rodzice mieli tendencje do tego by kazdego kandydata na meza traktowac jak wroga.na kazdego zle mowili i wrecz mi odradazali.przy obecnym mezu znowuz moj ojciec chcial miec najwiecej do powiedzenia,ale powiedzialam dosc,ze to moj maz i moj wybor.czasem sie kloca,bo mieszkamy razem z ojcem,ale moj maz wie,ze czasem sobie lepiej odpuscic....a moja obecna tesciowa barzdo polubila mnie od poczatku i juz po paru dniach zaczela do mnie mowic synowa.:)
iwona1985
mój mąż od razu spodobał się moim rodzicom " mój tata mówił i mówi że to jego syn, którego nie miał( bo ma 3 córki), teścia nie mam, a z teściową mam bardzo dobry kontakt
amalka
Nim związałam się z obecnym mężem, spotykałam się z jego kolegą- mężem niedoszłym... To długa historia i przykra dla mnie, więc mój P był niestety oceniany przez pryzmat "palanta" (przepraszam za słownictwo) Szczególnie negatywnie nastawiony był mój tata... Kiedyś podczas rodzinnej imprezy- nakrapianej, tata pękł i przeprosił P, że tak źle go oceniał bo jest wspaniałym człowiekiem. Teraz gdy dzielimy się opłatkiem, tata życzy mi bym była lepsza dla męża (smiech) Rodzice uwielbiają zięcia i wychwalają pod niebiosa. Tata radzi się mojego męża w każdej niemal kwestii a mamusia twierdzi, iż lepszego zięcia mieć nie mogła.

Co się zaś tyczy mnie- moja druga mama polubiła mnie od pierwszego wejrzenia- sama tak to określiła (grins) To wspaniała kobieta i mamy świetny kontakt.
Anemona
Bo u mnie nie bylo wesoło mojemu tacie G sie nie spodobał a było tak.

Miałam 16 lat jak go poznałam w tym czasie zaczęłam liceum a rodzice wyjechali na pół roku do Stanów, wiec mieszkałam sama, G był u mnie codziennie albo i częściej o czym nie omieszkał poinformować tatusia kochany wujek sąsiad( który nas podglądał)

G miał złą opinie w mojej szkole bo kiedyś tam chodził. Jak moi rodzie wrócili i tata poszedł na wywiadówkę szanowna pani wychowawczyni na gadała mu takich rzeczy że przez 3 miesiące byl zakaz spotykania się itp( i tak spotykamy się) A potem mój G miał dość spotykania sie ukradkiem i porosil kolegę żeby zadzwonił do mojego taty i pozwolili sie nam spotykać ( oczywiście kolega podał sie za mojego G. G strasznie się bał taty) i ojciec pozwolił, oczywiście przeprowadził z nim męską rozmowę typu ja wiem o czym myślą chłopaki w twoim wieku itp.


Jednym słowem było ciekawie a teraz się lubią i okazało się że mój G wcale taki zły nie był(grins)

A teściowa mnie polubiła bo ja byłam taki miła odmiana po dziwnyl byłych mojego G
amalka
Aaa o drugim tacie nic nie napisałam! Od początku czułam, że mnie lubi (grins) Po jego śmierci dowiedziałam się jak bardzo... Rozmawiając ze znajomymi wręcz mnie ozłacał. Szkoda, że już go nie ma... Nie zobaczył nawet Krzysia... (placze)
daryjka87poznan
Moi odrazu polubili mojego meza, szczegolnie mama. Jego mama tez z tego co mi mowil miala dobre zdanie o mnie, ze jestem spokojna, mila i na slubie jego rodzina sama mowila ze jestem najlepszą kandydatka dla meza jaka oni sobie wymarzyli (grins)(grins) Z ojcem meza nie mialam zbytnio konkatu poniewaz jego rodzice sie rozwiedli i jego ojciec wogole sie nim nie intresesuje.
izkalepszy
Lubimy się wszyscy(grins)
clyde22
U nas sielanka... Wszyscy się kochamy. ;)
Przed ślubem było niewesoło, bo nie chcieliśmy robić ubawu na kredyt...
Zgrzyty póki co są historią...
maja1482
teściowie od razu mnie zaakceptowali, bardzo im się spodobałam...moi rodzie do R. byli nastawienie sceptycznie, szczególnie mama ( co niestety zostało jej do dziś)... tatcie z czasem przeszło i teraz jest ok... widzi jak R. się stara, jak mnie kocha i dba o nas...
mamaMaksa
Mój mąż często bywał u nas w domu bo bardzo się przyjaznilismy mielismy paczke znajomych wszedzie razem chodzilismy gdy mi się oświadczył to tata o mało zawału nie dostał ale ze szczęscia a mama sceptycznie do wszystkiego podchodziła gdy się wyprowadziłam z rodzinnego domu to mama przez pól roku ze mna nie rozmawiała ale to dłuuuga historia.Teraz sielanka kochamy się wszyscy(grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.