Menu

Nasze kochane urwisy.

Dziewczyny... z czystej ciekawości.
Czy często krzyczycie na swoje pociechy a potem czujecie się podle??? A może czasami dacie klapsa a potem czujecie się jeszcze gorzej?
Ja kilka razy na małą krzyknęłam...to już chyba było z bezsilności a potem czułam się jak wredna matka. Raz dałam klapsa kiedy wyciągnęła z szafki 3 talerze i z uśmiechem na twarzy stłukła je... to była chyba dla niej świetna zabawa.
Dałam jej klapsa...a potem usiadłam w kącie i się rozryczałam a ona przyszła do mnie i się przytuliła... czułam się podle.
Jej i tak nic nie bolało bo miała pampersa... ale mimo wszystko obiecałam sobie, że nigdy, nigdy więcej tego nie zrobię.
Jeśli chcecie podzielcie się swoimi doświadczeniami.

natka1nt
 781  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Partnerstwo i Rodzina dziecko

Odpowiedzi

irekzboralski
zdarza mi się krzyknąć...zbyt często..niestety...a potem czuję się winna...(pout)(pout)(pout)(pout)
joasik31
ja też krzyknę, a potem mam wyrzuty sumienia, że można było inaczej...
avilla1209
mi tez zdaza sie krzyknac!za kazdym razem przepraszam,obiecuje ze juz wiecej nie bede!no i niestaty nie zawsze mi sie uda!ale panuje nad tym i zdaza sie to zadko ale jeszcze zdaza!
karolincia
zdarza mi się krzyknąć czasem tez czuje sie podle wtedy bo zazwyczaj robię to jak sama jestem poddenerwowana i nie powinnam
xkasiulax
nie krzyczę ogólnie mam nerwy ze ''stali''mała ma 10 miechów i też potrafi dać czadu tłumaczę i tłumaczę ona swoje,mnie jest ciężko zdenerwować mała o tym,wie i po jakimś czasie się uspokaja poprostu odpuszcza ,patrzę się na nią kiwam głową i ona wie,że czas przestać,mamusie wkurzać (grins)(grins)(grins)
betty
oczywiście że krzyczę i klapsa również dam... i nie czuję się z tego powodu złą matką... jeśli teraz nie będę reagowała to później nie dam sobie z nią rady...
beatka7623
No czasem się zdarza nie powiem A później jest mi małej żal A jak krzyczę na starszą to mała na mnie krzyczy Po swojemu się ze mną kłóci (smiech)(smiech)

Ale czy jest mi przykro ??? Raczej nie... Krzyczę wtedy kiedy żadne argumenty nie trafiają Bez powodu tego nie robię Klapsa też dam wtedy kiedy trzeba Czasem tylko to skutkuje Niestety (pout)
natka1nt
Dzięki dziewczyny, że trochę "popisałyście". Myślę, że najważniejsze aby każda z nas potrafiła dostosować się do swojego dziecka... bo to chyba my matki przystosowujemy się do naszych dzieci a nie one do nas.
Uczymy się jedno od drugiego. Najwazniejsza w tym wszystkim jest pokora, miłość i wyrozumiałość.
Przecież tak naprawdę wszystkie jesteśmy super mami... dzieci kochają nas bezwarunkowo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!(grins)(grins)(grins) Buziole wielkie dla wszystkich fajnych MAM!!!
JustiSam
Z innej beczki: moja mama czesto na mnie krzyczala i nic mi sie nie stalo, jestem w miare normalna;-) Nie mam zadnej urazy do niej a raczej ja rozumiem. Nie da sie nie krzyknac. Raz dostalam sciera ale juz jako nastolatka. Nie mam pojecia o co wtedy poszlo i tez nic mi sie nie stalo;-)
aniol
oj zdaza sie krzyknac i to nieraz ,klapa tez dostanie i wcale nieczuje sie winna krzywdy mu zadnej nierobie a jakby mila mi wejsc na glowe to by dopero byl lobuziak ..trzeba reagowac zazwyczaj tlumacze ale zdaza sie ze to niedociera .ja dostawlam klapy lub sciera od mamy .krzykla nieraz jakbylam niegrzeczna i jestem normalna .moj synke zazwyczaj przyjdie da buzi przeprosi i drugi raz tego samego nierobi a to znaczy ze rozumie.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.