Menu

Nasze matki

Moje drogie czy wy też macie nie raz dość wlasnej matki? Ja mieszkam razem z rodzicami - oni na dole my na górze, ale chociaż jestem 8 lat mężatką ona caly czas się zachowuje jakbym nigdy nie dorosla. Cały czas mnie poucza i krytykuje od rana siedzi u mnie na górze i wytyka mi moje zachowania: a to nie na czas daję jeść córeczce, chociaż bardzo dbam o to żeby Emilka jadla regularnie; a to za póżno wstaje, albo że siedzę przy komputerze, a na to mam naprawdę mało czasu bo jak dziewczynki dadzą to siądę nieraz na chwilkę to moja jedyna chwila relaksu. Co gorsze bez przerwy krytykuje mojego męża, a my naprawdę tworzymy udaną parę jednak jak tak dalej pójdzie to nie wiem jak będzie bo on też już tym wszystkim zniechęcony. Kocham swoją mamę i mam dość kłótni z nią, ale jak próbuję nie reagować na jej docinki to ona dostaje jeszcze gorszej furii, czy wy też macie takie sytuacje?

AniaSCh
 641  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina matki

Odpowiedzi

Mysiaa
wyprowadźcie się od niej...
mycha2706
Moja mama była wredna(grins) taka zimna,nie okazywała nigdy uczuć i strasznie pedantyczna. Chodzilismy jak w zegarku... cała trójka... Ale! Wszystko sie zmieniło, najpierw gdy wyprowadziłam sie na studia... Po dwóch latach wróciłam,zaszłam w ciąże i była przy porodzie.Tzn. przy pierwszych bólach,siedziała przy moim łozku i głaskała mnie po rękach... zobaczyłam człowieka! Jest apodyktyczna,ale wie,ze ja sobie nie pozwole,zeby sie wtracała.No i wyluzowała. Czasami mysle,ze za bardzo(krejzolka) Moje kolezanki Ją uwielbiają,bo ponoć taka fajna jest... Mi średnio odpowiada Jej przemiana w szaloną mamuske... Jakby troche za pózno... Moja rada-wyprowadz sie (kwiatek)
Milki
moja mamusia jest podobna do twojej co nie zrobie to źle, wszystko jej przeszkadza, jak chce ugotować coś lepszego żeby podchlebić to zaraz je ze nie bo za drogie, ciągle tylko narzeka na brak kasy a pensje ma ładną. na co moge to daje,, przeszkadza jej ze moj chłopak jest u nas w niedziele bo obiad musi na 4 robić ze sie on do domu nie dokłada tylko nie bierze pod uwage tego ze w te wakacje malowanie w domu bylo dzięki niemu bo on za wszystko zaplacił, jak wymienialiśmy bojler zapłaciliśmy ok500zł mniej bo nam taniej załatwił( i do tej pory spłaca pożyczke z własnej kieszeni a my mu oddajemy kiedy się przypomni) teraz palet dużo przywiózł bo się swietnie na rozpałke nadaja ale dla niej to ciągle mało... nie dociera do niej fakt ze on mi duzo pomagał zanim prace dostałam... ciągle tylko mało malo i mało... a jak chcemy z nią porozmawiać zwrócić jej z czymś uwage wpada w histerie...wogole ktoś ją zdenerwuje to do końca dnia my w domu mamy przerąbane... a że już o ciągłym pouczaniu jak mamy żyć ze sobą nie wspomne..
AniaSCh
Dziewczyny o jakiej wyprowadzce wy mówicie tu trzeba podejść do tematu trochę bardziej przyziemnie. Dom jest ładny duży i od dwóch lat naszą własnością bo rodzice przepisali nam całe gospodarstwo więc mam iśc się gdzieś tułać.. (nigdy)
Milki
hmm więc trzeba by dogadać się jakoś z mamusią albo wprost powiedzieć ze dorosłaś i umiesz sama o siebie zadbać...
Milki
chociaz latwo nie będzie najlepiej znasz swoją Mame i wiesz co i jak możesz jej powiedzieć
ADAMSKA98
ja mieszkam z teściowa ale ni wtrąca nam si e w nasze życie prywatne ,czasem mi coś doradzi ,a mam e mam dobrą jak tylko mogla to pomagała
AniaSCh
z nia nie da rady ona chyba nalęży do tzw. toksycznych ludzi, a ja chyba zaczynam popadać w depresję
IziaMorela
ja mieszka,niesety, daleko od swojej mamusi (kwiatek) Ale nawet jak mieszkalam blisko, nigdy nie mialm jej dosc. Kocham ja, jest mi straaaasznie bliska i potrzebna. Potrzebuje chocby minimalnego kontaktu z nia. Kocham Ja, tesknie i jest jedna z najblizszych mi osob!
(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
AniaSCh
Widzę, że nie wiele z was ma taką sytuacje jak ja....(placze)
isiorek
mam to samo ale nie stać nas na wynajem własnego konta szczególnie że rodzice pół roku spędzają w domku letniskowym i wracają jak wodę zakręcą na działkach, więc przez pół roku mówimy sobie byle do maja wytrzymać ;) no i z moją mamą też nie da się pogadać bo od razu ryczy że tak się stara a my nic tylko wrzeszczymy na nią
Ewa0528
Boże znam to tyle ze moja nie wtraca sie do wychowania syna tylko nie lubi mojego meza i na niego najeżdza do mnie a ze on taki i owaki.Aż wstyd sie przyznac na jakie słowa stac moja mame, juz nie raz miałam ochote wam mamusie sie wyzalic ale wstyd pisac.A meza mam naprawde super ale według mojej mamy mam prz........e życie.Jak by to nazwac ona kocha mnie chora miłoscia,ale pociesza mnie fakt ze wybudowalismy dom i bedziemy go konczyc mam nadzieje ze szybko, ze bedziemy miec tyle kasy zeby jak najszybciej go skończyc.Wiec mam nadzieje ze juz nie długo wyprowadzimy sie z tego tzw,piekła i w koncu bede zyc w ciszy i spokoju.Sami MĄŻ, SYNUŚ I JA.Nie wiem co Ci poradzic moze u twojej podziała rozmowa bo u mnie nic nie działa tylko wyprowadzka.
Kordelia
Moja mama niestety już nie żyje(placze)(placze)(placze) ale miałam z nią świetny kontakt- rozumiała mnie i wspierała, teraz mi jej strasznie brakuje:)
Mysiaa
To jak nie chcesz ani się wyprowadzić,ani z nią pogadać.....to ja już nie mam tu nic do dodania.Ty byś chciała zeby znaleźć Tobie złoty środek,ale to tak się nie da.W takim razie myśl sama co na to poradzić.To tyle.
moput
Ja Cię świetnie rozumiem bo mam podobną sytuację. Mieszkam z moją mamą, czy też ona mieszka z nami, bo miała zadłużone mieszkanie, my je spłaciliśmy, wykupiliśmy i jest naszą własnością. Nie będę się wdawała w szczegóły naszego wspólnego życia ale też jest nam ciężko, nie możemy się dogadać w wielu kwestiach, tak ona jak i my chcielibyśmy mieszkać osobno, chociażby te dwie klatki dalej ale nie mamy takich możliwości... I jakoś trzeba żyć, ja nawet myślałam o terapii rodzinnej, bo same nie możemy się porozumieć...
AniaSCh
Mysiaa ja nie szukalam rady tylko pytalam sie czy ktoras ma taka sytuacje
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.