Menu

nauka chodzenia

czy któraś z mam używała lub używa szelek do nauki chodzenia ?jeśli tak to proszę o opinie czy się sprawdzają (awve)

halina21
 501  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Wychowanie dziecko

Odpowiedzi

flame123
Ja szelek używałam tylko i wyłącznie do tego, żeby mi dziecko nie zwiało :)
isiorek
my mieliśmy plecaczek ze smyczą, zresztą czasami nadal go używamy ;) żeby mała sobie swobodnie chodziła i tak ćwiczyła, a nam żeby kręgosłupy od schylania nie pękły ;)
amalka
Przepraszam bardzo ale nie znam (zdrowego) dziecka, które potrzebowało "nauki chodzenia" (wow) Po co przyspieszać biologię? Dziecko siada gdy jest na to gotowe, pionizuje się gdy jest na to gotowe, zaczyna chodzić gdy jest na to gotowe... Wymuszaniem tego co nastąpi samoistnie jest moim zdaniem nieodpowiedzialne. Można zrobić maluchowi ogromną krzywdę. Mój mały zaczął chodzić mając 14 miesięcy (od razu biegiem) i nim to nastąpiło, do głowy mi nie przyszło wkładanie go w jakąś uprząż (nigdy)
Grosik007
zgadzam się z @amalką! Po co robić dziecku krzywdę! Wstanie sam, wtedy gdy on będzie na to gotowy! Jego mięśnie muszą być odpowiednio silne i wytrzymałe żeby utrzymać ciało w pionie! To musi się stać samo!! ROZWÓJ KAŻDEGO DZIECKA JEST INDYWIDUALNY!! Po co wam te szelki czy chodziki?? Ja tego nie rozumiem:(!!
emikacpi
Zgadzam się z @amalką dziecko zacznie chodzić kiedy będzie na to gotowe nic na siłę
goskapolak
Do chodzenia moze nie używałam ale kiedy dziecko już chodziło to używałam po to,żeby się co chwilę nie schylać i nie podnosić jej jak się przewróci.Zresztą bardzo szybko się zbuntowała i nie chciała chodzić w szelkach.
Amalko.Grosik nie bardzo wiem jak można dziecko uczyć chodzić za pomocą szelek.Wydaje mi się,że nie zrozumiałyscie pytania.Takie szelki pomagają jak dziecko już chodzi ale wiadomo,ciągle się przewraca i wtedy nie trzeba nadwerężać kręgoslupa podnoszać albo trzymając za rączkę,która to dziecko niekoniecznie chętnie poda:)
goskapolak
Jeśli szelki miałyby pomóc dziecku zacząc chodzić to chyba mama musiałaby dziecko trzymać w nich trochę nad ziemią,mniej wiecej tyle by dziecię dotykało paluszkami do podloża:)
MamaMateuszka
jak mój mały chciał, żeby go prowadzić przy nauce chodzenia wkładałam mu pod paszki ścierkę i w ten sposób nie musiałam się schylać. Ale to tak na krótko, nie chciałam go nadwyrężać, nic na siłę
amalka
Ajć! Już nie przesadzajmy z tym schylaniem... Mnie bolało wszystko tak, że ból kręgosłupa od pochyłów to pikuś, a bez szelek się obyłam. Nie potrzebny gadżet jak dla mnie- no chyba, że mama faktycznie na kręgosłup choruje, wówczas doskonale rozumiem (kwiatek)

@Goskapolak może rzeczywiście źle pojęłam pytanie (grins) Tak czy inaczej nadal uważam, że nic na siłę (kciuki)
Grosik007
A ja się podpisuje pod @amalką! Dziwny wynalazek!! Tak jak CHODZIK zaznaczam!!!!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.