Menu

nauka języka obcego...??!!

w jakim wieku Wasze dzieciaczki zaczęły się uczyć?? i jakiego języka??

natka86 Mamusia
 818  24

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Opieka nad dzieckiem język obcy

Odpowiedzi

amalka VIPMama
Krzysio uczy się angielskiego w przedszkolu, w domu (sporo mówię do małego w tym języku) i od 3 tygodni chodzimy na 45cio minutowe zajęcia dla dzieci.

Ostatnio uzależniłam się od słuchania PIGNOISE (taki zespół żeby nie było) i słucham sporo. Siłą rzeczy mały podłapuje i śpiewa. Nie wie co (hehe) ale śpiewa (rock)
clyde22 SuperMama
Nasz w przedszkolu liznął angielskiego jako 3latek... Młody umysł jest niesamowicie chłonny. Zdałoby się w tym roku szkolnym kontynuować temat...
Anulkaa Mama
Moja córcia w wieku 2 miesięcy wylądowała ze mną w Niemczech. I ten język ma można powiedzieć od małego na co dzień.
Jak miała 2 latka i 4 miesiące poszła ze mną na kurs niemieckiego. Zaliczyła tam cały rok z mamusią. Tzn to był kurs dla mam z dzieckiem.Mamusie były w jednej klasie gdzie się uczyły, a obok sala lekcyjna była przystosowana do maluchów (zabawki, materace itd) i tam dzieci zostawały to 3,5 godz. z opiekunkami i się bawiły. Opiekunki dwie mówiły po niemiecku płynnie, natomiast dzieci - każde w swoim języku ;) I tak to Alicja podłapała podstawowe słówka, czyli pić , jeść , siku i wszystko co było jej potrzebne przy zabawie. W wieku 3 lat i 4 miesięcy poszła do przedszkola i tam już po 3 miesiącach mówiła zdaniami po niemiecku.
W domu i miedzy sobą mówimy tylko po polsku. Natomiast w innych miejscach, np. przedszkole,plac zabaw czy u lekarza moja córcia automatycznie mówi po niemiecku, sama doszła do tego że tylko w tym języku można się z rówieśnikami dogadać :)
amalka VIPMama
Chwała Ci za to, że pielęgnujesz polskość. Znajoma "babcia" strasznie przeżywa, że nie może się dogadać z wnuczętami. Wnusia wyjechała z Polski mając 2 latka a pozostała trójka przyszła na świat już w Niemczech. Polskiego ni w ząb... Gdy dzieciaki chciały cokolwiek a były pod babciną opieką, ta musiała dzwonić do córki/ zięcia, syna/ synowej, dawać maluchowi telefon i prosić o przetłumaczenie (wow) Wreszcie kupili translator, babcia się poduczyła i jest lepiej, choć nie idealnie. O tym jak ciężko się smykom dogadać z dziećmi w Polsce nawet nie wspominam...
amalka VIPMama
@Eudaimoniu a nie za duży ten "misz-masz"?
Nula139 Mamcia
Młodzież od przedszkola uczy się angielskiego, teraz jeszcze dodatkowo w gimnazjum niemieckiego.
Najmłodsza latorośl ( ma 5 lat) od półtora roku uczy się angielskiego.
irekzboralski ExpertMama
Mikołaj zaczął się uczyć angielskiego w przedszkolu, miał 5 lat
mycha2706 ExpertMama
Ala zna język angielski, Igor uczył się w przedszkolu i chodził na prywatne lekcje u tego samego nauczyciela, bo chciał. @ Eudaimonia, a chińskiego w zanadrzu gdzieś nie trzymasz? W Chinach podobno przyszłość ;) Nie bierz tego za złośliwość, ale dwulatka i takie wymagania aż mi się robi słabo. Każdy robi co uważa za słuszne dla swojego dziecka, super jak jest mega pojętne, ale na wszystko przychodzi czas. Wracając do tematu, gdzieś czytałam, ze dzieciaczki w wieku lat 5 najbardziej przyswajają języki obce.
mycha2706 ExpertMama
Chyba się zapędziłaś.. Wkurza mnie Twoje zacietrzewienie i to, że jak ktoś Ci nie przyklaśnie jest be .Napisałam co sądze na temat nadgorliwości w stosunku do dwulatki i takie jest moje zdanie. A mówienie o sobie, że masz wiedzę ponad nas tu wszystkie głupie kurki wzięte nie świadczy o Tobie dobrze. Nie każdy ma potrzebę chwalenia się, ile fakultetów zaliczył i jakie ma znajomości profesorskie... tak trochę się miotasz i ciskasz tam gdzie nie trzeba.
amalka VIPMama
@Eudaimoniu sama napisałaś- "Obecnie, w wieku dwóch lat uczy się dodatkowo angielskiego i rosyjskiego". Nic tu (jak i w reszcie wypowiedzi) o nauce "mimochodem" nie wspomniałaś. Gdyby zatem iść Twoim tokiem rozumowania, Krzysio prócz polskiego oraz angielskiego (maglowanego na okrągło bo przecież i filmy po angielsku nagminnie oglądam, i piosenek słucham) Krzysio "uczy się" gwary śląskiej, slangu (młodzież się nam plącze wiecznie po "Jordanku"), hiszpańskiego (wspominałam, że słucham Pignoise), francuskiego (mama z dwoma dziewczynkami siedzi często w piaskownicy/ na ławeczce i pięknie ćwierkają w ojczystym swym języku)... Określenie tego jako "nauki języka" to niemałe nadużycie.

Przykro mi, ale (mimo całej swej sympatii d Ciebie) zgadzam się po części z @Mychą. Atakujesz każdą z nas, która nie podziela Twojego zdania i do upadłego bronisz "swojego", często zbyt zawzięcie... (pout) Jesteś kobitką cholernie inteligentną (to widzi zapewne każda z nas) ale łebskich babek tu nie brakuje. Co najmniej kilka mogłabym wymienić. Mają prawo nie zgodzić się z Tobą i powinnaś owo uszanować.

Ps. Nawiasem mówiąc nie sądzisz, że ten "misz masz" utrudni Misi kontakt z rówieśnikami? Większość nie załapie za "Chiny ludowe" "o co kaman" (pokoj)
flame123 SuperMama
@Eudaimonia, o scs zapomniałaś - przynajmniej w teorii
flame123 SuperMama
I przepraszam, że zapytam, ale muszę @Asiu: czy znasz choć dwa (poza polskim) z wymienionych języków perfekcyjnie?
flame123 SuperMama
Ja też takich aspiracji nie miałam, ale jako studenci filologii polskiej musieliśmy poznawać ten język. Myślałam, że studiowałyśmy to samo.
flame123 SuperMama
Bez przesady - kaszubski nie jest aż tak trudny.
flame123 SuperMama
" Żebym nie musiała się wstydzić za dziecko, które będzie mówiło: "wziąść, włanczać, ubrać buty, tą sukienkę, patrzałam, wzięłam" i wiele innych potworków językowych."

@Eudaimonio, oświeć mnie proszę, z której strony słowo "wzięłam" jest "potworkiem językowym"?

Nie chcę się czepiać, ale jak już mamy być tacy fajni, akuratni i trochę ponad przeciętną, to wyjaśniajmy sobie na bieżąco.
flame123 SuperMama
Tak chodzi mi o scs. Wiem o czym piszę. Oczywiście, masz rację. I jak tam sobie uważasz.
Pozdrawiam.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.