Menu

nauka liczenia

Muszę nauczyć Sabinę liczyć conajmniej do 6. Czasem ładnie jej się to udaje a zasem wszystko myli. Znacie może jakiś wierszyk albo wyliczankę z w której się pokolei wymienia liczby? Może w taki sposób byłoby jej łatwiej zapamiętać kolejność

Tesa
 2068  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Szkoła i Kształcenie nauka liczby wierszyk

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Z tego co pamietam, to Fatima miala takie badanie w wieku dokladnie 5. lat i leciala spokojnie do 20 i dalej... Ale jak mysmy ja uczyli? No w formie zabawy... ale w sumie to ona sie jakos tak sama uczyla... Tzn. nie przypomninam sobie, zebym jej jakiejs wierszyki czy rymowanki mowila... Yasmina tez mi juz tak do 10 probuje... myli sie, ale tak po czesci sie jej udaje... A jak powie zle, to ja poprawiam... Po prostu liczy wszystko, co popadnie. Schodki jak schodzi np... ;D;D;D
Tesa
Ćwiczę na kredkach, zapałkach, kostce do gry i raz lepiej raz gorzej. W jwj geupie w przedszkolu większość dzieci ma ten problem jakoś nie mogą tego załapać. A bardzo szybko uczy się wierszyków więc może ten sposób pomoże
kasia13_archiwum
No czemu nie? Kazde dziecko ma inny sposob przyswajania wiedzy. Widze po swoich, ze one tak same z siebie wszystko liczyly, ale ja np. uczylam sie z takich wierszykow jak podala np Iwonka...
kasia13_archiwum
Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć,
siedem, osiem, dziewięć, dziesięć,
słońe, gwiazdy, wiosna, jesień.
kasia13_archiwum
Raz, dwa, trzy,
czarownica patrzy.
Cztery, pięć, sześć,
chce was wszystkich zjeść.
Siedem, osiem, dziewięć,
wsadzi w smołę, w dziegeć.
Nim wszystkich pochwyta,
umkniemy i wkita.
kasia13_archiwum
Jeden, dwa – Janek ma.
Trzy, cztery – smaczne sery,
pięć, sześć – chciał je zjeść,
siedem, osiem – spotkał Zosię,
dziewięć, dziesięć – schował w kieszeń.
kasia13_archiwum
Raz, dwa, trzy, cztery,
maszeruje Huckleberry,
za nim idą Pixie, Dixie,
wykąpane w proszku IXI,
a za nimi krowy dwie,
wykąpane w proszku E.
kasia13_archiwum
:D:D:D:D:D
agniecha
Wojtuś (3latka) łapie wszystko od Michałka, i zupełnie niechcący wychodzi że potrafi to czy tamto, Michałka uczyliśmy powtarzając np idąc po schodach, wrzucając ziemniaki do wody przy obieraniu, wyciągając pranie z pralki. Tak szło mu najszybciej...
Kasia ja nam mniej elegancką wersję
Raz, dwa, trzy, cztery,
maszerują oficery,
a za nimi kurdupelki powpadały do butelki...
agniecha
Raz, dwa, trzy, cztery,
pięć, sześć, siedem, osiem,
szła raz baba z krzywym nosem,
a za babą dziad,
co on dzisiaj jadł?
:)
agniecha
Jeden, dwa - Janek ma.
Trzy, cztery - smaczne sery,
pięć, sześć - chciał je zjeść,
siedem, osiem - spotkał Zosię,
dziewięć, dziesięć - schował w kieszeń.
Tesa
Dzięki wam, super te wierszyki.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.