Menu

nauka samodzielnego jedzenia

Mój Synek ma 11 mies., więc zaczęłam uczyć Go jedzenia łyżeczka, ale już próbujemy tydzień i nic się nie zmienia. Mianowicie robię Mu rano kaszkę i troszeczkę przekładam do drugiej miseczki, nabieram Mu odrobinkę i daję w rączkę, mówię żeby nabierał kaszkę... a ja karmię Go drugą łyżeczką, ale Synek łapie za miskę, gryzie ją i liże od spodu, stuka w stolik i po chwili mówi BACH - wyrzuca, tak jak wszystko inne co tylko dostanie w rączki. Co robić? Oprócz rad żeby być cierpliwą... Wy jak sobie poradziłyście z lekcją jedzenia łyżeczką i od kiedy zaczęłyście?

piasekpustyni
 560  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Odżywianie karmienie dziecka

Odpowiedzi

Edytka85
Nie wiem co Ci doradzić oprócz właśnie cierpliwości i prób. Pokrój może kanapkę w kostkę i przełóż do miseczki, albo wsyp do niej płatki, chrupki niech dziecko na początku je rączkami. Ja mam odwrotny "problem" z moją małą. Ona z kolei chce być samodzielna i wszystko łącznie z zupą chce jeść sama i nie daje się nakarmić.
karolincia
Ja czekałam aż dziecko samo zacznie się interesować łyżeczką i samodzielnym jedzeniem i dzieje się akurat od kilku dni Mikołaj ma prawie 14 miesięcy jesteśmy na etapie że on ma jedną łyżeczkę i próbuje nią cokolwiek złapać z miseczki i włożyć do buzi i o dziwo czasami mu sie już to udaje, czasem wiadomo wyleci po drodze, ja trzymam drugą łyżeczkę i go dokarmiam w międzyczasie, córka tez tak zaczynała tylko ona nieco wcześniej
Anemona
moja też ma jedenaście miesięcy i je paluszkami. Jak jemy coś łyżeczka to ja karmie ją a ona pustą łyżką karmi mnie . Ma dziecina przy tym wiele radości.
piasekpustyni
Edytka85 nie ma szans żeby coś włożyć do miseczki bo zaraz wyrzuci z zawartością na podłogę;/ dostaje w rączki chrupki czy bułkę, ale pojedynczo bo wyrzuca albo ładuje do buzi ile wlezie i się dławi;/

geodonna69 nie wyobrażam sobie śniadania bez owsianki, manny czy kaszki kukurydziano - ryżowej bo Bogus je uwielbia, a "normalne" posiłki tez je, choć nie rozumiem stwierdzenia że kasza jest nienormalna, ja też uwielbiam mannę czy płatki ryżowe na mleku a jestem dorosła więc co w tym dziwnego?

Bestyjka pocieszyłaś mnie, widocznie każdy Maluch ma swoje tempo i czas na naukę.

Dzięki Kobietki za podzielenie się doświadczeniami!(cukierek)(cukierek)(cukierek)
oOoanitaoOo
a ja jednak napiszę - cierpliwosci

u mnei to było tak.... oliwcia nie chciala byc karmiona. chciała wszystko sama.... pozwalalam jej na to. zawsze zjadala ok 25 % tego co jej dalam.. reszt była na niej, na podłodze , ścianach... no ale bez tego dziecko sie nie nauczy.. żadne dziecko nie będzie potrafiło jesc samodzielnie tak od razu. Teraz moja córcia ma prawie 2 latka i dużo rzeczy je sama ( nie pozwalam jej samej jesc tylko zupy bo jest za rzadka ;p )
Może dla Ciebie dobrym rozwiązaniem bylaby taka miseczka z przyssawką ? - taka ktorej dziecko nei da rady oderwac od stołu
oOoanitaoOo
a ja jednak napiszę - cierpliwosci

u mnei to było tak.... oliwcia nie chciala byc karmiona. chciała wszystko sama.... pozwalalam jej na to. zawsze zjadala ok 25 % tego co jej dalam.. reszt była na niej, na podłodze , ścianach... no ale bez tego dziecko sie nie nauczy.. żadne dziecko nie będzie potrafiło jesc samodzielnie tak od razu. Teraz moja córcia ma prawie 2 latka i dużo rzeczy je sama ( nie pozwalam jej samej jesc tylko zupy bo jest za rzadka ;p )
Może dla Ciebie dobrym rozwiązaniem bylaby taka miseczka z przyssawką ? - taka ktorej dziecko nei da rady oderwac od stołu
elinka
tydzien?! hehehe przepraszam, nie moglam sie powstrzymac... kochana, cierpliwosci Ci zycze (mimo wszystko) i to duzo (kciuki). moze zacznij nie od lyzeczki, a od takich pokarmow, ktore dziecko moze zlapac w raczke i sobie pociamkac samo... gwarantuje, ze po tym dziecko w koncu samo sie zainteresuje lyzeczka. pozdrawiam cieplutko i powodzenia zycze, w koncu sie uda(prezent)
JustiSam
Mysle ze kazde dziecko uczy sie w swoim tempie samodzielnego jedzenia. Ja daje mlodej owoce, pieczywo, flipsy i sama je albo mnie karmi. Kiedys dawalam jej jogurt i sama sie rwala do lyzeczki wiec sie "pobawila", ale nie poganiam jej, ma czas na takie rzeczy, znam dzieci ktore sa karmione do 4 roku zycia, a rodzice twierdza ze naucza sie jesc gdy pojda do przedszkola. Szok.
piasekpustyni
elinka nie chodzi mi o o żeby Maluch jadł w ciągu tygodnia sztućcami jak dorosły, myślałam tylko że chociaż nie będzie gryzł miski albo nie będzie rzucał;) wiem że wszystko w swoim czasie(awve) a w łapkę to dostaje jedzonko, więc wszystko po kolei chyba idzie w dobrym kierunku(kciuki)
piasekpustyni
geodonna69 Synek nie przybiera dużo na wadze bo tylko pięć deko na 2 miesiące więc utuczenie jak narazie Mu nie grozi, a kaszki dla dzieci są wzbogacane o witaminy więc nie uważam żeby były bezwartościowe... stopniowo wprowadzam jedzenie dla "dorosłych" żeby przyzwyczaić Jego żołądeczek i nie podam Mu od razu schabowego:) ale dzięki za Twoje zdanie(awve)
JustiSam
Ja tez podaje kaszki malej, ale zgadzam sie z geodonna ze tucza. Moja bardzo malo przybierala na cycku i pierwsze co zaczelam jej podawac to byly wlasnie kaszki, jablko i warzywa. Brzyszek jej sie znacznie zaczal zaokraglac i to raczej nie od warzyw i owocow.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.