Menu

Nauka w domu

Co myślicie o nauce dzieci w domu? Tzn o nie posyłaniu ich do szkoły, w sensie, że to rodzic pełni rolę nauczyciela, przerabia z dzieckiem odpowiednio materiał a dziecko jest jedynie sprawdzane przez kogoś z zewnątrz czy nadąża z materiałem. Podobno u córki w szkole dużo osób wybrało taką opcję. A mi się wydaje, że to zabieranie dziecku kontaktów z rówieśnikami, umiejętności radzenia sobie w grupie itd, że to po prostu wychowywanie dziecka na dziwaka trochę. Co myślicie?

Daria
 502  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

dom nauka

Odpowiedzi

Izka82
dzieci powinny przebywac z rowiesnikami, to tylko dobrze wplywa na ich rozwuj. zreszta nauka czasem bywa nudna , a nauka przez rodzicow to juz chyba super nuda. moj maluch ma prawie 5 miechow a ja juz chodze z nim na roznego rodzaju kolka dla maluszkow, bo ilez moze przebywac tylko z doroslymi. i maly mimo ze taki maly to juz to uwielbia.
kasia13_archiwum
Uwazam, ze to nie jest dobre. Szkola sluzy nie tylko nabywaniu wiedzy, ale rowniez nawiazywaniu kontaktow socjalnych, wspoldzialania w grupie...
Sama mialam przez jakis czas indywidualne nauczanie w domu... (wiem, ze to nie to samo... ale sa jakies podobienstwa)... nauczyciele przychodzili do mnie do domu przez ponad rok czasu...
Powiem tyle, ze powrot z powrotem do szkoly byl dla mnie szokiem.
W domu uczylam sie przy filizance kawy, herbaty i ciasteczkach... a w szkole znowu szara codziennosc, gdzie nie bylam pepkiem swiata i nie traktowano mnie po kolezensku.


Moim zdaniem takie nauczanie w domu to oderwanie dziecka od otaczajacego go swiata...
kasia13_archiwum
Tzn. z tym traktowaniem po kolezensku chodzilo mi o nauczycieli... Jak byli np. u mnie w domu to lekcje byly jakbysmy byli kolegami... a wszkole juz sie tak nie dalo...
IziaMorela
Ja nie wzielabym na siebie takiej odpowiedzialnosci, nie mam takiej wiedzy, zeby nauczac dziecko sama. Ponadto niejestm asem w przedmiotach scislych i jak mialabym wytlumaczyc mu jakis problem np. z fizyki???
Jak dla mnie nie ma to sensu. Jestem przeciwna, takze pod wzgldem kontaktow z rowiesnikami. To jest jakby oderwanie dziecka od rzeczywistosci. Okropne!
kasia13_archiwum
No z tym sie nie zgodze @Weronia26... Ja w tym czasie, gdy uczylam sie w domu nauczylam sie tyle, ze w szkole nigdy bym tego nie szafnela... Jakby nie bylo... w szkole nauczyciel ma cala klase tu tylko jednego ucznia... ktoremu wylacznie poswieca uwage i wszystko tlumaczy...
Ale to moim zdaniem jedyny plus... ktory niestety nie zaciera minusow wynikajacych z takiego systemu.
W niektorych krajach jest dopuszczony taki system nauczania... bodajze w Holandii...
Dzieci takie sa raz w roku egzaminowane... Musza wiec miec min. ta wiedze, ktora zdobywa sie w szkole. Jezeli nie odpowiadaja tym regulom... musza wrocic do szkoly...
Takze takie nauczanie nie jest niekontrolowane i prowadzone wg widzimisie rodzicow...
Dziecko ma do nauczenia sie jakis material i musi go zaliczyc...
alinagj1o2
Jestem na nie.Dziecko musi mieć kontakt z rówieśnikami,Poznać że też jest inna rzeczywistość.Nie można chować dziecka wciąż pod kloszem.Dobrze że rodzice chcą uczyć dziecko ,niech siądą po lekcjach i powtórzą to co było.
Tosia
Sadze ,ze wiedza jest wazna ale jeszcze wazniejsza jest umiejetnosc pracy w grupie i kontaktu z innymi ludzmi... wole dziecko mniej wyedukowane a zaradniejsze jezlei mialabym wybor ...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.