Menu

nerwy i zmiany nastroju w 39 tc...

hej wszystkie mamusie . mam pytanie czy to normalne że pod koniec ciąży zamiast się cieszyć że lada chwila zacznę rodzić to chodzę ciągle nie wyspana nerwowa i złośliwa no i jak to mówi mąż marudna?? czasami aż sama jestem w szoku bo nie wiem co się ze mną dzieje dziś nie mogłam rozpalić w kominku i prawie cały dom przewróciłam do góry nogami z nerwów nie wiem czemu to się tak dzieje (dobrze że męża nie ma w domu i siedzi w pracy).

beata28031990
 1559  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża nerwy w 9 miesiącu ciąży

Odpowiedzi

emikacpi
Ja też tak miałam , byłam zła i nie mogłam spać , denerwowałam się porodem i jak to wszystko będzie ale nie bój się urodzisz i dzidziuś dostarczy wam tyle radości że będziesz już sobą i będziesz szczęśliwa ;) pozdrawiam i życzę spokojnego i szybkiego porodu ;) (kwiatek)(kwiatek)(prezent)
kasiulka1985
hormony robią swoje(grins) ja tak nie miałam, w spokoju i z utęsknieniem czekałam na przyjście maleństwa na świat zero nerwów, tak miałam całą ciążę, nie miała wcale złych dni a wręcz przeciwnie tryskałam dzień w dzień radością ....

napewno denerwujesz się już porodem, jak to będzie wyglądać, aby wszystko dobrze się skończyło...nie martw się i postaraj się wyciszyć wziąć parę głębszych oddechów i minie ...jesteś już bliżej jak dalej (prezent) powodzenia ! (kwiatek) dużo zdrówka życzę(awve)
beata28031990
najgorsze jest to jak dzwoni teściowa albo szwagierka albo mama i ciągle pytają czy już urodziłam nie macie zielonego pojęcia jak to doprowadza do nerwów człowiek chciałby mieć to za sobą a jeszcze one mnie denerwują najchętniej wyłączyłabym telefony nie wychodziła z domu .... brrrr
tlolek
ja rano w dniu porodu prawie męża bym pobiła bo mnie tak wkur....ogólnie ostatni tydzień przed porodem byl nerwowy. potrafiłam w nocy się obudzić i ryczeć bo mi się ubzdurało że mąż będzie miał wypadek (jechał na drugi koniec PL trzy dni przed rozwiązaniem) i nie będzie go przy mnie...
hormony robią swoje i podświadomy strach przed porodem
xkasiulax
normalne!!!pod koniec ciązy hormony szaleją,denerwujesz się,chcesz by wszystko było zapięte na ostatni guzik''...Mnie też błahe rzeczy doprowadzały do szału;).....bałam się porodu i wszystko mnie przerażało....przez to reagowałam nerwami i złością.....
karolincia
TAk te pytania najgorsze albo stwierdzenia na ulicy "to Ty sie jeszcze kulasz" przetrzymasz to już niedługo, ja wprost oświadczyłąm tesciowej i najblizszym że mają mi sie nie pytać ze jak urodzę to będzie,umilkli....chociaż teściowa dzwoniłą do męża ale nie mówił mi o tym bo byłam tak samo kłębkiem nerwów
JustiSam
Ja bylam zla gdy przychodzila noc, bo nie moglam spac(smutna)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.