Menu

Nerwy przed porodem

Czesc mamuski(awve) Jestem dokladnie tydzien przed porodem i mam wrażenie ze nigdy juz nie urodze. Od tygodnia chodze zla jak osa i wogóle nie moge sobie miejsca znalesc, przez te nerwy. A chodzi mi o ty ze chciała bym juz urodzic jestem taka zniecierpliwiona jak jeszcze nigdy. Przy pierwszym porodzie nie mialam czegos takiego a teraz masakra jakas nic nie moze mnie zajac na dluzej, ani ksiazka ani film no po prostu nic mnie nie interesuje tylko caly czas mysle o tym no kiedy wreszcie sie cos zacznie. A Mala leci sobie ze mna w kulki i nie chce wyjsc.
A najbardziej zlosci mnie to ze praktycznie od początku ciazy bralam leki na potrzymanie a w piatym miesiacu trafilam do szpitala bo mi sie szyjka skracala, w 37tc odstawilam leki, i bylam pewna ze nie dlugo urodze no ale jak widac pomylilam sie . A moze to od tych lekow zazywalam Fenoterol moze organizm sie przestawil i teraz nie bede miec skurczy(pout)(pout)

Anemona
 1700  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród porod

Odpowiedzi

Anemona
sorki ze sie tak rozpisalam(kwiatek)
karolincia
Rozumiem Cie byś musiała mnie widziec gdy minał mi termin porodu nie szło ze mną wytrzymać taka nerwowa byłam
NATI
Anamona kazda sie denerwuje zblizajacym porodem,musisz ciepliwie czekac i tyle, jak dziecko bedzie gotowe to da Ci znac :)...trzymaj sie
ADAMSKA98
wiesz ze mną leżala dziewczyna ,która byla po terminie i wiesz co robila aby urodzić przysiady ,chodzila dóżo i wiesz na drugi dzień urodzila
olita7
czesc Kochana...
ja mam to samo... z tym ze ja nie miałam zagrozonej ciąży i wszystko jest ok. Własnie skonczył mi sie 41 tydz i nic sie nie dzieje... zadnych skurczów macicy i zadnych akcji porodowych. Codziennie chodze na KTG bo nie chce sie połozyc do szpitala bo tam moge zwariowac. W domu mam bliskich non stop a powoli juz zaczynam fiksowac. Powoli tracę nadzieje na to ze urodze sama naturalnie... i czuje ze bez wywołania sztucznego sie nie obędzie a nie chciałabym tego bo wiem ze to ból niemiłosierny bo przy pierwszym dziecku miałam niechcąco przekłóty pęcherz płodowy i podłączoną oksytocynę. TYlko tego sie obawiam i zeby nie skonczyło sie cesarką. Jak do konca tego tyg nie urodze to musze sie w pon połozyc do szpitala. Zobaczymy. Tobie tez zyczę wytrwałosci i cierpliwości...
alinagj1o2
Ja miałam to samo ,ciąża zagrożona -nerwy, po terminie i nic-nerwy. Ale potem ten finał i synek w moich ramionach-cudowna chwila. Już niedługo przytulisz dzieciątko,trzymaj się.
kasiam146
ja tez tak mialam od 32tc bralam izoptin i fenoterol bo mialam juz rozwarcie na 2cm i w 37tc mi odstawili i tez myslalam ze urodze lada dzien a urodzilam dzien przed terminem ale jak trafilam na porodowke yo rozwarcie bylo na 5cm i urodzilam w 4 godzinki wiec nie denerwuj sie bedzie ok jeszcze troszke i bedziesz tulic w ramionach swojego dzidziusia
truska
to naturalne uczucie, szczegolnie w tym finalowym czasie czujesz, jakbys juz do konca zycia miala byc w ciazy, zniecierpliwienie siega zenitu, ale coz, musisz to wytrzymac, pociesz sie, ze czas szybko leci i juz niebawem bedziesz wspominac ten czas; zycze dobrego, szybkiego rozwiazania i wspanialosci z Malenstwem, wiele magii i radosci! pozdrawiam!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.