Menu

Niania czy dziadkowie?

Kochane, chciałabym Was dzisiaj zapytać komu oddałybyście w opiekę Wasze niemowlęta, gdybyście nie mogły same się nimi zająć? Wolałybyście, żeby to był ktoś z rodziny, czy obca osoba? Jaką formę opieki nad dzieckiem uważacie za najlepszą? A może jesteś zdania, że niemowlę w pierwszym roku życia powinno przebywać wyłącznie pod opieką rodziców? Osobiście spotkałam się z takimi przypadkami, gdy rodzice w pierwszym roku życia spędzali na zmianę lub osobno każdą chwilę z dzieckiem. Co sądzisz o takiej postawie?

Ania
 776  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem opieka nad dzieckiem niania

Odpowiedzi

daryjka87poznan
Wolałabym zostawic moje ziecko wiadomo z dziadkami ale nie miałam takiej mozliwosci poniewaz moi rodzice pracują równiez. Wiec siedziałam w domku z córką az do momentu gdy poszła do przedszkola.
alinagj1o2
Moi synowie byli u mojej mamy i taty .Jak poszli do przedszkola mając 2,5 roku miałam panią która w razie potrzeby zaprowadziła lub odebrała z przedszkola.Moi rodzice nie mieszkają w tej samej miejscowości .
Obecnie jestem w ciąży i wiem ze z maleństwem będę w domu bo mama zajmuje się tatą który wymaga stałej opieki.Maleńkiego dziecka nie powierzę obcej osobie.
emiliab
Ja zrezygnowałam z pracy aby zająć się dziećmi. Kiedy Tosia pójdzie do przedszkola i poszukam pracy a w czasie gdy będą w domu dzieci zajmie się nimi moja mama, brat, mąż i ja w zależności kto będzie mógł.
Jednak gdy trzeba wybrać babcia czy niania to stanowczo niania. Moja mama nie nadaje się do opieki nad małym dzieckiem, a teściowej w życiu bym nie oddała dziecka pod opiekę choćby na chwilę.
kukica
dziadkowie
MMama1975
Nie miałam niani, bo mnie na nią nie było stać. Niestety. Mojemu dziecku nie wyszło na dobre wychowanie przez dziadków. Miałam z nimi (i mam nadal) duże kłopoty. Ale niestety zdana byłam jedynie na nich i często zmuszona byłam nabierać wody w usta, żeby ich nie urazić.
Zanim Miłosz poszedł do przedszkola w wieku niecałych 4 lat, zajmowała się nim głównie moja mama a także teściowie (dużo rzadziej).

Z nianią jest tak, że można jej zwrócić uwagę, mówisz czego oczekujesz. Z dziadkami trzeba ostrożnie-oni to robią za darmo, z sercem na dłoni. Z jednej strony masz bezgraniczne poczucie, że Twoje dziecko ma opiekę najlepszą z możliwych, z drugiej strony jest różnica pokoleń. Często jest tak, że babcia "wie lepiej".U mnie jest taki dziadek mądrala niereformowalny.
To przez dziadków mój syn długo nie korzystał z nocnika. Miał 3 lata ponad a teściowa potajemnie kupowała pampersy i jak tylko zamykały się za mną drzwi to mu je zakładała. Moje zachęty dziecka do korzystania z toalety były krytykowane, mówili że stresuję biedne dziecko. Kiedy stawiałam krzesełko przy stole, żeby mały mógł z nami siedzieć i samodzielnie jeść, teść wyrywał mu z rączek jego sztućce. Okropieństwem było, kiedy ze swojego widelca i talerza dziadek dawał dziecku kaszankę na próbę..... itd bym mogła jeszcze tydzień tak opisywać różne rzeczy. No i ciągłe obrazy i wojny ze mną, brak zrozumienia, gdy tonem kategorycznym zabraniałam palić przy dziecku.

Z tego co rozmawiam z innymi mamami, to najczęściej dzieci oddają swoim mamom a nie teściowym. Z czego to wynika? Przecież teściowa tak samo kocha swoje wnuczątko. Moje doświadczenia są takie, że moja mama się mnie słuchała, akceptowała moje metody wychowawcze. Chociaż były różne sytuacje....podam tylko jeden przykład: 5 miesięcznemu dziecku dała zalewajki na kości schabowej, potajemnie dawała kakao na mleku krowim, gdy wyszłam z domu zamiast podać moje odciągnięte mleko dała dziecku modyfikowane. Jednak mamie można powiedzieć od razu, także jak jej na coś zwróciłam uwagę, to już tego nie robiła.

Z perspektywy czasu wybrałabym nianię, najlepiej poleconą przez inną mamę. Nie raz przez teściów płakałam, bo ja bardzo nie lubię być z kimś skonfliktowana. Wiele sobie zarzucam, mogłam wtedy walnąć pięścią w stół i powiedzieć: albo będziecie wychowywać wnuka na moich zasadach, albo więcej go do was nie przywiozę-przecież w końcu by ustąpili.
clyde22
Nie na temat, ale przestraszyłyście mnie. W ostatnich pytaniach pojawiła się Ania i już myślałem, że Team żyje... Co tak odgrzewacie kotlety sprzed lat?...
MMama1975
Ooo, faktycznie, nie zauważyłam, że to z lamusa.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.