Menu

NIE GRZECZNA

WITAJCIE KOCHANE MAMY,POWIEDZCIE CZY CZASEM TAK MACIE ZE DZIECI DOPROWADZAJA WAS DO SZALU,WSCIEKLOSCI,CZY DACIE IM KLAPSA,NAKRZYCZYCIE? BO JA JUZ CZASEM NIE MAM SILY PRZY TEJ MOJEJ 2 DIABELKOW,STARSZA OD TYGODNIA ZACZYNA BEZ POWODU WRZESZCZEC,PLAKAC I TAK POL GODZ POTRAFI-TLUMACZE ALE NIE POMAGA,OSTATNIO ZROBILAM TAK JAK W NIANI-ZAMKNELAM JEJ DRZWI Z POKOJU I POW ZE JAK SIE WYKRZYCZY TO WTEDY MA PRZYJSC,TO JAK WYSZLAM TO MYSLALAM ZE POKOJ ROZNIESIE.DZIS TO SAMO, DALAM JEJ KLAPSA A TESCIOWEJ OCZY WYSZLY (BO ONA JEST GRZECZNA)W SKLEPIE WSZYSTKO CHCE A NA PLACU ZABAW JAK HUSTAWKI SA ZAJETE TO RYK, BO ONA JUZZZZZ CHCE SIE HUSTAC,OSTATNIO NAWET MNIE OPLULA.IWALNELA MLODSZA,NIE TAK WYOBRAZALAM SOBIE MOJE DZIECIE-ZAWSZE SIE DZIWILAM JAK WIDZIALAM TAKIE SYTUACJE A TERAZ SAMA JE MAM NAPRAWDE CZASWM DOSTAMNIE KLAPSOW MAX 3 ALE POTEM MAM WYRZUTY

izolka
 906  29

Znajdź pytania na ten sam temat:

dzieci niegrzeczne bezradnosc

Odpowiedzi

agunia30
Mam syna 13 letniego i 3 letnia córe i obydwoje jak za bardzo przeginają dostają w dupe(krejzolka) nie leje ich po twarzy , nerkach, nogach itd, nie leje kablem, wieszakiem, i w życiu nie miały siniaków z klapsów , wiem pewnie zaraz mnie tu mamy zlinczują "jak moge bić dzieci" ale wiem jedno, nie pozwole sie kłaść dziecku na ziemi bo "coś chce natychmiast" lub pluć czy bluzgac mnie słownie i dostawać ataku histerii, wpajamy z mężem dzieciakom co można a czego nie można od małego i gdzie jest granica , której absolutnie nie moga przekroczyć(prezent)
izolka
JA TEZ UWAZAM ZE NIE MOZNA BIC ALE KLAPS NIE ZASZKODZI BO ZA CHWILE MI NA GLOWE WEJDA,I CIEZKO MI UWIERZYC ZE KTOS SIE NIE DENERWUJE NA SWOJE DZIECKO,NO CHYBA ZE NIE MA W SOBIE NERWOW ALBO MA ZLOTE DZIECKO
Grosik007
no ba! Czasem myślę że jestem jakaś wyrodna, dobrze wiedzieć że nie jestem sama!:)
Tuptolek
u nas nie ma klapsów, no ale mój młody jest grzeczny, a jak robi coś źle to mu tłumaczymy czemu tak nie wolno, póki co u nas to skutkuje, nie wiem jabym się zachowywała w Twojej sytuacji, może tak samo, nie wiem
Magdzik
Dziecko powinno wiedzieć, co mu wolno, a czego nie. Nie jestem z tych matek, co dają sobie na głowę wejść. Moja córa też jak jest niegrzeczna i nie słucha (tłumaczę tylko do 5 razy...), to dostaje klapsa w tyłek, jak jeszcze nie rozumie... Czasem mam wyrzuty sumienia, ale chyba to skutkuje, bo jak już rzucam hasło: "Monika mówię 5. i ostatni raz, a potem wiesz, co będzie...", to od razu inne dziecko i robi się jak aniołek (grins)(kciuki) Przychodzi do mnie, przytula się i mówi:"będę Cię słuchać mamusiu"(grins) A jak mi robi histerie w sklepie (ostatnio zdarza się), to nie reaguję, choćby nie wiem, jak się darła. Wyprowadzam ze sklepu i idzie przez osiedle z rykiem, a ja nic:)
Beatka2010
Ja też uważam,że klaps to nie przemoc jak lanie i katowanie dziecka.Moja mała jak czasem jest mega niegrzeczna to też dam klapsa/
renata29
Czasami mam ochotę udusić tych moich gagatków.Ciągle się tłuką,wrzeszczą,nie słuchają.Jak się wściekam to na nich krzyczę.Przeważnie skutkuje tylko młodszy się wtedy obraża.
karolincia
Nie daje klapsów i nie bije z zasady , zdarzy mi sie wobec córki ale to bardziej skutek bezradnosci niż celowego działania nie jestem z tego dumna. Klaps wobec moich dzieci zwłaszcza Magdy nie daje rezultatów żadnych, więcej wobec niej wskóram stanowczością i rozmową, klaps nie uczy ją kompletnie niczego. Cenię sobie inne systemy kar i nagród, sprawdziła się u nas tablica ze smutnymi i wesołymi minkami nawet nie miałam pojęcia wcześniej jak bardzo motywuje to cztero- pięcioletnie dziecko.
goskapolak
Jasne klaps to nie przemoc- to metoda wychowawcza(nigdy).
Droga założycielko- Twoje metody mnie już w głowie poprzestawiały jak to przeczytałam.Raz stosujesz metody "niani" a drugim razem lejesz w tyłek- no błagam! Weź się jakoś określ bo Twoje dziecko głupieje przez Ciebie.

Ja też jestem nieraz wściekła ale wiem,że panowanie nad sobą przynosi dobre skutki.Nie tylko w wychowaniu ale i podczas czytania takich postów.
Ada3610
Każdy klaps to porażka rodzica(placze)
Jak jest niegrzeczny, prowadzę go na krzesełko, jak się uspokoi to sam przychodzi. Czasem to pomaga, a jak wyprowadzi mnie z równowagi pluciem, biciem, czy darciem to dostaje klapsy. A potem mi serce pęka, i obiecuję sobie, że to ostatni raz.
Mam w zamiarze wprowadzić system kar i nagród jak u @karolinci.
amalka
W ciągu pięciu lat swej egzystencji, Krzysio dostał klapsa raptem kilka razy. Nie jetem z tego dumna bo- jak napisała @Ada, traktuję klaps jako osobistą porażkę. Czasem po prostu wydaje się, że inaczej do dziecka nie dotrzemy jak "przez skórę". Koniec końców- kajamy siebie... Wierzę w wychowanie oparte na szacunku i miłości, nie STRACHU przed rodzicem lub wręcz bólem. Moja mamusia nie musiała nas BIĆ, wystarczyła jej smutna mina i słowa "zawiodłam się na tobie". To było jak oberwanie po twarzy tą przysłowiową szmatą... Gdy już chciała nas ukarać, zwykle był to szlaban na to, czy tamto. Może dlatego pamiętam doskonale jedno, jedyne "lanie" (grins) Mamusia kar cielesnych nie stosowała i jestem jej za to wdzięczna.

Wierzę w system kar i nagród. Mądrze stosowany (zgodnie z zasadami) daje świetne rezultaty. W Krzysiowym pokoiku wisi również tablica motywacyjna.

Nie twierdzę, że jestem aniołem i anioła mam w domu. Absolutnie tak nie jest (grins) Krzysio to dziecię niezwykle charakterne, uparte, zawzięte... Jego indywidualizm sprawia pewne problemy i czasem musimy się nieźle "napocić" by coś wyegzekwować. Bywa, że od DARCIA SIĘ na moje dziecko boli mnie gardło, bo jak każdy człowiek tracę czasem cierpliwość. Później są wyrzuty sumienia... Nie uwierzę, że są na świecie rodzice nie popełniający błędów wychowawczych. Gorzej jeśli nie są tego świadomi...

Dziecko trzeba wychować a nie cacać i głaskać mimo wszystko. Sęk w tym, że trzeba to robić mądrze (kwiatek)
izolka
piszac to pytanie wiedzialam ze niektore mamy mnie skarca,znam mnostwo mam i nigdy nie uslyszalam ze ich dziecko nigdy nie dostalo,ja nie jestem jakas wyrodna ale jak chce po dobroci tlumaczac nie pomaga to co mam robic
goskapolak
No to ja jestem pierwsza.Moja córka nigdy nie dostała.Trzeba tłumaczyć tak,żeby dziecko zrozumiało i robić to wiele,wiele razy.Kiedyś zaprocentuje a cierpliwość to klucz do wszystkiego.
Wiesz,moja córka ma 10 lat i ostatnio powiedziała mi,że cieszy się,że ma taką fajną mamę.Kiedy zapytałam co we mnie jest takiego fajnego to powiedziała,że jak podskakuje,przeskakuje kałuże albo potrąca mnie biodrem albo jak marudzi to ja nie krzyczę a niektóre mamy jej koleżanek to krzyczą albo ciągle zwracają uwagę.
Warto było CIERPLIWIE czekać na taką opinię(grins)
daryjka87poznan
Zdarza mi sie dac klapsa córce, nie mówie ze nie. Chodz juz i tak mamy na nią sposób. Po prostu zanosimy ją do swojego pokoju i musi sie tam uspokoic inaczej z niego nie wyjdzie.
Beatka2010
Dziewczyny jak to jest ,że najpierw większość odpowiedzi głosi,że owszem mamom zdarza się dać klapsa i nie uważają tego za coś bardzo złego,a po chwili,jak jedna mama napiszę,że nie podziela ich zdania i je skrytykuję to zaraz cała reszta pisze to samo,czyli że niedobrze im się robi jak czytają jak inne mamy stosują takie metody itp. Nikogo nie oceniam,ale ostatnio często wydaję mi się ze wiele mam odpowiada na pytania "nie szczerze,pod kogoś,żeby nie "podpaść"innym mamusiom. Dziwne(wow)
goskapolak
Beatko- konkretnie- czy ja np napisałam,że daję klapsy? Poczytaj sobie moje wypowiedzi na ten temat.W tej kwestii zdania nie zmienię.
Beatka2010
goskapolak-a czy ja pisałam konkretnie o Tobie? Napisałam o tym jak układają się odpowiedzi pod pytaniem.Najpierw w większości są to odpowiedzi typu"tak zdarza mi się dać klapsa",potem jedna mama napiszę,że jest temu przeciwna i kolejne odpowiedzi w większości są już również przeciwne klapsom,Być może to zbieg okoliczności,aczkolwiek dla mnie wydało się to dziwne,troszkę może nieszczere.Jednak nie to tylko moja obserwacja i nie oskarżam tu żadnej konkretnej mamy o kłamstwo także proszę czytać ze zrozumieniem(awve)
Magdzik
Podpisuję się pod ostatnią wypowiedzią @Geodonny rękami i nogami(grins)(grins) Piszę zawsze otwarcie, że daję klapsy, jak córa zasłuży i ani mnie to ziębi, ni parzy, czy tym komuś podpadnę...
izolka
beatka2010-ja tez tak zauwazylam z paroma pytaniami:):)
Beatka2010
Cieszę się że nikt nie odebrał żle mojego skromnego spostrzeżenia(awve)(awve)(awve)(awve)(awve)(awve)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.