Menu

nie rozumiem, czemu kasjerki w sklepach są zawsze takie niemiłe i się wogóle nie uśmiechają!!!!!!!!!!

nie wiem, ale własnie wróciłam ze sklepu i rzeczy kasowała mi Pani dosłownie z łaską że tak powiem, nie rozumiem ludzi naprawdę, jeśli komuś praca się nie podoba to niech ją zmieni. Już nie pierwszy raz mi się to zdarza, w większości przypadków tak jest że w sklepach spożywczych te kasjerki są takie niemiłe.

ivka
 1212  47

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Zakupy sklepy

Odpowiedzi

malutka543
Pewnie dlatego ze dochodza do wniosku ze za takie pieniadze nie ma co sie usmiechac, i chodza do pracy za kare:)
ivka
rozumiem, ale skoro im się nie podoba to niech się przekwalifikują, zapewne młodsza osoba z uśmiechem na twarzy popracowałaby na tej kasie, nie wiem czemu kierownicy sklepów nie zwracają na to uwagi, ale kobieta podniosła mi ciśnienie...
ivka
A ja nie jestem w stanie zrozumić tej nieuprzejmości, jeśli chodzi Ci Eudaimonia o wypłatę, tak?, to wcale nie jest żadna wymówka, nikt nie zmusza tych osób do pracy na kasie, z klientami , równie dobrze może popracować za taką samą wypłatę ale nie z klientem.
ivka
Być może mam prawo, ale dziwnie bym się czuła to robiąc, chyba że któraś by już była naprawdę nieuprzejma, chodzi mi o lekki uśmiech, dzień dobry coś w tym stylu.


atena napisała:
Hmmm??przeciez masz prawo poskarzyc sie do kierownika sklepu jesli zachowanie kasjerek nie odpowiada twoim wymogom....
ivka
No tak dokładnie podniosła mi dzisiaj ciśnienie ta kobieta. Może ja tez mam gorszy dzień, ale zero uśmiechu, przerzucanie produktów z łaską, chyba każda z Was by się zdenerwowała, ale chyba takie zachowanie jej to nie powód żebym leciała do kierownika i mówiła przepraszam ale czemu ta Pani kasjerka wogóle się nie uśmiecha i ak przerzuca produkty, heellllo?
Ada3610
Ja jakoś nie zwracam na to uwagi. Zakupy robię zawsze w biegu, szybko płacę i wychodzę. Nie mam czasu na zastanawianie się czy kasjerka ma dziś dobry humor, czy zły.
ivka
chivas może coś w tym jest co mówisz, ale ja jestem zawsze tego zdania że żadna praca nie hańbi, no okey być może kobieta dużo w życiu przeszła, ok nie mam juz więcej argumentów w tym temacie....
oli28
@ivka napisałaś,że nikt nie zmusza tych osób żeby stały na kasie,a ja myślę inaczej życie je do tego zmusiło bo mają na utrzymaniu dzieci,dom,a ze znalezieniem pracy nie jest łatwo.Wiadomo,że milej jest wejść do sklepu gdzie jest miła obsługa,ale też trochę wyrozumiałości.
karolincia
Nie spotkałam sie z nieuprzejmością ale jeżeli nawet nie zawsze się uśmiechają to ja rozumiem te kobiety pracujące na kasie( i często nie tylko to jest ich obowiązkiem) a tym bardziej w supermarketach to nie jest wdzięczna praca
ivka
oli28 życie je zmusiło...być może... jestem wyrozumiała. ale również uważam że aby pracować z klientami trzeba mieć do tego odrobinę powołania.
oli28
I na pewno masz rację,ale teraz w sklepach przyjmują każdego nawet już nie po szkole handlowej. Klienci,też są różni,też potrafią podnieść ciśnienie.
ivka
Tak klienci są różni to prawda, ale podoba mi się właśnie wypowiedź Ateny o zarażaniu uśmiechem... Pozdrawiam
jola8443
ja jak pracowałam na kasie to nie zawsze się uśmiechałam.nie chodziło o pieniądze,tylko o klientów którzy przychodzili do sklepu wyżyć się na nas.nie mówię,że wszyscy tak robią,ale wystarczy,że jeden buc się znajdzie i się wszystkiego odechciewa.
clyde22
Wybaczcie, że nie czytałem wypowiedzi - czas, czas, czas... Jeśli coś powiedzianego powtórzę, to sorry...
Mnie się jakoś nie zdarza na szczególnie niemiłe trafiać. Czasami trzeba kogoś zaczepić, zażartować, to ząbki w uśmiechu pokaże i milszy się okaże...
Zresztą praca na kasie do lekkich nie należy. Raz tony trzeba przerzucać, odpowiadać z monetę i jeszcze z ciekawymi ludźmi mieć do czynienia... Posiedź przez kilka dni po 8 h na kasie, ivko, poużeraj z różnym elementem i zobaczysz, czy sama będziesz promieniała wielką radością i uprzejmością. A może masz jakąś koleżankę - kasjerkę? Popytaj, jacy ludzie czasami się trafiają. Zresztą każdy może mieć też gorszy dzień, a szczególnie my, mamusie.... (smiech)(kciuki)(kwiatek)
Anemona
A mi się śmiać chce jak czytam że masz pretensje do kasjerki że sie do Ciebie nie uśmiechała. Nie masz większych zmartwień. Nie chce żeby mnie obsługiwać z bananem na twarzy. Jej obowiązkiem jest skasowanie moich zakupów i ewentualnie wydać resztę..
MamaMamutka
Nie dalej jak wczoraj byłam wieczorem na zakupach, kasjerka była tak zmęczona, że miało się wrażenie, że się zaraz popłacze. Kolejka była długa na 10 osób, ona dzwoni po pomoc i nikt nie przychodzi. Ludzie wkurzeni, dziewczyna ledwo ciepła, żal mi jej było.

Natomiast nie rozumiem niemiłych ekspedientek w sklepach z ubraniami, gdzie jest mało klientów.
sheryl
ivka napisała:
No tak dokładnie podniosła mi dzisiaj ciśnienie ta kobieta. Może ja tez mam gorszy dzień, ale zero uśmiechu, przerzucanie produktów z łaską, chyba każda z Was by się zdenerwowała,

Chyba rzeczywiście masz gorszy dzień skoro takimi pierdołami się przejmujesz. Różni ludzie nas otaczają; jedni zadowoleni, inni z wiecznym fochem i nie mam zamiaru przejmować się tym, że ktoś obcy w sklepie czy na ulicy ma zły humor i się nie uśmiecha do mnie. Jego humor, jego sprawa. Ja wychodzę ze sklepu i wracam do swojego życia. Są ważniejsze rzeczy na świecie.
clyde22
Asiu, imion nie widać, tylko nicki. I w ramce potwierdzony fakt bycia mamą... (kciuki)(pokoj)
sheryl
Natomiast ja mam całkowicie inne doświadczenie z kasjerkami. Właśnie ostatnio się zastanawiałam co się dzieje, bo wszedzie gdzie robię zakupy spotykam się z ogromną uprzejmością, życzliwością i pomocą ze strony kasjera. Co jest, kurka? (grins) Świat się zmienia ;)
sheryl
Przemek, dobry jesteś (grins)(kciuki)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.