Menu

nie spokojny sen

Hej mamusie moze wy mi cos poradzicie moj synus ma skonczone dwa lat i tak naprawde nie mam co na niego narzekac(od pokac w nie malowane)co prawda widze ze wchodzi w bunt dwu latka ale czytalam na ten temat i jakos sobie z tym radzimy.Problej jest w ty ze kazdej nocy budzi mi sie miedzy 5 a 6 sta i popłakuje nie wiem co jest grane czy go cos boli czy mu cos sie sni(chociaz byloby to bardzo dziwne bo kazdej nocy jest to samo)a moze to jest normalne co prawda ma AZS i myslalam ze moze go swedzi skora ale jest czysciutki i w dzien wogole sie nie drapie nie wiem co mam myslec:(

Bilska1
 540  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

sen

Odpowiedzi

amalka
Nie wiem co Ci doradzić bo od kilku miesięcy Krzysio zachowuje się podobnie, z tym że budzi się 1:00- 2:00 i przybiega do naszego łóżka. Nie wiem czym jest to spowodowane... Nawet gdy zaśnie w naszym łóżku (czasem śpi z nami), obudzi się o stałej porze, "zakwęka" i uspokaja się widząc, iż jesteśmy obok. Szczęśliwie zdarza się to coraz rzadziej... Nie ma to związku z sytuacjami stresowymi, nie jest bity, nie wrzeszczymy na niego, nie zachodzą w jego życiu żadne istotne zmiany, nie ma wysypek, kataru, gorączki, gdy pytany czy coś go boli mówi, że nie... Nie wiem co zakłóca jego sen...
ulenka091987
Mój też w okolicach dwóch lat budził się w nocy, też mniej więcej w jednakowych porach i przychodził do nas do łóżka, stwierdziłam, że miał taką potrzebę, chyba po miesiącu mu przeszło
Panterka
Ja też to przechodziłam.. Myślę, że to faza przejściowa.. Przynajmniej moja się uspokoiła.. Sama śpi już całą noc..
mamaMaksa
U mnie tez tak bywało że Maks budził sie w nocy i z płaczem przybiegał do nas do łóżka spalismy we trójkę,na szczescie po ok 2,3miesiącach to minęło
karolincia
Ja mam inny problem Magda ma 3 latka i kilka razy zdarzyło jej sie obudzić z takim płaczem ze nie daje sie go uciszyc i nie ma z nią kontaktu wtedy jakby jeszcze spała nie wiem co jest czy ma złe sny czy co?
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.