Menu

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki

Powiedzcie mi czy zdarzyło wam się kiedyś z kimś rozstać i po jakimś upływie czasu znów do niego wrócić?! Czy da się w takiej sytuacji pozbyć żalu, wzajemnych oskarżeń itd?? Moja koleżanka właśnie planuje wrócić do swojego byłego. Wcześniej on ja zostawił dla innej, teraz dzwoni i bez mała beczy, że ona była jego miłością. Mi się tego nie chce słuchać, nie ufam mu - ale ona chyba tak. Moim zdaniem po prostu mu nie wyszło i teraz olaboga. Czy waszym zdaniem taki związek ma szansę?!

Ju25lka
 518  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina miłość związek

Odpowiedzi

Edit
Trudno powiedzieć to sprawa indywidualna i nie ma gotowych scenariuszy. Jakbym była zakochana to pewnie weszłabym w taki związek żeby później nie żałować.
kasia13_archiwum
Nie mialam takiej sytuacji.

Ale wiesz... zycie nauczylo mnie jednego. Nie wypowiadac sie o rzeczach, ktorych sama nie przezylam.
Bo inaczej radzi sie z boku, a inaczej bedac w samym srodku takiej sytuacji.
Rouge
A ja byłam. Jak byłam w LO miałam dwa lata chłopaka, on potem wyjechał na studia do innego miasta. Poznał oczywiście dziewczynę. Mówi się trudno. Rozstaliśmy się. Jednak ponieważ mieliśmy dużo wspólnych znajomych czasem się widywaliśmy. Nigdy nie zrobił mi tej przykrości i jak wiedział, że będę na jakiejś imprezie to nie brał jej ze sobą. Trwało to dwa lata. Potem coraz częściej dzwonił, coraz cześciej niby przypadkiem na siebie wpadaliśmy itd. W końcu jakby zakochaliśmy się w sobie od nowa. Wróciłam do niego. Na samym początku porozmawialiśmy ze sobą o tym co było, o tych dwóch latach i umówiliśmy się, że nigdy więcej do tego nie wrócimy, nie będziemy tego używać jako karty przetargowej, nie będziemy wypominać. Dzisiaj jesteśmy małżeństwem
Rouge
A dziękuję
ania77
Ja takze bylam w tej sytuacji. Dwa razy zerwalam z mezczyzna, bo nie wiedzialam czy go kocham czy innego... I za trzecim razem on zerwal, bo bylo za duzo nieufnosci i przykrosci przez rozstania...I tak bylo najlepiej. Dzisiaj jestesmy przyjaciolmi.
kasia13_archiwum
A z drugiej strony mowi sie... "Stara milosc nie rdzewieje"... :)
ania77
Mysle ze zalezy jaka ta milosc byla. Tak naprawde gleboka czy raczej nie.
Misia80
Ja rozchodziłam się z moim chłopakiem w ciagu 10 lat dwa razy......a dziś jesteśmy małżeństwem:)potrzeba było sporo czasu żeby zrozumieć ,że jesteśmy sobie pisani
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.