Menu

nie wiem co mam zrobic?

kochane doświadczone net mamy! mam ogromny problem z tesciowa... robi wszystko abysmy z mezem sie rozstali. Niedawno urodzila nam sie coreczka no i pierwszy raz miala okazje przyjechac do nas do Anglii w odwiedziny. Przyjechala. I podsumowala ze sie nie usmiechalam a wtedy mialam problem z mala bo nie umiala zrobic kupki i plakala wiec jezdzilismy z mezem po lekarzach. Ze ona zdania nie mogla powiedziec bo ja uspokajalam. Ona ma strasznie pyskliwy glos i budzila moja vivi. Od kiedy ona przyjachala moje dziecko mialo problem z usnieciem czasami musialam ja nosic 4 h zanim usnela i wystarczylo ze ona podala obiad rzucajac sztucce na stol i mi obudzila mala. Zwrocilam jej uwage to sie obrazila. No i zadzwonila po przyjezdzie do Polski do mojej mamy i sie poskarzyla. Mam ochote wydlubac jej oczy bo ona wogole nie potrafila zrozumiec ze to jest male dziecko ma 2 m-ce ze trzeba troche ciszej. Mam ochote ograniczyc kontakt mojego dziecka z tesciowa poniewaz ona jest egoistka teraz juz wiem ze ona przyjechala sie bawic i zwiedzac a nie do mojego dziecka. A wy drogie mamy co o tym myslicie?

coolbeti
 765  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Partnerstwo i Rodzina toksyczna tesciowa

Odpowiedzi

coolbeti
a i jeszcze jedno miala pretensje ze musiala gotowac a powiedziala przez telefon ze przyjedzie mnie odciazyc zabym sobie tydzien odpoczela....
monikarogalska2
Nie przejmuj się babą, rób swoje. Grunt zebyś miała poparcie u męża.
krasna1
spokojnie,spokojnie w końcu sobie pojechała
nie masz czym się przejmować bo mieszka daleko od Ciebie,
niestety niektóre teściowe nie umieją pogodzić się z tym,ze ich synuś jest już dorosły i sypia z własną żoną
więc jedyny cel jaki im pozostał w życiu to pokazanie jakie to jesteśmy złe zony i matki
Kzubr
powiem to tak ja nie mam problemu z tesciowa
tez jestem w anglii po porodzie bylo mi ciezko bo wszystko jest nowe i sama nie wiedzialam w co rece wsadzic ale powoli powoli raczkowalismy z mezem i dalismy rade :)
powiem to tak jezeli meza masz po swojej stronie i nie jest snusiem mamusi to nie masz sie czym martwic - zapytaj go co on o tym myli jesli powie ci ze jego matka ma racje bo wychowala jego ( i moze jego rodzenstwo) to bedziesz miec duzy problem - bo zawsze bedzie stawal po stronie matki
jesli jednak powie ci ze ty masz racje to jestes na swoim :)
Nicoletta
doświadczoną netmamą to nie jestem, ale pozwolę sobie wyrazić moje zdanie ..
masz szczęście,że mieszka daleko więc nie będziesz musiała często przejmować się jej zachowaniem to po pierwsze.. po drugie twoja mama na pewno sama dobrze wie jakim jesteś człowiekiem itp więc wątpie,żeby zwróciła uwagę na jej żalenie się a po trzecie tak jak napisała monikarogalska2 ważne żebyś miała oparcie w mężu (a wnioskuje,że masz z racji że nic negatywnego o nim nie napisałaś)
a swoją drogą to powiedziała bym jej parę słów,że jeśli ma ci coś do zarzucenie to mógła zrobić to osobiście i spróbować dojśc do porozumienia z tobą a nie "skarzyć" sie twojej mamie ..
syla
a co na to Twój mąż
alinagj1o2
Co się nią przejmujesz przyjechała,pojechała no i jej nie ma.Ja z moją urwałam kontakt i jest super.Wydaje mi się że przyjechała i zwiedzała to nie jest takie wielkie przewinienie,przynajmniej nie miałaś jej wtedy w domu ,a dla niej to była okazja.Ona może faktycznie źle się u was czuła,nowe otoczenie zwyczaje.Piszesz że ma piskliwy głos i budzi dziecko,co ona poradzi że taki ma.Dobrze że ją uciszałaś tylko zależy w jaki sposób i jakim tonem.Pozwalałaś jej zbliżyć się do dziecka,zostawiłaś ją z nim czy wciąż stałaś i pilnowałaś?.Nie odbierz mnie źle wcale jej nie bronie.Jak wspomniałam sama nie utrzymuję kontaktu z teściami.Chodzi mi o to czy ty po części nie wprowadzałaś nerwowej atmosfery,ona dołożyła i wyszło tak jak jest.
ania77
Ja bym tez chciala zeby tesciowa mieszkala przynajmniej 50 km od nas. Bo jest taka jaka opisuje @krasna... NIe mamy kontaktu po raz drugi w 2ch latach. I tak jest najlepiej...Jest straszna egoistka i mysli ze jest srodkiem swiata!
coolbeti
ja zachowalam pielna kulture kiedy ona byla. wszystko spokojnie. to ona wprowadzala nerwowa atmosfere. ale na szczescie moj maz jest po mojej stronie, a moja mama powiedziala jej ze nie zyczy sobie telefonow wiec problem zalatwiony.... dziekuje wam net mamy!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.