Menu

Nie wiem,czy to normalne...martwić się czy nie??

Witam Was mamusie...mam problem z synkiem,koleżanka twierdzi,że jest za bardzo nadpobudliwy i mówi bym poszła z nim do neurologa,a ja pamietam jak dziś jej córeczkę,która zachowywała sie podobnie choć może te objawy były chyba ciut inne...
Mój synek 2,5 roku jest,przekorny,złosliwy,uparty jak osioł!!i to dosłownie,nie odpuszcza jak coś mu sie nie podoba to w życiu nie odpuści.
Wczoraj sie popłakałam,bo już siły nie miałam,co chwilę mnie ,,ciagał,, chciał by go nosić.....krzyczał,ryczał .Sama nie wiem może daję mu za mało miłości,może za mało czasu mu poswiecam,choc gdy jest ciepło spacerujemy po 5-6 godzin dziennie bo nie mamy własnego podwórka:(i chcę mu jakoś wynogrodzić brak wcześniej wspomnianego podwórka.Po takich spacerach nie ukrywam padam na ryjek:(.Czy wasze dzieci w tym wieku też się tak zachowują??Zapomniałam wspomnieć,że mały czasem ma takie jakby ,,spięcie nerwowe,,wyglada przez sekundę jakby prąd go kopnął taki ściśniety...nie wiedziałam do czego to porównać....
pozdrawiam serdecznie(prezent)

Kasia011085
 867  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

Opieka nad dzieckiem dziecko nadpobudliwość

Odpowiedzi

babooshka
Wg mnie Twój synek ma duży temperament, energia go rozpiera (podobnie jak moją córkę, która nie usiedzi na miejscu no chyba że bajkę ogląda)a druga sprawa to jest w fazie buntu.A po trzecie pewnie szybko się nudzi i potrzebuje innych bodźców by rozładować swoją energię.Nie obwiniaj się bo jesteś dobrą mamą, po prostu ten typ tak ma, może się wybierajcie częściej do jakiejś bawialni by się wyszalał?

A co do tej jego reakcji ciała to faktycznie ja bym to na Twoim miejscu zweryfikowała u neurologa...
agnese32
kochanie 2-5 latek dzieci sie zachowuja roznie pokazuja kaprysy a do neurologa to niech idzie twoja kolezanka . 2-5 latek to jest taki wiek i nic sie nie da zrobic jedynie tlumaczenie i kara do wieku dziecka. a to co wyprawiala moja corka to pewnie dla twojej kolezanki musialabym pojsc do psychologa czy gorzej. zobaczysz jak bedzie mial 3 latka to jest wiek rozrywkowy - nieprzejmuj sie bo to normalne. buzka(kwiatek)(kwiatek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)
Kasia011085
bobooshka dziękuję(prezent) te ,,ściski,, ciała ma od bardzo dawna....pamiętam jak misiu miał operację wycięcia guza..zajmował się nim chirurg i neurolog z pewnościa też...bo guz znajdował sie blisko połączeń nerwowych i naczyń..więc myslę,że Michaś miał wszystkie badania,aczkolwiek dziś lub w poniedziałek przejde się z małym do lekarza,niech nas pokieruje dalej.....pozdrawiam serdecznie
agnese32
jeszcze dodam moja corka byla taka sama a teraz to jest rane do ciala przyloz jest wspaniala coreczka na swiecie grzeczna co prawde ma jeszcze to ze sie nie slucha ale to przez zazdrosc syna. a moja kolezanka miala syna diabla ze tak moge okreslic nie mogla go posylac do przedszkola bo nie widzial przeszkod i sie krzywdzil jak tylko skonczyl 5.5 lat i poszedl do szkoly jest chlopak niedorozpoznania nie ten chlopak co ja znalam -madry i grzeczny nie ma dziecka w domu (kwiatek)
Kasia011085
agnese32 nio ta koleżanka juz pisała ,że mojemu synkowi potrzebny jest psycholog ....wiesz ona jest typem zazdrośnicy i czerpie nieziemską radość z tego,że coś z moim synkiem jest nie tak....tak myślę bo znamy sie kawał czasu.....Zawsze to jej mała chorowała non stop..a ona zazdrosciła mi ze mały jest zdrów jak rybka....
madusia
to normalne,ze dziecko w tym wieku jest "nadpobudliwe" moj Wiktorek usuedzi czasem spokojnie na chwile jak wlacze mu baje lub jak kupoie mu loda i siedzi w wozku tak to ciagle biega nie chodzi,ciagle cos robi,wszedzie go nosi i jak tylko widzi np.jakas gorke to probuje wejsc byle wyzej,byle dalej-dobrze,ze z nim chodzisz na spacery-zabieraj go w takie miejsca by jak najbardzoej sie wyszalal i wybiegal..moim zdaniem lepiej miec takie zywe dziecko niz takie ,ze gdzie posadzisz tam siedzi i sie nie ruszy-co do tlumaczen i fochow to moj maly ma tak samo,czasem uda mu sie cos wytlumaczyc,innym razem nie
Kasia011085
Misiu potrafi się grzecznie zabawić wkurza sie strasznie gdy np.kartonik sie popsuje..kocha kartoniki..zawsze daję mu opakowania po paście itp...wtedy ładnie sobie je układa.Na spacery zabieram go dookoła jeziora ,place zabaw lub na bardzo szeroką ulice by mógł biec bezpiecznie,
lub do mamy ona ma spore podwórko i auto które misiu kocha(bus)Michaś jest typowym facetem,nawet chyba nie ma ani jednej cechy dziewczynki,jest twardy,zdecydowany,typowy samochodziarz (grins) najgorsze jest to ze ucieka mi na spacerze...nawet nie patrzy czy ide za nim:((
babooshka
tak się zastanawiam i może to reakcja na skutek złości, denerwuje się na maxa i aż okazuje to swoim ciałem?(tak czy owak tylko specjalista może to stwierdzić). A zazdrością koleżanki się nie przejmuj i nie bierz tak wszystkich jej uwag do serca (prezent)
Kasia011085
wiesz ostatni raz miał takie napięcie na spacerku........siedział w wózku co prawda wiał zimny wiatr,ale był spokojny ....może go ,,zatrzęsło,,od tego wiatru..sama nie wiem i własnie wtedy widziała to moja,,koleżanka,, .....skoczę dziś do tego lekarza by sie nie zamartwiać..ale pójdę popołudniu jest wtedy mniej pacjentów ....a nie chce miejmy nadzieje zdrowego dziecka zabierać w tłum dzieci chorych...
amalka
W Twoim pytaniu zaniepokoiły mnie te "spięcia nerwowe"... Zdecydowanie poszłabym do neurologa. Kuzyn mojego męża się "zawieszał", patrzył w jedno miejsce, sztywniał i przez chwilę nie było z nim kontaktu. Okazało się, że to ataki epilepsji (placze)

Dużo zdrówka, cierpliwości i siły (kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
Kasia011085
amelka przeszła mi przez myśl epilepsja......zobaczymy co lekarz powie w sumie lepiej zapobiegać nim zacznie się rozwijać ......pamiętam jak miałam 7 lat miałam 3 omdlenia,niby to nie był atak epilepsji ale z pewnościa było to na punkcie nerwowym,brałam przez 3 lata Amizepin-tj.przeciw epilepsji i od tego czasu nie miałam juz nigdy tego typu omdleń....zdecydowałam,że dziś pójdę do lekarza z maluchem.....dziekuję za odpowiedź(prezent)
Juli1303
Nie słuchaj rad "mądrych " koleżanek. Po pierwsze- taki wiek , po drugie- kwestia radzenia sobie z tym buntem.
flame123
ja też nie mam podwórka własnego i jakoś z tym żyję. Nie słuchaj koleżanki. Może Synek "wyczuł" jak z Tobą postępować, żeby postawić na swoim?
flame123
btw: gdyby mi koleżanka powiedziała, że z moim dzieckiem jest coś nie tak, to (delikatnie mówiąc) nie byłabym miła(nigdy)
LaMandragora
Tak, jak pisza dziewczyny. Nie przejmuj sie tym. Kolezanka, jak sama widzisz, typ zawistnej zazdrosnicy, wiec jej opinia... hmm...

Jednak... @amalka madrze pisze. W zwiazku z tym "zawieszaniem" sie... sprawdz. Tak wiec neurolog. Rzeczywiscie "zawieszanie sie" CZASEM bywa objawem epilepsji. W kazdym razie tak czy inaczej... spokojnie. Co by to nie bylo, twoja "arcymadra" kolezanka do taktownych i zyczliwych nie nalezy. A Ty zamiast sie przejmowac... spokojnie i luzik.
natuuusia19
moja wiki jutro konczy 2 lata i juz teraz czasem [potrafi byc uparta jak osiol:) nie zwracaj uwagi na kolezanke:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.