Menu

Nie wolno

Ostatnio byłam u znajomych z chlopakami. Koleżanka ma dziecko w wieku mojego Patryka. Wydaje mi się, że jest troszkę przewrażliwiona. Jak mały tylko szedł w stronę jakiejś szafki to od razu krzyczała na niego że nie wolno a nawet jeszcze nie było wiadomo, co Emek chce zrobić. I tak za każdym razem. Jak się tylko do czegoś zbliżał to było nie wolno. Aż mi żal było tego malca. Moje owszem łażą dotykają ale wiem, że np. nie powyciągaja wszystkiego z szafek, albo nie przywalą sobie paluszków szufladą. Tez musiałam to od nich wyegzekwować. I też mówiłam, że czegoś nie wolno ale tylko w uzasadnionych przypadkach. Poza tym u nas były w domu blokady na szafkach ale cala reszta stała na swoim miejscu u nich natomiast wszystko jest pochowane, dom wygląda jak muzeum. Moim zdaniem to zła metoda, bo przeciez dziecko uczy się przez dotyk a ono nie ma czego dotykać a jak próbuje to od razu nie wolno. Zgodzicie się ze mną?

ivka
 507  2

Znajdź pytania na ten sam temat:

dotykanie wychowanie

Odpowiedzi

Marlena
Takie dziecko, któremu nic n ie wolno chyba nie może być szczęśliwe... Aż mi się go szkoda zrobiło. U nas mała poznawała wszystko - nic chyba nie umknęło jej rączkom. I jest ok. Fakt faktem trzeba mieć oczy dookoła głowy, ale chyba warto prawda?
Aagataa
Mój Rafał jak słyszał nie wolno to dopiero się zaczynało! Wszystko na złość!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.