Menu

niemam juz sily.... :(

witam mamuski niewiem co ja mam zrobic moj chlop przegral cala wyplate na maszynie masakra niewiem co robic z tym nic juz do niego nie dociera... on robi non stop w restauracji jest kucharzem a zeby bylo smiesznie restauracja jest po rewolucjach kuchhennych z magda gesler... nie przebywa w domu bo non stop w pracy jest od rana do wieczora klocimysie non stop bo robie mu wojne ze nie potrafi sobie zalatwic wolnego tak sie zangazowal jak mu mowie zmien prace to mi mowi ze pani marysi nie moze tak zostawic szefowa bardziej dla niego jest wazniejsza praca...caly czas mi mowi ze ja nic nie rozumie jak chce z nim poromawiac to odrazu sie wydziera i suma sumarum zaczyna sie klotnia i po rozmowie.... pracujemy oboje prosze go zeby wziol wolne bo niema kto zostac z dzieckiem gabi jest chory niemam sil rece opadaja... niewiem co mam robic jak podejsc do tej sytuacji gabi wyczowa ze cos jest nie tak caly czas pyta co sie stalo doradzcie cos prosze....(placze)

Anita21
 331  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina partner

Odpowiedzi

Beki
Zmuszasz człowieka do spędzania w Wami czasu jak ten nie chce?! Zmuszasz KRZYKIEM.. a to nic nie da. będzie jeszcze gorzej.

"Podobne pytania" - niżej.
jagoda30
Siedzi w pracy,bo tak mu wygodniej.Nikt nie krzyczy,nikt nie wymaga,nie musi dawać Wam nic z siebie,tylko może pograć na maszynach.Jeśli chodzi o hazard to tylko terapia,a może przy okazji małego księciunia da się utemperować i pokazać,co i kto jest w małżeństwie najważniejszy.
czekoladka22
takiemu to trzeba dać jasno do zrozumienia że jeśli nie przestanie to zostanie sam na ulicy wiem że tak łatwo gadać no ale ja bym go zastawiła bez środków do życia i sie wyniosła do rodziny na jakiś czas żeby sobie to przemyślał .
olenka78
Podam Ci przyklad
Maz kuzynki mojego meza,wtedy pracujacy jako listonosz,zaczal grywac na tych "maszynach" jak Twoj maz....
Zaczelo mu kasy brakowac,wiec podkradal przesylki pieniezne,ktore roznosil.....wpadal w coraz wieksze dlugi...
Kolesie z tych klubow,czy jak to tam sie zwie,zaczeli go straszyc,nachodzic....w koncu gdzies go dorwali i pobili do nieprzytomnosci...
Facet stracil prace,jakims cudem rodzina sie od niego nie odwrocila....mieli potworne dlugi do splacenia....
Hazard jest bardzo niebezpieczny,to nalog,ktory moze czlowieka stoczyc ma samo dno....
Wiec wiesz albo Twoj facet to zrozumie i przejrzy na oczy,niewazne czy chodzac na terapie czy w inny sposob,czy zniszczy i siebie i Was...
pauuulinusss
Przyznam ze nie wyglada to za ciekawie. Ale wszystko jest do naprawienia o ile oboje tego chcecie. Przydala by sie jakas terapia ale jesli mezczyzna jest taki zapracowany to moze byc z tym problem. Jesli jest taki nerwowy to radzilabym udac sie do psychiatry. Dostanie lagodne leki uspokajajace ktore zrownowaza jego i tok jego myslenia. Skoro macie dzoeciaczka to warto pomyslec o nim i postarac sie by byla zdrowa atmosfera.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.