Menu

Niemowlę też ma swoje zdanie

Czy miałyście jakieś problemy z waszymi niemowlakami? Mam tu na myśli problemy – czyli wielki płacz – przy jakiś codziennych czynnościach. Są dzieci, które za żadne skarby świata nie pozwolą sobie obciąć paznokci, są takie, które nie znoszą kąpieli, mycia włosków czy też takie, które histerią reagują na przewijanie czy ubieranie. Czy wasze pociechy jako niemowlęta miały również listę rzeczy, których nie tolerowały i co dzięki temu każdorazowo wiązało się ze stresem? Sięgnijcie wstecz pamięcią i podzielcie się wspomnieniami.

Ania
 1891  6

Odpowiedzi

kaisaa4
mi sie wydaje że dużo zależy od mamy. jeśli ta ma obciąć paznokcie i się przy tym denerwuje to dziecko jest też zaniepokojone i płacze. jeśli zabawiamy dziecko nie robi mu to żadnej różnicy co się z nim robi. np przy rozbieraniu i ubieraniu mojego najmłodszego łobuza gilgotam go a ten się uśmiecha w niebogłosy. robię tak od kąd pamiętam i teraz wystarczyu że zaczynam go rozbierać a on uśmiech na buzi i odchyla głowę czekając na gilgotki. miło sobie kojarzy rozbieranie więc nie płacze.
Kubusiowa
Mały K ma swoje zdanie baardzo! moje dziecko przeszło przez wszystkie wymienione histerie, najpierw po urodzeniu nie dawał się rozebrać teraz nie pozwala się ubrać, założenie pampersa to nie lada wyczyn, nie mówiąc już o bluzkach przez głowę i rękawy -nienawidzi, po urodzeniu włożenie go do wanienki to był koszmar, po dwóch miesiącach nie pozwalał się z niej wyjąć jak tylko go wyciągałam prawie że się zanosił płacząc, od kiedy nauczył się stać nie ma szans go posadzić nie mówiąc o położeniu np. do przewinięcia po prostu się nie da zaraz ucieka wykręca się albo wrzeszczy, poza tym kocha mojego brata i kiedy on się pojawia na horyzoncie cały świat może nie istnieć:) może temu że to jedyny facet w domu..? zawsze się śmiejemy że to jego idol:)
bobasekm
U mnie był płacz po kąpieli, tzn przy wyjmowaniu z wanienki, bo dzieciakom zawsze było mało pluskania, no i przy ubieraniu, ale teraz nie narzekam :)
Basia88r
Bartek robi awanturę przy wyciąganiu z wanny, a zimą nie lubił być ubierany w kombinezon...
Dość często też pokazuje nerwy przy wkładaniu go do wózka. Robi się sztywny jak pal i za żadne skarby nie da się posadzić...
JULKA
TAK JAK NAPISAŁA KAISAA4 -ZALEŻY OD MAMY.U MNIE WSZYSTKO JEST GIT POZA JEDZENIEM-MOJA MYSZKA JEST STRASZNYM NIEJADKIEM ALE DUZO WINY JEST TEZ MOJEJ-BO JAK NIKOLA ZJE 3 ŁYŻECZKI OBIADKU I WIECEJ NIE CHCE TO JA MAM OCHOTE JEJ WEPCHNĄĆ DO GARDŁA RESZTĘ I SIE PRZY TYM STRASZNIE DENERWUJĘ.ONA TO WIDZI!TERAZ POSTEPUJĘ INACZEJ(ZE SPOKOJEM-NIE CHCE TO NIE-PÓŻNIEJ ZJE) I FAKTYCZNIE SĄ EFEKTY:)
Punia
mój do 5 miesiąca był ideał a od piątego jak zaczął fochacze to trwa do dziś :-). ubieranie i przebieranie- koszmar. wije się jak wąż uśmiechając się przy tym przesłodko :D jak trzymam go zdecydowanie i unieruchomię to wtedy jest opcja 2 czyli wrzask :-) no ale cóż i tak kocham go bardzo :D:D
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.