Menu

nieodpowiedzialna kuzynka;(

dziewczyny martwie się o moją kuzynkę...w tamtym roku we wrześniu poroniła swoją pierwszą ciążę i niby bardzo to przeżyła) aktualnie jest w trzecim miesiącu ciąży i np.chodzi lub jezdzi na rowerze po górach przez cały dzień, jeżdzi na rolkach (ostatnio narzekała ze ją tyłek boli od jazdy po kamieniach) próbowałam ale nie wiem już jak z nią rozmawiać tak aby jej nie urazić a dać do zrozumienia że nie może się tak zachowywać!!!??? martwię się o nią bo może być przecież aktywna ale do pewnych granic.macie może jakies pomysły?(smutna)(smutna)(smutna)

nataliasia
 897  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Partnerstwo i Rodzina ciąża sport

Odpowiedzi

beatka7623
No ja raczej jestem za aktywnością Ale konno nie jeździ To ja chyba bym się nie martwiła Brzuch jej urośnie to zbastuje
nataliasia
Ja też jestem za spacerami ale nie całodniowymi tym bardziej że włazi na jakieś skały i tam medytuje(krejzolka) ... no i sam lekarz zalecił jej sie oszczędzać ze względu na tamte poronienie(spi)
beatka7623
Hm ja z doświadczenia wiem że jedna baba swoje a druga to olewa :) Jeżeli ma taką potrzebę to pewnie nie będzie słuchać żadnych argumentów Moim zdaniem będzie dobrze fakt nie znamy sprawy i czemu poroniła poprzednią ciążę ale ona musi sama chcieć jeżeli lekarz jej powiedział żeby zbastowała i nie słucha to tym bardziej ciebie Ja też przesadzałam z aktywnością i co w 7 m-cu nie mogłam się ruszać a lekarz trąbił, krzyczał a ja swoje no i miałam za swoje Wszystko mnie bolało a dalsze spacery to chyba na taczkach bo ruszać się nie mogłam No i mi wylazło
nataliasia
degii ja też jestem w ciąży(smiech)
Ewa0528
No ja jestem z natury panikarz wiec pewnie na rower bym nie wsiadła napewno spacery tak owszem
karolincia
ja w poprzedniej ciąży tez długo jeździłąm rowerem ale nigdy nie poroniłam nie miałam zagrożonej i wszystko było o, tzn opieprz dostałam potem od teściowej i już przestałam jeździć
katarzynka2404
skoro raz już raz straciła dziecko i nie wyciągneła żadnych wniosków z tego co piszesz,jest troszkę lekkomyślna,oczywiście,jestem za aktywnością,ale w takich przypadkach,to już trzeba uważać na siebie,dziecko jest najważniejsze,a skoro jest znowu w ciąży,to chce mieć dzidziusia,więc niech zastanowi się co jest ważne,żeby przy okazji sobie nie zrobiła krzywdy.(może warto pogadać z jej facetem lub mamą,może ją przekonają,by zwolniła tempo)(zlosc)(wow)
Zana
.... sorry ale mam inne wyobrażenie o cierpieniu kobiety która już straciła raz ciążę .....w normalnej ciąży jazda na rowerze jest bardzo niebezpieczna a co dopiero w zagrożonej poronieniem ....bo jak raz poroniła powinna 2 razy tyle na siebie uważać ....
kobieta która raz poroniła i znów jest w ciąży to w moim mniemaniu jeśli jej zależy na donoszeniu to nawet jest przewrażliwiona ...a jej facet???? widzi to i co ???
ehhhh róbta co chceta !!!
Lwiczka
Ja znam podobną "sportsmenkę". Jest w 5 mies ciąży a jeszcze chodzi na 2 godzinny fitness 2-3 razy w tygodniu dla kobiet nie w ciąży, w międzyczasie na basen no i wszędzie chodzi pieszo. Pytalam czy się nie boi ale odburknęła ze ciąża to nie choroba. Nie wtracam się juz...(zla)
beatka7623
@Aleksandra81 zgadzam się z Tobą w 100%
mala21
Aj tam wydaje mi się że przesadzasz skoro kuzynka dobrze się czuje to ja nie widzę problemu. JA też starałam robić wszystko, nawet już w zaawansowanej ciąży i urodziłam po terminie. Pod koniec 8 miesiąca ciązy nawet drzewo zwalałam do piwnicy, oczywiscie we własnym tępie:D
nataliasia
to co napisałam że "niby to przeżyła" to w tym kontekscie że jeżeli ja bym poroniła to wszystko bym robila żeby w drugiej ciąży wykluczyc wszystkie zagrożenia...i takie właśnie zagrożenia sama sobie stwarza. ja tez jestem za aktywnością i sama jezdziłam na rowerze do 6 miesiąca ale są odpowiednie ścieżki rowerowe z polbruku itd. a nie jak ona jeżdzi i ją trzepie tak na tych kamolach że tyłek ją boli...(zlosc)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.