Menu

Niepełnosprawne dziecko

Czy mając niepełnosprawne dziecko zdecydowalibyście się na kolejne? Czy podejmując decyzję ważne byłoby dla Was na co dziecko jest chore lub w jakim stopniu funkcjonuje?

Bestyjka
 918  24

Znajdź pytania na ten sam temat:

Planowanie dziecka Zdrowie choroba

Odpowiedzi

Anemona
jeżeli nie była by to jakaś genetyczna choroba to tak. I najlepiej żeby była jak najmniejsza różnica wieku. Mam znajomą która ma starszą córkę chorą będąc w ciąży zaraziła sie toksoplazmozą i dziecko musi byc cały czas pod opieką żeby sobie krzywdy nie zrobiło ma 12 lat i z roku na rok coraz trudniej sie nia zajmować , ma też młodszą 10 letnią córkę która jest zdrowa. dzięki mniejszej różnicy wieku miedzy dziećmi sama dawała rade sie nimi zajmować, teraz by nie dała rady.
Beatka9316
Tak jak napisała Anemona wszystko zależy czy jest to choroba genetyczna. Jeśli tak to nie zdecydowała bym się. Najlepiej zapytać lekarza powiedzieć jaka jest sytuacja i, że chciała byś mieć drugie dziecko i czy jest szansa aby drugie było zdrowe czy nie. Moja mama jest też chora bała się, że mając dzieci któraś z nas może odziedziczyć ją. Lekarka powiedziała, że jest małe prawdopodobieństwo. I obie z siostrą jesteśmy zdrowe. Więc proponuje wizytę u lekarza.
kama86
Nie umiem sie wypowiedziec na to pytanie(pout)

Jedno co napewno bym zrobila to skonsultowalabym z lekarzami('rodzinny,ginekolog..lekarze ktorzy prowadza pierwsze dziecko..itd)jakie jest prawdopodobienstwo zachorowania drugiego dziecka.
Zrobilabym to w oparciu o dokumentacje dziecka.


Mam nadzieje ze zrozumiesz o co mi chodzi..
Beki
Wszystko wyżej napisały dziewczyny.
jagoda30
Jeśli choroba była by genetyczna,na pewno nie.
Mam dziecko niepełnosprawne(niedotlenienie MPDZ),młodsze.KOlejnego nie planuję,boję się.
Bestyjka
U nas jest spore ryzyko (ok.1 do 3), że u drugiego dziecka będzie to samo, nawet może być gorzej. Jednak brak drugiego dziecka ostatnio zaczyna mnie przytłaczać. Chciałabym zobaczyć jak to jest mieć normalnie rozwijające się dziecko ale boję się i nie wiem czy warto ryzykować.
Beki
To strasznie smutne to co napisałaś.. zwłaszcza ostatnie zdanie.
Bestyjka napisała:
U nas jest spore ryzyko (ok.1 do 3), że u drugiego dziecka będzie to samo, nawet może być gorzej. Jednak brak drugiego dziecka ostatnio zaczyna mnie przytłaczać. Chciałabym zobaczyć jak to jest mieć normalnie rozwijające się dziecko ale boję się i nie wiem czy warto ryzykować.
Bestyjka
Chodzi Ci o "czy warto ryzykować"? Może źle się wyraziłam ale życie dziecka autystycznego nie jest łatwe i ono też się męczy. Czarek funkcjonuje w miarę poprawnie i być może w przyszłości poradzi sobie sam w życiu (na razie twierdzą, że to całościowe zaburzenia rozwojowe a nie autyzm sam w sobie) i być może będę miała szczęście urodzić zdrowe drugie dziecko ale nie ... Czasem czuję, że jest to igranie z losem i skażę swoje drugie dziecko na bardzo ciężkie życie.
kama86
Twoje dziecko jest normalne,poprostu inaczej sie rozwija.
Potrzebuje innej opieki.

Musisz przemyslec cala sytuacje i tez nie przekreslaj ze od razu bedzie zle.
Jest teraz mnostwo badan,lekow,lekarzy ktorzy moga pomoc.
Nie ktore choroby mozna leczyc w lonie matki,lub je minimalizowac.
Popytaj,poczytaj,poradz sie lekarzy.

I nie zapominaj o sobie..
korek221
Bestyjka napisała:
Chodzi Ci o "czy warto ryzykować"? Może źle się wyraziłam ale życie dziecka autystycznego nie jest łatwe i ono też się męczy. Czarek funkcjonuje w miarę poprawnie i być może w przyszłości poradzi sobie sam w życiu (na razie twierdzą, że to całościowe zaburzenia rozwojowe a nie autyzm sam w sobie) i być może będę miała szczęście urodzić zdrowe drugie dziecko ale nie ... Czasem czuję, że jest to igranie z losem i skażę swoje drugie dziecko na bardzo ciężkie życie.
Bestyjko jak ja Cię dobrze rozumiem... mój Grześ jest autystyczny i choć jest "wysokocwany" to nie zdecyduję się już na drugie maleństwo, jest duże ryzyko,że następnego malucha też to dziadostwo mogłoby dopaść ...ale kto nie miał styczności z autikiem ten tego nigdy nie zrozumie...
kama86
@Evra-nikt nigdy nie ma gwarancji ze dziecko urodzi sie zdrowe.
Po to sa robione wszelkie badania roznej masci aby:
*mozna bylo wykluczyc wady
*leczyc zaczynajac juz w lonie matki aby je wyleczyc lub zminimalizowac.
Bestyjka
nie można ani potwierdzić ani wykluczyć wady badaniami, ponieważ nie zawsze choroby pojawiają się na wczesnym etapie rozwoju płodu albo też z tego powodu, że dają one tylko procentowy wskaźnik prawdopodobieństwa. Moja koleżanka miała urodzić dziecko z ZD, zdecydowała się i jakie było jej zdziwienie, gdy okazało się, że dziecku nic nie jest.
Wielu chorób nie można leczyć przed narodzeniem dziecka, wiele jest też nie uleczalnych.

W moim przypadku badania genetyczne nie wykażą niczego innego jak takie, które robi matka nie mająca chorego dziecka. Dlatego rozumiem kobiety, które nie chcą wiedzieć jakie mają szanse urodzić zdrowe dziecko bo to nie jest w 1000% pewne a nadzieja umiera ostatnia. Gdybym na ciąże zdecydowała się 2lata temu dziś nie miałabym problemu z podjęciem decyzji, niewiedza bywa błogosławieństwem.
Runka
tez przez chwile zastanawialismy sie z mezem nad drugim dzieckiem, ale niestety mimo iz nasz syn ma autyzm o lekkim przebiegu nie wiadomo jak by było jak by było z drugim dzieckiem, chyba ze by to była dziewczynka (podobno dziewczynki z autyzmem sie nie trafiaja)...
przy tej pracy i czasie jaki musze obecnie poswiecic na terapie syna nie jestem w stanie podjac decyzji o kolejnym dziecku i Michas zostanie jedynakiem
@Bestyjka rozumiem twoje rozterki bo sama przez chwile takie mialam ale za bardzo sie boje ze drugie malenstwo bedzie mialo takze autyzm
olenka78
Runko-corka kuzyna mojego meza ma autyzm,lekarze twierdza,ze poszczepienny,ale jej rodzice w to nie wierza......
Trudne i smutne pytanie. Gdybym miala dziecko z wada genet,to pewnie nie
Ale ile jest normalnie przebiegajacych ciaz,potem jakies komplikacje przy porodzie albo cos lekarz zawali i ciezko chore dziecko do konca zycia....
Zalezy tez jaka dziecko ma wade genet i jakie jest prawd wystapienia jej u kolejnego malucha..... Najlepiej z lekarzem porozmawiac i moze przeprowadzic bad genet u samych rodzicow ...zawsze to wiecej informacji....
Madzika
mój chrześniak ma autyzm i wiem że to nie łatwe i choć teraz jest bardzo pogodny i nawet kontaktowy i widziałam ile pracy i czasu trzeba było w to włożyć. ale ma starszą siostrę zdrową. dlatego nigdy nie wiadomo.
amalka
Swoim zdrowiem mogę szafować (nawet mam poważny zamiar), zdrowiem dziecka natomiast... niekoniecznie. Ciężkie pytanie...
korek221
Nie jest prawdą ,że u dziewczynek autyzm nie występuje...znam kilkunastu rodziców ,którzy mają córki z autyzmem - niedaleko mnie mieszka rodzina ,która ma dwie bliźniaczki- obie z autyzmem...:(
kama86
Wiem i rozumiem.Przypadki sa rozne.
Oby bylo ich jak najmniej.
Runka
@korek221 dlatego napisalam ze podobno, bo ja sie jeszcze nie trafiłam sie z przypadkiem autyzmu u dziewczynki,
za to znam przypadek gdzie urodziły sie blizniaki dwaj chłopcy jeden zdrowy a drugi z naprawde ciezkim przypadkiem autyzmu
renata29
Chyba bym się nie zdecydowała ale na pewno choroba dziecka byłaby najważniejszym kryterium tego wyboru.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.