Menu

niepohamowany apetyt

Dziewczyny, wy też tak miałyście? Jej, ja bym mogła wszystko co zobaczę zjeść... boje się, że utyję za dużo, ale nie mogę chodzić w burczącym brzuchem!

PiOtRiMaDziA
 1769  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża ciąża niepohamowany apetyt kilogramy apetyt

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
To wcinaj owoce, warzywa... surowe, w kawaleczkach... Ja tez mialam super apetyt, ale jadlam cale kopy owocow i warzyw... :)
KlaudynaK
A ja jadłam wszystko. Ledwo po obiedzie wychodziłam z domu i byłam głodna... W ciąży jak jechałam do centrum to w plecaczku miałam kanapki i rzodkiew... na drogę :D:D:D:D:D
Najlepiej wspominam 3 kg pieczarek duszonych w śmietanie. Wszystko moje!!!!
artanis
Hahahahahah "Najlepiej wspominam 3 kg pieczarek duszonych w śmietanie. Wszystko moje!!!!" ale się uśmiałam:D

Ja jadłam na kilogramy winogrona i pistacje. Rób tak jak mówi @kasia13, jedz dużo owoców i warzyw, zabijesz głód, a nie przytyjesz:)
KlaudynaK
@artanis... ja poważnie tyle jadłam, owoce mi nie pomogły. Po kilogramie mandarynek musiałam zjeść od razu coś treściwego bo bym umarła z głodu chyba... :D
W ciąży przytyłam około 30kg. Nawet jak szłam do ginekologa to z wałówką... :D
kasia13_archiwum
Nie... no tak nie mialam...
Choc byl moment..., ze mialam straszny apetyt na lody... i wcinalam tak cale opakowanie naraz (750 ml dziennie), ale wtedy na nic innego nie mialam apetytu...
Pamietam raz... wparowalam do sklepu... zlapalam opakowanie lodow... i do kasy... A tam wielka kolejka... ja na koncu ogonka...
Przede mna stal taki 30 letni facet...
Jak mnie zobaczyl to wrzasna...
Uwaga... Kobieta w ciazy ma apetyt na lody!!!!!!!!
Przepuscic na poczatek kolejki...
Kurcze... myslalam, ze sie zapadne pod ziemie...
Oczywiscie ludziska sie rozstapili... puscili mnie... ale mi glupio bylo...
natka86
hahaha dobre! ja w ciąży miałam straszną ochotę na chipsy - nigdy chyba nie zjadłam tyle co w ciąży! Nie przytyłam mimo tego dużo. Co ciekawe podczas ciąży odrzuciło mnie zupełnie od mięsa. Żyłam na rzeczach mącznych jak kluski i pierogi albo na ziemniakach! Placki ziemniaczane były co drugi dzień.
KlaudynaK
Ja nie mogłam patrzeć tylko na kebaba. A poza tym pochłaniałam wszystko co było na mojej drodze, w lodówce mojej ni nie tylko, wszystkie pieniądze przejadałam, dużo jadłam rzeczy w occie - czego się jeść nie powinno...
Raz mnie chcieli oszukać rodzice ojca mojego dziecka i rozrobili mi ocet z wodą... W kapciach wyparowałam do sklepu po ocet! Tak mi się chciało kurczaka w galarecie z octem.
Wszyscy mi mówili, żebym się opanowała bo ciągle ruszałam buzią... Swoje przytyłam, jak na razie połowę zrzuciłam... I jem jak głupia...
Jak mi się mleko skończyło to pierwsze moje danie spagetti... mniam, nie mogłam zjeść dużo ale szybko wróciłam do normy jedzenia. Oczywiście nie pochłaniam takich ilości jak podczas ciąży bo bym pękła, ale łasuchem jestem strasznym!!
Lepiej mnie ubierać niż żywić... :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.