Menu

Nieporozumienia

O co najczęściej zdarzy wam się posprzeczać z mężem? nam ostatnio o to że on na nic nie ma czasu! nawet żeby wychodząc do pracy zabrać worek ze śmieciami! Kurcze normalnie ręce momentami opadają! Właśnie mnie wkurzył, bo nie ma czasu po drodze do domu stanąć w aptece i kupić mi czegoś na gardło, więc muszę ubrać siebie, małego i w drogę. Super. Po prostu rewelacja!

Pixelka
 484  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

małżeństwo nieporozumienia

Odpowiedzi

boja
Oj to nie ciekawie z tym u Ciebie nie znam takiej sytuacji ...jak na razie...i mam nadzieję że tak pozostanie. A to może jak on będzie czegoś od Ciebie chciał to też powiedz że nie masz czasu...
boja
Może zrozumie jak to jest ... przecież nie prosiłaś go o papierosy tylko o lekarstwo... no nie do pojęcia...
krasna1
u nas o porządek
boja
A jeśli się sprzeczamy to o tempo jakie mój mąż ma ....a ma wolne jak żółw i to chyba jest najczęstszy powód ... więcej nie pamiętam hi hi hi
marzenkag
u nas o glupoty bo na brak kasy czy czasu nie narzekam...
boja
Czasem opadają mi ręce a całe szczęście mnie jest wszędzie pełno ... a mężuś dobry człowiek ale to jego tempo mnie rozkłada... nigdy nie jesteśmy na czas ...czy to spotkanie ze znajomymi czy to ślub ...nigdy
serum
W zasadzie się jeszcze nie pokłóciliśmy, ale mamy krótki staż 1,5 roku tak, że wszystko przed nami (oby nie)!!
mongro10
Jeśli się sprzeczamy to o takie głupoty że za chwilę nie pamiętamy o co poszło :)
Juli1303
A ja o dziwo o kase sie nie kłócę. Dla mnie jego pieniądze są jego pieniędzmi i czy mi coś za nie kupi czy nie to juz jego dobra wola. Mam swoje i nie burczę.
A ja sie kłóce o to że mąz sie spóźnia, że za długo w pracy i czasem on ma do mnie pretensje że nie posprzątam
rozowa82
u nas zazwyczaj chodzi o komputer a dokładnie o jego ulubioną gre Tibie (brrrr nie znosze jej!) jak juz usiadzie to potrafi tak ze 3 godziny nosa od ekranu nie oderwac. A o kase nie warto sei kłócic bo przez to sie moze cos bardzo fajnego rozwalic.... znam przykłady... niestety.....
kasia13_archiwum
A my to sie wlasnie poklocilismy o kumpla jego... Moj maz to taki honorowy, poleci pomoze, a niektore dupki to wykorzystuja bez zenady... Szlag mnie trafia normalnie.
Dzis taki dzwoni i mowi... ze jest taki chory i slaby i potrzebuje w czyms tam pomocy... Moj charytatywny maz szykuje sie, a ten dzwoni... oj slabo mi... przyjedz jutro. Dupek nie ma rodziny, zony... a kurde moj rodzinka, zonka i tak na zawolanie leci...
No i sie pozarlismy...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.