Menu

Nieznośnik...

Czasem ręce mi opadają...Gdy każę Alanowi pozbierać zabawki czy też rzeczy z podłogi mały zaczyna uciekać i śmiać się...tak jakby była to zabawa...stoję z nim przez 10min nad jedną zabawką aby ją odłożył na miejsce,potem zaczyna się irytować i złościć...Może macie jakąś rade? Juz się boję jak pójdzie do przedszkole...choć może się wtedy zmieni(pout)

bialaanka
 578  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Wychowanie wychowywanie

Odpowiedzi

monique25
trzylatek? Od malego uczyłam mlodego sprzątać po sobie ... pamiętam jak kiedys mnie wkurzył tym smianiem to zabralam wszystkie zabawki i wyniosłam na strych .... szybko sie nauczył je zbierać po sobie ... wytłumacz że jak nie będzie sprzątał po sobie to nie będzie się miał czym bawić bo mu zabierzesz ...w przedszkolu na pewno się nauczy (kciuki)
iwona1985
ja zawsze mowie swojej trzylatce że jak nie sprzątnie to wyrzucę zabawki do śmietnika (oczywiście na niby) skutkuje może i Ty spróbuj
margolcia85
ja tam zawsze idę po odkurzacz - co prawda jeszcze nigdy nie musiałam go użyc ale to dobry straszak, mały jak się buntuje ze sprzątaniem a usłyszy "dobrze nie zbieraj mam idzie po odkurzacz" to nawet się nie okręcę a zabawki znikają w mgnieniu oka. Czasami pomagam ale zazwyczaj nie ma takiej potrzeby.Co do pójścia do przedszkola zmieni się to ale na krótko tak było u nas po 1 roku przedszkola jesteśmy i we wrzesniu, październiku mały pokazywał czego sie uczy i wogole teraz mu przeszło choć często prosimy i nalegamy to on się buntuje i się wstydzi ale ma już 4lata i 3 miesiące wiec to pewnie taki okres :)
olga25
Może sprobuj razem z nim posprząta w formie zabawy ;)?
Albo wymyśleć jakieś nagrody to wkońcu sie nauczy sprzątać po sobie :)
moput
U nas metody podobne. Worek na śmieci działa najlepiej. Co nie posprzątane znajduje miejsce w worku a worek w piwnicy. Na szczęście nie muszę często korzystać z jego pomocy. Od małego dziaciaki układały swoje zabawki do spania. Bo ważne jest też, żeby nie kazac dzieciakowi co chwilka sprzątać. Jak byli mniejsi mieliśmy dwa sprzątania, przed wyjściem na spacer i przed spaniem. Teraz pracujemy nad tym by każdą zabawkę odkładać na miejsce po zabawie przed wzięciem kolejnej. No chyba, że zabawa wymaga wyrzucenia wszystkiego na środekk pokoju a tak bywa najczęściej (grins)
emiliab
Ja zawsze mówię, że to co nie wyląduje w pudle to idzie do wyrzucenia. Działą zawsze.
rosolzkury
Wspólne sprzątanie jest dobre, działa. A straszenie... jakoś mi się nie podoba.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.