Menu

Nigdy nie ciesz się, że masz gwarancję bo tak na prawdę jej nie masz...

Mój Samsung S III podłączony pod ładowarkę wyłączył się i nie chciał włączyć. Po kilku godzinach spróbowałam i o dziwo było ok, do następnego wyłączenia. Oddałam na gwarancję. Zwrot po 3 dniach z piękną pieczątką : "telefon stale uszkodzony przez zamoczenie. Brak możliwości skutecznej naprawy". Wow nacieszyłam się telefonem aż 8 m-cy. Telefon nigdy nie miał kontaktu z żadną cieczą ale co tam... napisałam do nich o zdjęcia z naprawy. Od razu do Samsunga a co! I zaniosłam telefon do serwisu u mnie w mieście, zobaczymy na ile mi wyceni naprawę miły Pan, który powiedział, żebym poczytała opinie o serwisowaniu telefonów bo mój zalany nie mógł być, ponieważ ma nienaruszony czujnik wilgoci :]. No i czytam sobie opinie o anulowanych gwarancjach- wszystkie przez zalanie (ciekawe), o tym jak pokazują zdjęcia z napraw a na zdjęciach jest tylko model telefonu ale nie da się określić czy to model osoby, która go oddała. Nigdy mnie coś takiego nie spotkało, choć 4 lata temu oddałam niedziałający dotyk w LG i nawet baterie mi wymienili. Napisałam na FB żeby wywalić swoją złość a tu kilku znajomych napisało mi, że miało tak samo zawsze powód anulowania gwarancji, to integracja cieczy a wyjaśnienia to - zmiana temp otoczenia, rozmawianie podczas deszczu, pot :D W gwarancji nic nie ma o tym żeby nie wychodzić z tel na dwór w zimę żeby nie zaparował jak wrócisz do domu. Uważajcie na serwisy, róbcie zdjęcia przed oddaniem telefonu (lubią wracać uszkodzone), jeśli macie czas kłóćcie się. Ktoś miał podobną przygodę?

Bestyjka
 716  22

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Zakupy telefon gwarancja

Odpowiedzi

amalka
Nooo... co prawda nie telefon ale buty Krzysiowe to była porażka (zla) Po DWÓCH DNIACH wiosennych spacerów, "adidaski" się dosłownie rozpadły! Wściekły mąż (buty kosztowały niemal 100zł.) złapał buble i pognał do sklepu. Pani poinformowała, iż w obuwiu NIE WOLNO: chodzić po deszczu (jakim dszczu!?), chodzić po trawie, chodzić po piasku, kopać piłki... Wygląda na to, że trzeba po prostu fruwać (krejzolka)

Koleżanka natomiast zareklamowała zepsutą mikrofalę. Okazało się, że gwarancja obejmuje jedynie... obudowę (krejzolka)

Trzeba czytać warunki gwarancji bo można się mega naciąć.

Ty natomiast @Bstyjko zostałaś po prostu oszukana (jestemnanie)
MamaMateuszka
Miałam przeboje ale z butami kupionymi w ccc. Cała wkładka obtargała się w szczępy tak, że podeszwa była na wierzchu i nie dało się chodzić bo gniotło. Odmówili bo takie uszkodzenie nie mogło powstać w skutek normalnego użytkowania!!! (haha... a co ja niby robiłam z nimi?? ja nie niszczę butów) Odwołałam się i dostałam odpowiedź że wkładki butów nie podlegają gwarancji!!! To była ostatnia para butów jaką tam kupiłam. ....
Anemona
ja miała tylko jedną przygode z gwarancjom, ale pozytywną. Zakupiliśmy telewizor w MM i dodatkową gwarancje z tegoż sklepu. Telewizor zepsuł sie na gwarancji sklepowej i w ramach niej dostaliśmy bony na zakup nowego dołożyliśmy kilka stówek i kupiliśmy sobie lepszy (ale do niego nie mogliśmy sobie dokupić dodatkowej gwarancji(smutna)) U nas rzeczy psują sie przeważnie kilka miesięcy po zakończeniu gwarancji (zla)

Na twoim miejscu zrobiłabym wojnę, tyle ze ja z natury łatwo się uruchamiam.
Anemona
a co do butów to kiedyś była świadkiem jak kobieta reklamowała buty za 20 zł(krejzolka)
kama86
Wiesz co..na twoim miejscu jeszcze raz bym go zareklamowala z dopiskiem ze telefon nie byl zalany i wystawionym "zaswiadczeniem przez inny salon" Bo to co zrobili to zwykle oszustwo
amalka
@Anemona i co w związku z tym? Reklamowałam kiedyś klapki za dychę a nawet chrzan, co to mi po otwarciu słoika sam z owego uciekał... Nie rozumiem Twojego "szoku". Jeśli a coś płacisz, masz prawo oczekiwać pełnowartościowego towaru i (jakiejkolwiek) jakości.
Bestyjka
Wiecie co? Z nimi się nie wygra bez sądu, orzeczenia rzeczoznawcy itd a to kosztuje nie tylko $$ ale i czas i nerwy. Najwyżej jak naprawa będzie zbyt wysoka to sprzedam na części i kupie inny. Jestem tylko załamana i zaskoczona jak producent dość drogiego sprzętu, traktuje potencjalnych nabywców nowszych modeli. Bo ja już na pewno nic od Samsunga nie kupię skoro mają takie serwisy. Jak dla mnie za duże ryzyko a skala problemu z anulowaniem gwarancji przez zalanie jest bardzo wysoka i nikt z tym nic nie robi a ludzie to zgłaszają...
Bestyjka
Dodam, że na szczęście za telefon dałam tylko 100zł ale abonament jeszcze 16 m-cy;/
Anemona
@amalka taka sytuacja mnie nie "zszokowała" tylko rozśmieszyła dla mnie oczywistą rzeczą jest że sandałki za 20 zł nie będą wieczne i wiadome było ze sie "zadrapią" jak określiła to owa Pani. Ja bym je do kosza wyrzuciła. Nie jestem naiwna, wiadomo :cena odpowiednia do jakości towaru.
A co do chrzanu czy też innych produktów spożywczych to sama bym zareklamowała jeśli był by przeterminowany. i w tedy był by to SZOOOK
amalka
No ja bym 20zł do kosza nie wyrzuciła...

Chrzan nie był przeterminowany (zawsze sprawdzam datę nim coś kupię) ale zepsuty po prostu.
amalka
Nawiasem mówiąc "zadrapać" mogą się i markowe buty, tak jak spruć się może biustonosz z targu i z Trimph'a (co spotkało koleżankę) Konsument MA PRAWO walczyć o swoje, o jakość produktu i to niezależnie od ceny owego.
Anemona
amalka napisała:
No ja bym 20zł do kosza nie wyrzuciła...

Chrzan nie był przeterminowany (zawsze sprawdzam datę nim coś kupię) ale zepsuty po prostu.



No właśnie Ty.
(grins)
kama86
@Anemona-Nie wazne ze rzecz zakupiona zostala za10-20czy 500zl.Kazdy kupujacy ma prawo do reklamacji. Nie nadarmo ktos wymyslil Prawo kosnumenta..
Anemona
kama86 napisała:
@Anemona-Nie wazne ze rzecz zakupiona zostala za10-20czy 500zl.Kazdy kupujacy ma prawo do reklamacji. Nie nadarmo ktos wymyslil Prawo kosnumenta..

a czy ja powiedziałam ze macie nie reklamować buty za 20 zł.? Nie narzucam swojego zdania innym. Tylko mnie to zdarzenie rozśmieszyło i (rofl) śmieszy do dziś.

Weście sie ogarnijcie. nie macie ciekawszy rzeczy to robienia tylko sie czepiać odpowiedzi innych (krejzolka)
kama86
W mojej wypowiedzi nie chodzilo o to by sie czepiac..Ciebie ta sytuacja smieszyla a nie zastanowilas sie nad tym ze moze ta kobiete na nic lepszego nie bylo stac.Dlatego napisalam ze nie nadarmo jest prawo konsumenta i kazdy moze z niego skorzystac..Nawet ma do tego prawo bez roznicy ile za to zaplacil i co kupil.Tyle w tym temacie.Jeden szanuje pieniadze drugi nie ale mnie nic do tego.
oli28
Z wielkimi korporacjami mało kto wygrywa chyba,ze ma kasę to wtedy ma jakieś szanse.Miałam kiedyś tel w heyah i codziennie ginęło mi z konta po 50groszy,70groszy,dodam,że trwało to z jakieś 2 miesiące więc sumka się nazbierała.Napisałam do nich ale ich zdaniem nie ma takiej możliwości,że na pewno wydzwoniłam te pieniądze itp.Ale nie odpuściłam pisałam,dzwoniłam do nich codziennie,ale oni zawsze znajdowali jakiś paragraf itp,Oczywiście napisali mi ze mam możliwość wejść na drogę sądową,więc tak uczyniłam,nie dlatego,że miałam za dużo wolnego czasu tylko dlatego,że wiedziałam,że to oni mnie okradają i co się okazało to ja miałam rację.Oddali mi co do złotówki przelali mi środki na konto w telefonie,musieli zapłacić za sprawę sądowa i zapłacili mi 1000zł jakby odszkodowania za poniesione straty i za stres,nerwy które przeżyłamo zmieniłam operatora
Bestyjka
oli ja wiem, że wygrałabym z tym serwisem ale nie chce mi się najzwyczajniej. Weź teraz szukaj rzeczoznawcy, płać każdemu i się kłóć. Mają szczęście, że mam teraz dużo na głowie ważniejszych spraw i że nie trafili na mojego męża. On się z Orange kłócił o 15zł rabatu, który mu obiecali przez tel (przez pomyłkę bo już mu go dali wcześniej) i co? Dostał jeszcze raz tę samą zniżkę. Z Orange jest o tyle dobrze, że uznają każdą reklamację, choć faktury naliczają czasem kosmiczne..ciekawe czy nie dlatego, że teraz ludzie się sądów nie boją...
oli28
Pewnie tak tym bardziej,że w tym przypadku więcej wydasz na rzeczoznawców itp niż warta naprawa i telefon.
kama86
Bestyjko-a nie mowili ci ze jak naprawisz tel na wlasny koszt to stracisz gwarancje? bo zazwyczaj tak jest
kama86
*codzilo mi o to ze jak naprawisz w innym salonie
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.