Menu

Nocne szaleństwo w dyskotece

Wychowywanie i dbanie o dziecko nie jest łatwym zadaniem. Czy w sobotnie wieczory zdarza Ci się wyjść "na miasto", czy wystarcza Ci przejście do salonu i zaśnięcie o godzinie 22 przed telewizorem? Mama na dyskotece - dozwolone czy nie?

Ania
 1024  11

Odpowiedzi

mysia
Uwazam,ze fakt zostania mama(rodzicami) nie musi nas wcale ograniczac,oczywiscie wszystko w miare rozsadku.Raz na jakis czas taki wypad ze znajomymi lepiej na nas podziala.Wystarczy znalesc zaufana osobe do opieki nad dzidzia a mama z tata moga ruszac w balety.po takiej przetanczonej nocy jestesmy bardziej rozluznieni i szczesliwsi co oznacza bezstresowa mame:)
tereska19
jasne ze dozwolone to ze mam dziecko nie znaczy ze nie mam juz prawa do przyjemnosci...zalezy ini wola puby od dyskotet,mi to obojetne byle sie dobrze bawic.. musimy jakos to wszystko odreagowac , wiec jestem zdecydowanie za...;))))
irekzboralski
nie jestem przeciwna temu by rodzice czasami "zaimprezowali".Sama jednak nigdy nie lubiłam dyskotek więc mnie nie ciągnie w takie miejsca.Ale jeśli mam okazję spotkać się z przyjaciółmi i możliwości ku temu(ktoś zaopiekuję się Synkiem)chętnie korzytam.
ODYNIECKA
na dyskotekę to niebardzo ale czasami chodzimy do kina na późniejsze seanse jak już malutki zaśnie. Mam dobrze bo starsze dzieciaczki i mama w domu obok pełnią straż.
motyl
Moj maz nigdy nieprzepadal za dyskotekami,ja kiedys bywalam ale teraz bez meza to jakos niebardzo,za to spotkania za znajomymi lub wypad do kina-jak najbardziej,o ile mamy akurat komu zostawic mala;)
kasiunia1
niestety nie
angelika
odkad urodzilam synka byla tylko 2 razy na dyskotece! A to dlatego bo strasznie sie klucilam z chlopakiem i musialm jakos sie rozluznic! tak naprawde to nie byly moje propozycje tylko mojej mamy!
tylko szkoda ze w czasie gdy bylam na dyskotece to siedzialm caly czas na telefonie dzwoniac do mamy pytajac sie o ksawusia!
Basia1980
Dla mnie dyskoteki odpadaja ale na jakiś fajny koncert to z chęcią z chęcią. A tak naprawdę to wiecziorem jestem tak umęczona że tylko relaks w domowym zaciszu sprawia mi przyjemnośc. Mój Wojtus ma 5 miesiecy i tylko dwa razy wyszłam wieczorkiem. Ale co to za zabawa kiedy myślami jest sie przy swoim maleństwie, a poza tym wiekszosc moich znajomych nie ma jeszcze dzieci i żyja pełnia życiawięc czuję się jak taka sierotka marysia bo w moim życiu tylko pieluchy i pieluchy... No ale i tak jestem szczęśliwa:)
karolinkaxxx
Jasne że dozwolone jak tylko mamy ochote i z kim zostawić nasze słoneczka to takie wypady to jest coś super oderwanie od codzienności.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.