Menu

Nocowanie dzieci poza domem

Każdy potrzebuje czasem chwili wytchnienia, wieczoru tylko we dwoje czy wyjazdu na weekend. Czasem po prostu chcemy spotkać się ze znajomymi czy iść na wesele. I tu pojawia się problem opieki na dzieckiem. Czy często zostawiacie dzieci na noc u babci czy u cioci? Czy jesteście wtedy spokojne o wasze pociechy czy też zamiast się odprężyć i zrelaksować stale myślicie czy wszystko w porządku? Opowiedzcie jak to u was wygląda.

Ania
 2145  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Opieka nad dzieckiem nocowanie dziecko spanie

Odpowiedzi

mammma
nieczęsto. zdarzyło się kilka razy. pierwszy raz córka została u babci jak miała 2,5r, a my robiliśmy remont.
Magdzik
Rzadko się to zdarza. Jeśli jest taka konieczność, to moja mama do nas przyjeżdża nocować.
Panterka
Czasem się zdarza.. Pierwszy raz jak mała miała ok 4m-cy, pojechaliśmy na noc do znajomych na sylwestra.. Oczywiście co chwilę dzwoniłam ale wszystko było ok:) Ostatnio była nawet 3dni u dziadków.. Bardzo lubi tam jeździć i zostawać na noc..
daryjka87poznan
Zdarza sie to czasami, chodz nie powiem w tym miesiacu zostawiłam trzy razy corke mojej mamie pod opieke. Inka uwielbia z nią zostawac, wygłupiają sie, kulają po podłodze, dosłownie mojej małej to pasuje a ja jak najbardziej jestem o nia spokojna ze jest w najlepszym rekach pod słoncem.
amalka
Jeszcze nigdy się nie zdarzyło. Jeśli już Krzysio nocował poza domem to zawsze podczas "rodzinnych" odwiedzin u rodziny lub znajomych więc byliśmy w komplecie.
irekzboralski
Mikołaj pierwszy raz został na noc u dziadków jak poszłam do pracy na nocną zmianę...miał wtedy 11 mcy.....i do dzisiaj często u nich nocuje ze względu na moją pracę...ma po prostu 2 domy i czasem się nawet zastanawiam czy On wie gdzie tak naprawdę jest Jego dom...bo ostatni u dziadków spędza więcej czasu niż w domku...
mala21
dosyć często, pierwszy raz jak miał 3 miesiące. Byliśmy na weselu, a mały z babcią
elinka
u nas jak u @amalki, nie potrafilabym sie zrelaksowac, wiec na co mia takie wolne
patis9
Ja raz pojechalam na dyskoteke z kuzynka i kolezanka , a maz z moim wtedy 6 miesiecznym synkiem zostal w nocy . Heh wrocilam po 2 godzinach bo czulam sie fatalnie , ze moj malutki synek spi w domu a ja sie bawie jak ta malolata:(
Wraz z mezem bylismy w komisji wyborczej w tym roku na prawie caly dzien i moj syn zostal z tesciowa i podobno strasznie plakal za mna ...buu:( i miesiac chyba po tym pojechalismy na imieniny kolezanki , to wtedy zostal z moja mama i wrocilismy po godzinie bo tez bardzo plakal...Nigdzie bez niego nie wychodze , wszedzie musze go zabierac .
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.