Menu

nozki

hey mamcie!!!jutro wybieram sie do gina. golenie nozek(nie mowiac o okolicach bikini) to w 34 tyg ciazy nie lada wyzwanie. wy tez mialyscie takie problemiki z ujarzmianiem wloskow bo ja jak mam ich za duzo to czuje sie zle...........

malami
 539  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

nozki

Odpowiedzi

marcela
oj to byla katorga dla mnie:)ja golilam sie na "oslep" na "wyczucie"moj jak to kiedys zobaczyl to zaraz wyszedl bo powiedzial ze zaraz bedzie chyba rzez:):):)
kasia13_archiwum
Golilam sie do konca sama... Rowniez okolice bikini. W obydwu ciazach...
Jak bedzie w tej... zobaczymy... ;D;D;D
Mamusica2008
Mnie najgorzej było pozbyć się włosków w dniu porodu, dodam że "ściągałam skalp" mając skurcze co 5 minut- to dopiero była gimnastyka! A podobnie ja Ty nie lubię mieć ich za dużo, a tym bardziej nie chciałam iść do porodu jak Yeti :) Pozdrawiam
Mandarinios
Ja też goliłam się sama ale to było nie lada wyzwanie :) no cóż niejednokrotnie na oślep :):):):):)
Kayah
Ja miałam takie brzuszysko że dzień przed porodem golił mnie mąż. W życiu nie widziałam takiego strachu w jego oczach. No może później, jak odeszły mi wody :))
ewela32
Ja w 8 miesiącu prawie nie widziałam własnych stóp,a jak sie goliłam to pomagało mi lustereczko...hi hi.Takie na podstawce i dawałam czadu,co nie bylo łatwe.Co prawda potem wyczówałam gdzie nie gdzie jakieś kępki ale dawałam rade:))
KlaudynaK
ja też się próbowałam golić sama. Adam chciał to robić za mnie ale ja zawzięte babsko jestem i z lusterkiem się goliłam. Niestety pod koniec ciąży już miałam tak wielki brzuch, że lusterko w niczym mi nie pomagało. Pod prysznicem na stołku siadałam. Ogolili mnie w szpitalu przed porodem bo Adamowi nie dalam sie dotknąć jak już miałam skurcze, on nawet najłatwiejszą rzecz potrafi schrzanić więc się nie odważyłam
margo2302
Ja tez się goliłam sama, trochę z lusterkiem, trochę na wyczucie ale też zdażało się że mąż mi pomagał. To było śmieszne, jakby ktoś zobaczył te moje pozy przy tym zabiegu to by się chyba posikał ze śmiechu...
krasna1
nogi pod koniec ciąży goliła mi córka-ale miała radochę
a kuciapę golił mi mąż
malami
no wy kobitki to mezow macie a mi lustereczko musi wystarczyc.ubawilam sie czytajac to wszystko.pozdrawiam wszystkie mamy:)
malami
krasna,nie przebierasz w slowach:)) hi hi
motyl
oj,to byla gimnastyka,na samo wspomnienie chce mi sie smiac,do konca sie golilam,nawet bedac w szpitalu przed porodem,niejednokrotnie na oslep,czasami z lusterkiem,ale ciezko trzymac w jednej rece lusterko w drugiej narzedzie zbrodni...
maz czasami dawal sie namowic na pomoc,ale gdy zaczynal mnie golic to...w kazdym razie juz bezpieczniej bylo sie golic na oslep:))))
Anushka
Mnie dzielnie golil moj maz :-) I wychodzilo mu to bardzo dobrze. Ani razu mnie nie zacial, a ja bylam gladziusienka, jak pupcia niemowlecia :D
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.