Menu

Obciachy z dzieciństwa

Ostatnio przeglądałam sobie zdjęcia moje i mojej rodziny sprzed lat, jej, jaką ja miałam wtedy fryzurę!!! Nosiłam grzywkę obciętą od garnka i marmurkowe jeansy. Potem przyszedł czas na trwałą - chyba nie muszę dodawać, że wyglądałam jak rasowy, blond pudel. Słuchałam Michaela Jacksona i nosiłam białe skarpetki do czarnych spodni i butów. Potem przyszedł czas na koleżankę w czerni. Chodziłam w wieeelkich, często dziurawych (A co!) swetrach po moim bracie, glanach - nawet latem i zielonej, skórzanej kurtce, którą mój brat nazywał kubraczkiem... A Wy? Przypominacie sobie coś, czego dziś za żadne skarby nie zrobiłybyście z sobą?:)

artanis
 718  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

dzieciństwo młodość obciach zmieny wspomnienia moda

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Jako dziecko mialam fryzurki obcinane od garnuszka...
Najwiekszym obciachem byly spodnie uszyte mi przez mojego tatusia krawca. Spodnie byly ocieplane, a ja nie bylam dzieckiem najchudszym. W tych spodniach wygladalam jak paroweczka. Nastepnych obciachem wiek dojrzewania. Oczywiscie ja tez mialam trwala a wlosy czarne, wiec w przeciwienstwie do ciebie @artanis ja bylam czarnym pudelkiem. Czarne klamoty tez byly z glanami w pakiecie. Rozlazle sweterki tez...
Innym obciachem byla moja fascynacja forklorem indianskim. Majac 17 lat mialam chlopaka Indianina z Ekwadoru. Wiec ja tez chcialam wygladac jak Indianka. Jak sobie teraz pomysle...
to az cud ze poszlam dalej w rozwoju.
Olka31
Obciach z dzieciństwa... gerty! to było przekleństwo. Gerty długie, krótkie - do wszystkiego. Masakra. I lakierki!! Coś obrzydliwego do dzisiaj nie mogę nawet patrzeć na lakierki!
kasia13_archiwum
Ach... zgadza sie. Lakierki tez byly... :-(
carla1978
Lakierki to było okropieństwo. Plus takie wielkie kołnierze w ozdobnych bluzkach :)
Natty
Kołnierze to były nawet tez osobno takie wiązane zakładane do byle czego!! To dopiero był koszmar- pamiętacie? Białe takie sztywne krochmalone!
artanis
Haha, też taki miałam. Moja mama robiła na szydełku, albo wyszywała, wyglądało to jak serwetki, zapinane na guziczki, fuj! :D
kasia13_archiwum
Ja mam nawet takie jedno zdjecie szkolne z fryzurka na grzybka... z jednej strony dluzsza, a z jednej krotsza. Mialam takie napady, ze nagle chcialam miec krotkie wlosy. Jak mnie moja mama nie chciala do fryzjera zaprowadzic, to sobie sama wlosy obcinalam. Niestety tego dnia nie bylo jak tam pojsc, aby moje dzielo poprawic, wiec zajela sie tym moja mama. A ze talentu fryzjerskiego ma tyle, co ja... no to efektem byla taka obciachowa fryzurka... O ludzie... cala klasa miala ubaw. Dziewczyny pytaly sie mnie, czy mnie mama od garnuszka obcinala... Pytanie... skad one to wiedzialy?
kasia13_archiwum
Albo takie kolorowe legginsy z lycry w duze wzorki. Okropienstwo!
artanis
HAHA, miałam takie we flagi:D Wstrętne.

Jeśli chodzi o fryzurę, to pamiętam jak mama przygotowywała imprezę sylwestrową i nie miała czasu obciąć mi grzywki, więc wziął się za to mój tata... Miałam sterczącą 2cm grzywkę. Gęstą i stojącą jak daszek. Całego sylwestra spędziłam pod stołem płacząc ;p
kasia13_archiwum
To ja tak raz obcielam grzywke mojej siostrze...
artanis
@kasia13: mogłaś się nie przyznawać!:D

Moja koleżanka znów wzięła sprawy w swoje ręce i obcięła sobie grzywkę tym co akurat znalazła, a że owym znalezionym ostrym przedmiotem były nożyczki do paznokci... efekt możecie sobie wyobrazić same:)

Lakierek nigdy nie nosiłam, moi rodzice uważali je za bardzo kiczowate i niezdrowe.

A pamiętacie "lambadówy"?:D
Każda dziewczynka miała taką spódniczkę z dzinso-podobnego materiału z falbankami...
kasia13_archiwum
Oooh! Lambadowkiiiiiiii... Moj tata... krawiec... naszyl mi cala kope tego... Jak ja w nich podskakiwalam do rytmu lambady. A bylam dosyc stabilna.
mumczinx
Hhehehe Lambadówki i getry taaaaak obciach hehehe i jeszcze opaska na włosy taka, dzięki której te uszy śmiesznie odstawały, garnkowa fryzura na pazia, jeszcze makijaż i Pani Bandy jak się patrzy hehehe :D
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.