Menu

Obowiązki ojca

Witam, mój facet ostatnio totalnie olewa małego. Na poczatku sie starał, kilka razy przewinał, w nocy mi go chociaz podawał do cycka... A od ponad tygodnia jest olew totalny... remontuje nam mieszkanie, więc wychodzi rano i wraca wieczorem zmęczony, ale czy to jest usprawiedliwienie? w nocy mi nie pomoże, bo ja siedze w domu i sie wg niego wyśpie później... Nawet nie reaguje na płacz dziecka:( wczoraj go nawet na chwile na ręce nie wzial...
Tylko pretensje ma do mnie, że nie tak go trzymam, kąpie źle...
Nawet z kąpielą problem, bo ja nie uradze wanienki z wodą, a przenosimy ją na stoł do pokoju, więc sobie w misce wode zanosze, to mu nie pasowało, że tak robie. Jeszcze przedwczoraj wymuszałam na nim, żeby chociaż potrzymał malego, ale już dalam sobie spokój.
I powiedzcie czy zmęczenie po pracy jest wytłumaczeniem od pewnych obowiązków? przeciez malutek też potrzebuje jego dotyku, a nie tylko ciągle ja i ja:(

Maffi
 1076  25

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Partnerstwo i Rodzina obowiązki ojca

Odpowiedzi

clyde22
Eeeee.... No i Ty powinnaś choć na chwilę odsapnąć od kieratu. Usprawiedliwienia nie ma żadnego, bo syncio ma dwoje rodziców przeca i na obydwojgu spoczywa trud pielęgnacji, wychowania etc.
Remont remontem, ale synio ma i ojca... (pokoj)
MiJa
Nie popuszczaj bo remont się skończy a facet rozleniwi i przyzwyczai do wygody. Mój facet pracował...wstawał codziennie o 5:20 żeby dojechać do pracy na 7...i musiał wstawać w nocy jeśli była taka potrzeba...a była co noc bo mamy bliźniaki(grins)
emikacpi
Rozmowa rozmowa i jeszcze raz rozmowa , porozmawiaj z nim kochana powiedz co Ci leży na serduchu ale nie naciskaj go nic na siłe
Jolcia24mb
zgadzam się z MiJą. Mój mąż podobnie robił i robi podobnie. Wstaje rano do pracy pracuje do późna a potem jak jest potrzeba wstaje w nocy.
emiliab
Mój mąż nigdy nie wymawiał się od przebywania z synkiem pomimo, że wracał zmęczony z pracy. W nocy zawsze wstawał, przewijał i podawał mi do karmienia, a wstawał o 5 rano do pracy. Czasy kiedy ojciec tylko był a matka zajmowała się dzieckiem dawno przeminęły.
Magdzik
Mój mąż też wstaje raniutko o 5.30 i jak jest potrzeba, to i w nocy wstaje do dziecka. Od urodzin córki nie miał z tym problemów. A jak wraca z pracy po 12 h, to chętnie się z córką bawi, czy wychodzi z nią na plac zabaw. I też jest zmęczony, przecież nie leży w pracy. To nie jest żadne usprawiedliwienie!!
pscolka1987
Ja zawsze mojemu mowie przy poczęciu byłeś to i przy wychowaniu tez masz być (grins) mój pomaga mi jak może chwała za to (grins) Mi wydaje sie ze twój mąż tylko szuka wymówki ,i wszystkie obowiazki zwala na Ciebie ,ja bym powiedziała Stop!!!bo tak jak dziewczyny mówią skonczy sie remont i zawsze znajdzie sie coś innego .....A rozmowa na pierwszym planie !!!!dziecko ma dwoje rodziców,a nie tylko mamę !!!
amalka
Mój mąż wstawał/ wstaje 5:15 a wracał/ wraca 20:30 lub 22:30 (na przemian co dwa tygodnie) mimo to nigdy nie był/ nie jest na tyle zmęczony, by nie wziąć małego na ręce... Czasem zasypiał/ zasypia- DOSŁOWNIE- w połowie wypowiadanego zdania, ale nie było/ nie ma dnia by nie zajął się małym. Nie musiałam/ nie muszę prosić. Mąż cieszył się/ cieszy się każdą chwilą spędzoną z synkiem.

Zmęczenie zmęczeniem ale gdzie jest instynkt "tacierzyński"? Twój mąż nie czuje potrzeby przytulenia własnego dziecka?
Maffi
Wolałabym jednak, żeby sam się domyślił, że trzeba się maleństwem zajać, a nie mówić mu to... To tak wygląda i on to tak traktuje, że ja nie pracuje teraz w domu siedze to nic nie robie i mam się dzieckiem zająć.
Maffi
Nie wiem już sama co on czuje:( Jak znajoma zaszła w ciaze to jej facet wg mnie ją zle traktowal, mój twierdził że jakbym ja była to nie był by taki- a jak byłam w ciązy robil dokładnie to samo. Tak też bylo z dzieckiem, krytykował to że jego kumpel nie zajmował się małą , a sytuacja jest dokladnie identyczna... oczywiście już mu to powiedziałam... ale jakos nie dotarło:/
piasekpustyni
żadne usprawiedliwienie... Maluch jest tak samo Twój jak i Jego. Jak miał chęć na przyjemności to teraz niech i do obowiązków ojcowskich się przyłoży... mówiąc brzydko "zrobić" dziecko żadna sztuka, później trzeba je RAZEM WYCHOWAĆ...
Mój Mąż zawsze od progu bierze Małego i się nacieszyć sobą nie mogą, więc nie rozumiem jak można zachowywać się jak egoista...
justii34
Moze to nie tylko praca?Zajrzy głębiej w jego wnetrze.Moze przechodzi jakis kryzys lub tez brak mu czułosci?Moze przelewasz miłosc na dzidziusia i czuje sie odepchniety...wiec sie nie stara.moze klopoty sa w pracy lub nie podoła obowiazkom rodzinnym i jest sam zly na siebie? PRZYTULCIE SIE POROZMAWIAJCIE.Z pewnoscia jest Ci ciezko i przykro bidulko.Kobiety sa dyplomatkami[poradzisz sobie](cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)
clyde22
Chłopy nie są jasnowidzami. Trzeba czasem jak krowie na miedzy, Maffi...
Maffi
Może i nie są jasnowidzami, ale pewne sprawy są oczywiste, że powinien malym się troche zając, a on nas zostawia, nawet do miasta na zakupy nie chce nas zabierać, bo "kłopot z malym" a mały akurat na wyjazdach jest bardzo grzeczny, więc nie wiem w czym problem, no fakt że co 3 godziny trzeba gdzieś jechac i go przewinąć i nakarmić... i jego cenny czas zmarnować, a tak ja siedze w domu, z małym lista zakupów i koniec... ja ciągle w domu z dzieckiem a go nie ma:/
jagoda30
mój mi kiedyś powiedział, że domysły nie działają u chłopa, jak nie pomoże kawa na ławie, to może on ma baby bluesa?
asiunia83
wrrrrrrrrr faceci .......... mój jak tak kiedyś zrobił to nie wytrzymałam i wyszłam z domu .... został z 4 latkiem i 3 miesięcznym dzieckiem (grins)(grins)(grins)(grins) już po godzinie wydzwaniał że nie daje sobie rady sam i żebym wracała (grins)(grins)(grins) wytłumaczyłam mu wtedy że ja muszę dać sobie radę i jeszcze więcej między czasie zrobić (pokoj)(pokoj)(pokoj) i od tego momentu docenia że siedzę w domu i pomaga przy dzieciach (kciuki)(kciuki)(kciuki)
xkasiulax
nie narzekam,mój ma też inne obowiązki niż praca,po pracy bawi się z małą opiekuje się nią przewija kąpie itd.....,ale nie starcza mu już czasu by np:zrobić coś w domu lubi gotować,sprzątać jego hobby to gry komputerowe;D dla tego daje mu ''czasem wolny weekend'''(grins) Gdybym miała taką sytuacje kłóciłabym się non-stop bo my również mamy prawo do odpoczynku no i wychodnego ''choć raz w miesiącu (grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
Maffi
No ja bym też chętnie go zostawiła samego, z małym ale nie mam takiej możliwości... bo tak czy inaczej moja mama bylaby w domu... i to ona by się dzieckiem zajęła... Raz go próbowałam uprosić, żeby został na 3 godziny z małym bo do fryzjera szłam... mały i tak został z babcią, a on wrócil laskawie na 15 minut przede mną:/
karolincia
No nie powiem mój stara się jak może wczoraj był z młoda na piasku a tez był zmęczony a potem mi dzieciaki pokąpał ale nie zmuszam go do niczego sam chciał
MiJa
Bestyjka ale jak nauczy faceta to potem będzie coraz gorzej. Teraz dziecko małe...i mało kłopotu i obowiązków(no chyba ,że ma kolki to może to dać popalić) ale jak remont będzie trwał 2-3 miesiące?? dziecko starsze...a facet kompletnie niepoczuwający się do obowiązku (krejzolka)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.