Menu

od kiedy dawałyście dzieciom lizaki do lizania? od jakiego wieku?????

lizaki do lizania

marieta26
 1183  26

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Opieka nad dzieckiem lizaki

Odpowiedzi

oli28
A po co ta chemie dawać dziecku
amalka
Jutro zapytasz o hamburgera, po jutrze o frytki, po po jutrze o colę...

Krzysio sporadycznie lizaka dostaje- głównie od lekarki za bycie wzorowym pacjentem. Unikam raczej podawania tego typu słodyczy i słodyczy ogólnie.
andziabuziak
ponad roczek miał...i tak całego nie zjada nigdy troszkę poliże i oddaje
kama86
Ja nie daje mam corke ktora ma 9 mc.Dziecku cukier nie jest potrzebny.Jest to jedna z tych rzeczy ktora do niczego jest mu nie potrzebna.Chociaz juz nie raz slyszalam "ja w tym wieku to juz dawalam to i to"..A ja nie zamierzam pozniej po dentystach latac z bolacymi zabkami.
Ada3610
Mój Syn ma prawie 3 latka i jeszcze nie jadł. Lepiej dać dziecku cukierka niż lizaczka.
Zęby się psują.
Mój Syn żeby nie wspaniała ciocia i babcia to by nie wiedział jak smakują batoniki, żelki, chipsy. Mam nadzieje że nie dały mu lizaka.
anula666999
moja corka dostawalaa od roczku jakos ponad ale tylko nim2
oli28
Pomijając już fakt,że lizaki to chemia itp to nie boicie się,że taki roczny maluch po prostu może się zadławić takim lizakiem
anula666999
jesli dziecko sie piluje i siedzi kolo matki to lizakiem nim2 nie jest wstanie sie zadlawic bo zanim go skonczy to mu sie znudzi lizanie :) bynajmniej tak bylo u mnie
oli28
A w jakim celu daje się tak małemu dziecku lizaka??bo u starszego to jeszcze mogę zrozumieć,ciekawość dziecka,każdy je to i on chce spróbować itp
smerrfetka
Jakoś 10 -12 msc tak do polizania spróbowania.....A co w dzisiejszych czasach nie jest na chemii!!??..Jak słyszę chemia ,to się wkurzam normalnie......
amalka
Ach... Gdyby tylko "otoczenie" chciało przestrzegać maminych zasad... (pout)
smerrfetka
Geodonna23 Jakby nie było cukier jest potrzebny chociażby dla mózgu....Jestem zdania ,ze wszystko jest dla ludzi.Tylko z umiarem...Wiadomo jak dziecko całymi dniami słodkości jada to i ma nadwagę,zepsute zęby itd...A im wiecej bronisz dziecku tym bardziej do tego ciągnie.....Moja jak byłam mała strasznie lubiała słodkości musiałam jej wydzielać i chować przed nią,aż kiedyś doszłam do wniosku ,że wystawie słodycze na stół noo wreszcie się przeje.Długo nie musiałam czekać na efekt,bo szybko znudziły jej się słodycze.Teraz woli zjeść owoca niż czekoladkę z czego bardzo się cieszę.(awve)(awve)
jagoda30
Po zjedzeniu jakiejś słodkości wystarczy zęby umyć,podstawowa zasada,jak po jedzeniu.Sama będziesz wiedziała kiedy dziecko poradzi sobie z lizakiem,zresztą nie sądzę,żeby maluch dał sobie radę ze zjedzeniem całego lizaka.
marieta26
ok dziękuję za wypowiedzi, właśnie babcia jej dała ostatnio liznąć kilka razy, ale nie chce jej dawać, dzięki dziewczyny
Ada3610
moim zdaniem są słodycze gorsze i lepsze.
A lizaczki, gumy, żelki itp. zaliczają się właśnie do tych gorszych.
Lepiej dziecko niech zje czekoladę bądź jakieś ciasteczko niż trzyma w buzi lizaka.
amalka
No i nie dawaj (kciuki) A babcie "tak mają" z niejasnych dla nikogo przyczyn... Mojej mamusi musiałam zrobić awanturę o rogaliki z czekoladą. Dopiero gdy jej powiedziałam, że to nie mały zjada a mój P dostaje do śniadania (hehe) przestała je kupować (grins) Nie żeby zięciowi żałowała tych "pyszności" ale chyba zrozumiała, że ja nie podam tego małemu. No... raz na pół roku moooże ale nie kurde co dwa dni (nigdy)
amalka
Eeee tam. Akurat żelki podaję bom sama uzależniona (bankimydlane) Fakt jednak, że słodycze mające długi kontakt z zębami (żelki, Mamby i podobne "żujostwa") szkodzą im mocno.
smerrfetka
Amalka moja młoda mambę jada i lizaki bardzo często,żelki też ,a zęby ma wszystkie zdrowe..Ani jednej plomby i zero próchnicy....Na zęby gorzej działąją owoce,soki czy słodkie napoje ,niż czekolada np.
amalka
A tak z innej beczki- uwielbiam torebkę mojej koleżanki (grins) W czeluściach owej spoczywają pojemniczki z przekąskami i tak ja na placu zabaw z "Flipsami" kukurydzianymi, jakimś biszkoptem, domowym ciastem, wodą lub sokiem, termosem z kawą, kubkami... ona zaś z pokrojoną na kawałki marchewką, jabłkiem, suszonymi owocami, ciastkami z czekoladą (dla mamusiek) Wyjątek stanowi sezon działkowy (większość czasu siedzimy na mojej działce) bo tam maluchy żyją na tym co sobie zerwą lub wykopią (grins) Naprawdę "DA SIĘ" wykombinować zdrowe przekąski.
smerrfetka
A pewnie ,ze się da ....Orzechy,rodzynki,czy suszone owoce jako chipsy .Moja je bardzo lubi,ale też nie żałuję jej słodkości.Jak wcześniej pisałam ma do nich dostęp codziennie i jej nie bronię..Jest dzień ,że zje pół czekolady,a jest tydzień gdzie nie ruszy nic słodkiego tylko.(hahaha)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.