Menu

"odchudzanie"

witam kochane mam pytanie brala kiedys ktoras z was jakies tabletki na odchudzanie jesli tak to jakie i jaki byl efekt tego???
z gory dziekuje i pozdrawiam :*:*

mamusia123
 590  19

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Zdrowie odchuchanie

Odpowiedzi

Magdzik
Brałam Linea. A efektem tego były niestrawności żołądka! Więc nie polecam, a sama już nigdy nie będę brała żadnych tabletek na odchudzanie, bo to nic nie warte. Tak samo jak wszystkie diety(awve)(awve)
madziullka
dla chcącego nic trudnego i żadne tabletki cuda nie są potrzebne. wystarczą dobre chęci i trochę wysiłku. Nawet zabawy z dziećmi można pogodzić z ćwiczniami żeby skóra nie zrobiła się zwiotczała,że tak powiem. Na schudnięcie potrzeba czasu,stopniowo.... odpowiednie żywienie,regularne posiłki i ruch działają cuda;-) mnie się udało... i jestem z siebie baaaaaaaaaaaaardzoooo dumna;-)
Iwona1977
Nie ma tabletek ktore dzialaja ot tak...lykniesz usiadziesz przed telewizorem i myslisz ze cuda zdzialaja ... ja polecam chrom organiczny to nie jest specyfik na odchudzanie ale w wielu takich preparatach jest zawarty bo przyspiesza spalanie , dlatego przyjmowanie go w samodzielnej postaci nie powoduje efektu jojo ,ale zeby zadzialal potrzebny jest wysilek fizyczny ... ja na nim zrzucilam 4 kg w mc ale pracowalam fizycznie caly czas w ruchu i w domu cwiczylam , teraz znow wzielam sie za siebie bo po trzecim dziecku troche musze zrzuc ( wczesniej mi sie nie chcialo) i stosuje ten preparat,brzuszki ,skakanka i spacery z dziecmi efekt - 2kg mniej
amalka
@Iwonko chyba działanie chromu pomyliłaś z działaniem L-karnityny (kwiatek)
Chrom po prostu reguluje poziom cukru we krwi i zmniejsza chęć na podjadanie. Ze spalaniem tłuszczu- o ile mi wiadomo- nie ma nic wspólnego.

@magdzik "diety" działają, a właściwie jedna "dieta". DIETA to sposób odżywiania i odpowiednio zbilansowana gwarantuje ładną sylwetkę. Dodaj do tego ruch i efekt murowany.

Osobiście straciłam 24 kg w około 3 miesiące. Z 73 zeszłam na 49. Obecnie 54 ale się zapuściłam ostatnio hehe Zażywam sterydy więc trudniej pilnować wagi, wiem jednak że "się da".

Ps. Magiczna tabletka i "dieta cud" nie istnieją a szkoda (kwiatek)
iwona1985
Nigdy nie brałam żadnych tabletek na odchudzanie i nie mam zamiaru. Ja już 2 tygodnie nie jem po godz 18 i ćwiczę i już 5 kg schudłam więc się da jak się chce :-)))
margolcia85
Nigdy nie brałam żadnych tabletek, uważam ze są to niepotrzebne specyfiki, bez ćwiczeń i ograniczenia spożywanych posiłków nic nie zdziałasz choćbyś zjadła całe tony tabletek, wystarczy mniej jeść i zacząć się ruszać, zrezygnować z samochodu i chodzić pieszo, zamiast siedzieć przed kompem wziąć dzieci(dziecko) i pójść na spacer :) wiem z własnego doświadczenia ze to działa w 3 miesiące zgubiłam zbędne 8 kg, a nadal się staram zrzucić jeszcze :)
mycha2706
Srututututu,ze sie tak trywialnie wyrażę. Nie wierzyłam w żadne tabletki,dopóki nie zobaczyłam koleżanki,która w ciągu 3 miechów schudła 20 kg na Therma line 2.Nie ćwiczyła,nie robiła nic. Więc ja zakupiłam. Niedrogie co mi szkodzi (oprócz watroby,która się regeneruje;))No i chudne...szału jakiegos nie ma,ale w tydzień prawie 3 kg. Tabletki zahamowały mi apetyt na słodycze,bez których wcześniej nie mogłam życ.Nie jem kolacji( wczesniej bez tabletek potrafiłam wstać o 2 w nocy zrobic sobie kanapeczkę) No i skacze na skakance.Tabletki nie są dla każdego więc warto poczytac skłąd i działanie. Żeby nie było,ze polecam a później się źle poczuje,bo i takie opinie słyszłam.
daryjka87poznan
Brałam i marny efekt był.
veronas
jedz mniej o połowę,pij 3 l wody mineralnej dziennie,jak nie chcesz ćwiczyć to więcej spaceruj a ostatni posiłek jedz 3 godziny przed snem i bedziesz szczupła:)
niki30041988
nie bralam, bo nie bylo potrzeby, wole ruch... jestem byla akrobatyczka wiec nigdy, przenigdy nie bede sie odchudzac ani stosowac diet, odchudzalam sie od kąt skonczylam 9 lat do prawie 18 roku zycia i nie mam zamiaru przez to znow przechodzic. P.S nigdy nie mialam nadwagi ani problemow z nia a przez tyle lat mi to wmawiano... Sport i rozsadne jedzenie to sposob na zgrabna sylwetke.
amalka
@Mycha czyli wystarczyłaby Ci silna wola a wątroba nie dostawałaby "po dupie" (kciuki) Chudniesz bo nie jesz słodyczy, kolacji, nie podjadasz w nocy (gdy metabolizm zwalnia) i włączyłaś "sport" w postaci skakania na skakance. Ot i cała tajemnica. Wniosek jest taki, że to Tobie można napisać to trywialne "Srutututu" hehe (to nie złośliwość)
3 kg w tydzień to wcale nie dużo nawiasem mówiąc. W początkach odchudzania tracisz kilogramy bardzo szybko i powie Ci to każdy specjalista. Zmieniając tryb życia, schudniesz w tydzień i 6-7 kg. Przestaje być łatwo po 10tym kilogramie a do tego czasu człowiek "znika w oczach".

Ps.Myślę, że tabletki działają u Ciebie raczej jak placebo. Gdyby była suplementacja gwarantująca utratę wagi bez sportu i wyrzeczeń, jej wynalazca byłby najbogatszym człowiekiem na świecie.
mycha2706
@amalka własnie,ze nie...przez te tabletki nie chce mi się jeść,wręcz odrzuca od rzucania się na żarcie,a próbowałam innych specyfików i nie działało,więc jeżeli miało to byc w mojej głowie to bym dawno schudła...
I z tym skakaniem to szału nie ma,więc żaden sport... Może 3 kg to mało,ale jeżeli chudłabym tak do maja,byłabym zadowolona z efektu.Jestem za cwana,zeby placebo na mnie działało... Tzn.mój mózg nie da sie tak łatwo zwieść. Jestem przekonana,ze wpływ na chudniecie mają te tabletki (które powodują,ze NIE CHCE mi się jeść,zjadam małe porcje i odstawiłam słodycze,bo po prostu jest mi po nich niedobrze) i czerwona herbata.
Tuptolek
(kwiatek) mam kilka koleżanek, które super chudną na diecie Dukana no ale tam to trzeba mieć silną wolę, ale efekty są
amalka
Możesz mi wierzyć, że to samo osiągniesz "wspomagana" jedynie silną wolą.

U mnie było tak- jadłam dziennie jeden posiłek (zaczynałam o świcie, kończyłam przed snem hehe), pochłaniałam ogromne ilości słonecznika, chipsów, słoik Nutelli niemal dziennie, jak zabrakło słodyczy- wyjadałam nawet posypki do ciast (krejzolka) Kakaem czy kremami (z paczki) do tortów też nie pogardziłam... Nawet masło utarłam z cukrem i pożarłam... (barf) Aż mi wstyd za siebie gdy sobie wspomnę (pout) Mamusia wręcz mnie błagała bym wyszła na spacer...

Otrzeźwienie przyszło w porę. Mobilizacją była studniówka. Doszło do tego, że biegałam 12 km dziennie, 12 km rowerem, ćwiczyłam, pływałam, mega zdrowo się odżywiłam... i tak codziennie. Od tamtej pory (naście już lat) nie jadam smażonego (wyjątek frytki raz na jakiś czas) Uwielbiałam wątróbkę drobiową, chrupiącą skórę z kurczaka, smażony chleb, jajecznicę na boczku... teraz mnie odrzuca. Nie potrzeba mi tabletek (kciuki)

Ps. Czerwoną herbatę też piłam (kciuki)
marta160211
Również mam koleżankę na diecie Dukana i muszę powiedzieć, że schudła i to sporo.
mycha2706
Kurcze ja nie mam silnej woli,to niemożliwe zeby te tabletki nie działały...mnie wręcz odrzuca od jedzenia. A wieczorami zawsze żarłam,nie jadłam... teraz jak mnie ssie to zjem jabłko,zamiat 5 kanapek z dżemem np...Nie mam za grosz silnej woli... @amalka PODZIWIAM Cię(kciuki) biegac nie mam jak,bo bym musiała ciągnać za sobą dzieciaki,basenu tutaj nie ma:/ jedyne co to poskacze na tej skakance...Nie mam z kim zostawic chłopców,zeby pójśc np.na siłownie... przechlapane ...
amalka
Rozumiem Cię (grins) Obecnie też nie miałabym czasu. Zaczęłam w wakacje (jak pisałam- klasa maturalna) więc było ciepło. Rodzice wyjechali na urlop, zostałam sama i nie chciało mi się gotować tylko dla siebie. Wniosek- na dietę przeszłam z lenistwa (smiech) Rano (o 5-6ej żeby nikt mnie na tej pipidówie nie wyśmiał) biegiem 6 km, lekkie śniadanie, rowerem 6 km nad jezioro (wcześnie rano, nim ktokolwiek się pojawił i zobaczył mnie w kostiumie hehe a woda była brrr....), 6 km rowerem do domu, dietetyczny obiadek, sprzątanie, jakaś sałatka/ mussli, ćwiczenia, biegiem 6 km (oczywiście gdy było ciemno), jakiś owoc... Taki mniej więcej był rozkład mojego dnia. Pół roku później nawet nie sapałam ze zmęczenia po tych 6 km (grins) Najgorzej było zrezygnować z tego co lubiłam najbardziej- kluchy śląskie, kapucha zasmażana, łazanki, makaron z serem, tosty, lody, pierogi, sosy, chipsy, sałatki z majonezem... Żeby nie było- na grzeszki też sobie pozwalałam no i co dnia (z niesamowitą celebracją) zjadałam nieco gorzkiej czekolady. NIGDY NIE GŁODOWAŁAM, posiłki były bardzo zróżnicowane i naprawdę pyszne. Piłam chude mleko, jogurt naturalny miast śmietany, słodzik miast cukru (to akurat średnio "zdrowe"), zrezygnowałam z serów, majonezu, wędlin, mięsa innego niż filet kurczaka, smażonego, masłem tylko "muskałam" pieczywo a to z kolei jadłam sporadycznie. Stosowałam w kuchni baaardzo dużo ziół. Pomocna była kombinacja diety niełączenia z wątrobową. Do tej pory jadam tak samo, choć czasem sobie folguję (kciuki)

Napisałam o tym bo kilka mam mnie prosiło (grins)
Tuptolek
(kwiatek) ale mycha czym Ty się przejmujesz, jeśli te tabletki Ci nie szkodzą, a są efekty no to chyba ok, nie? (kwiatek)(kwiatek)
mycha2706
Zaczynam mysleć,ze się zasugerowałam koleżanką... póki co biorę,działa i czuję się dobrze. Wiem,ze dieta nie łączenia jest bardzo dobra...będe musiała się przerzucić. chociaz ja tak mało jem w ciagu dnia,ze dziwne ze sie tak spasłam :/no fakt,ze nadchodził wieczór to się obiadałam,mój
R.tez nie ułatwiał mi,bo potrafił o 2 w nocy wstać i usmazyc przepyszną jajecznice na masełku... patrze w lustro,tragedii wielkiej nie ma,ale jak zobaczyłam się na zdjeciach z ostatniego koncertu no BABA wielka ze mnie...jeszcze zeby mi to w tyłek poszło to by było super,bo płaski mam,ale to brzuch i góra...Ramiona wielkie i ogólnie się zwalista zrobiłam,taka ociosana. Mam nadzieję,ze mi sie uda przywrócic do wyglądu sprzed lat 6... masakra.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.