Menu

odebranie dziecka :(

Czy jest moze ktos kto mogł by mi pomoc i udzielic odpowiedzi na pare pytan dotyczace czy ojciec dziecka moze mi odebrac synka itp oraz czy moze wziasc go za granice(gdy ja sie nie zgadzam bo dziecko jest jeszcze nie swiadome sytuacji a ojciec chce go zabrac do swojej nowej kobiety a ja boje sie o stan psychiczny dziecka)

dominikas87
 549  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Opieka nad dzieckiem dziecko

Odpowiedzi

dominikas87
tyle ze dziecka nie widzial pol roku prawie nie dzwoni nie płaci
dominikas87
jest to głebszy temat bo odpowiedziany ojciec wyjasnia najpierw sytuacje (dziecko mysli nadal ze jestesmy rodz) a nie odrazu chce zabrac do nowej kobiety
dominikas87
zlozyłam o alimenty i zabezpieczenie chce mi poraz kolejny wbic noz w serce zostawil mnie bez niczego powiedzial ze jak mnie nie stac na mieszkanie i bede w domu samotnej matki to odbierze mi prawa bo on ma mieszkanie i prace a ja nie
Anulkaa
Nie jestem fachowcem, ale z doświadczenia w mojej rodzinie, wiem, ze nikt nie odbiera matce dziecka tylko dlatego że sobie tak powie. Musiałabyś się dopuścić rażących zaniechań, zagrażających życiu dziecka lub właśnie robić coś co źle wpływa na stan psychiczny dziecka. Np. bicie, katowanie, alkohol w domu, głód, zażywanie narkotyków i przez to narażanie życia dziecka. Po drugie nawet jak Twój ex mąż ci się odgraża, to on musi dac sprawę do sądu i mieć dowody i świadków na takie właśnie traktowanie dziecka. Tylko na podstawie wyroku sadu on może się dzieckiem zajmować, anie że sobie powie i już.

W mojej rodzinie jest przypadek gdzie młoda 30 letnia kobieta pije (bez umiaru) i ma 3 dzieci. Na 2 starszy zostały jej odebrane prawa do decydowania o dzieciach, prawa te ma ojciec dzieci i babcia dzieci. Wszyscy mieszkają w 1 mieszkaniu. Dziewczyna ta jest pod stała kontrola opieki społecznej i niestety już jest to pod groźba, że odbiorą jej dzieci. Ale zaznaczam że ona jest już na dnie. I wszyscy z rodzinie i sąsiedzi już na nią zgłaszali do opieki jak traktuje dzieci i co się w domu dzieje. Już nawet siostra mojej mamy zaoferowała że ona weźmie dzieci jak sad zdecyduje że dzieci mają być z daleka od matki czyli w domu opieki, bo niestety takie zagrożenie jest.

Ja radze jek najszybciej iśc do sądu i ustalić na jakich zasadach i kiedy ojciec dziecka może widywać się z dzieckiem i czy może je zabierać za granicę. Bo póki macie obydwoje prawa rodzicielskie to niestety ale on ma prawo z dzieckiem się widywać i zabierać na wakacje. Jak masz obawy to musisz to szczegółowo w sadzie opisac jakie to obawy i dlaczego boisz się dawac mu dziecko. Pamiętaj że jak Ty jako matka masz w sobie niepokój to powinnaś to głośno powiedzieć. Bo chodzi o dobro Twojego dziecka, a to jest najważniejsze.

Wiem to z własnego doświadczenia, mieszkam w Niemczech i jestem właśnie w trakcie załatwiania tego. Co prawda nie poszłam do sadu , ale tutaj jest urząd który się tym zajmuje i można ustalić kiedy i na jakich zasadach ojciec może widywać dziecko i po podpisaniu dokumentów jest to tak samo ważne jak wyrok sądu. Ja jestem w tej lepszej sytuacji, że tutaj dosłownie wierza kobiecie na słowo, nie musisz żadnych świadków mieć, po prostu opowiadasz co się działo i jakie masz obawy. Potem wzywają ojca dziecka, tez prowadzą z nim rozmowę. Przy trzecim spotkaniu (wspólnym) dochodzimy do porozumienia, czyli co w tej sytuacji jest NAJLEPSZE DLA DOBRA DZIECKA. Jeżeli się dogadamy to podpisujemy dokumenty . Jeśli nie, to wtedy niestety sprawa idzie do sądu.
Ja mam w sobie niepokój, ponieważ boje się mu dawać dziecko na noc, bo miały miejsce wydarzenia gdzie on naraził dziecko na niebezpieczeństwo. Także ja jestem na tak, jeśli chodzi o regularne widzenia w weekend. Ale na nie, jeśli chodzi o nocowanie, czy wspólne wyjazdy. Sama nie wiem jak się to skończy, ale czuje w sercu niepokój i moja intuicja mi podpowiada ze musze to na głos powiedzieć, bo jakby się potem cos stało to do końca życia bym sobie wypominała, że nic nie zrobiłam. A jemu niestety nie ufam.
Nena
probowac moze ci odebrac bo ma prawo jako ojciec o to sie starac ale jak juz pisaly dziewczyny wyzej musialby udowodnic w sadzie-bez rozprawy i orzeczenia sadowego sobie moze co najwyzej pogadac- ze nie radzisz sobie jako matka i nie jestes w stanie utrzymywac i sprawowac opieki nad dzieckiem.
jesli zas chodzi o wywiezienie dziecka za granice bez twojej zgody to nie moze tego zrobic-legalnie-
jesli dziecko ma paszport to na jego podstawie moze wywiezc dziecko-by wyrobic paszport musialas wyrazic zgode na to.
jesli zrobilby to bez paszportu dziecka- jest to rownoznaczne z uprowadzeniem dziecka i mozesz zglosic to, by podjeli odpowiednie kroki.
Nie daj sie zastraszyc!!!ojciec ojcem ale bez przesady z odgrazaniem sie.
LaMandragora
Tzn. ojciec ma prawo do konaktow z dzieckiem, to na pewno. Przynajmniej do momentu, gdy mu nie odbierzesz prawnie tych praw.
Odebrac dziecko moglby tylko wtedy, gdyby wykazal, ze jestes zla matka i nie spelniasz swoich obowiazkow wobec dziecka. Niewazne jaka jestes do niego. Wazne, jaka jestes matka dla dziecka, bo tu o dziecko chodzi.
Co do wyjazdu. Nie moze wywiesc dziecka bez Twojej zgody. Gdyby to bylo takie proste, to kobiety, ktore wychowuja dzieci a chcace wyjechac nie musialyby prosic ojca o taka zgode. Tym bardziej on nie wychowujac na co dzien dziecka, nie moze tego zrobic.
Jezeli nie wyrazisz zgody, dziecka Ci ine wywiezie. Chyba, ze zaczalby walczyc prawnie, wykazalby, ze jw. jestes niedobra matka, co takie latwe nie jest, bo prawo europejskie sprzyja bardziej matkom jednak... z gory zakladajac czesto, ze najgorsza matka lepsza niz najlepszy ojciec (co zycie wykazuje jednak, ze z tym bywa roznie).
Jezeli jednak jest jak jest to potrzebuje Twojej zgodzy.
czekoladka22
wydaje mi sie że nie wygra nawet jeśli nie masz pracy kiedyś była taka sytuacja nawet że matka piła i dzieci jej nie odebrał ojciec bo matka ma większe prawa nie znam sie za bardzo ale wywieść dziecko jak go pół roku nie wiedział to niech pokarze najpierw że mu zależy na dziecku niech zadzwoni niech weźmie dziecko na spacer czy cos a nie po pół roku mu sie przypomniało że ma dziecko ja bym powiedziała że nie dam dziecka i do sądu go zgłosiła jeśli będzie próbował ci zabrać dziecko i powiedzieć jak sprawa wygląda niech udowodni że próbuje utrzymać z dzieckiem kontakt.
Nena
czekoladka ani matka ani ojciec nie maja wiekszych czy mniejszych praw- maja je po rowni. jesli ma byc inaczej to o tym decyduje sad ograniczajac lub odbierajac prawa jednej ze stron.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.