Menu

odnośnie danonków i innych takich

chciałam zapytać jak wiele z Was-mam naprawdę robi to co tutaj pisze?? Czy jesteście w stanie powiedzieć o sobie, że nigdy, przenigdy nie dałyście dziecku ani grama tego, co wg wskaźników na opakowaniach nie było dostosowane do wieku waszego dziecka? Chodzi o to: jeśli na opakowaniu czegoś pisze, że produkt jest po 6 miesiącu to nie dałyście np. tydzien przed nim

monka21m
 853  21

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem dziecko

Odpowiedzi

lola86
Może i robie źle ale daje wcześniej niektóre produkty
schumi999
hej ! ja tak zrobiłam że dałam tydzien a nawet prawie dwa tygodnie wcześniej i mojej maleńkiej nic się nie stało.
katarzynka2404
dawałam,uważam,że wiem co robię,nie przesadzam z tym czekaniem co do dnia,po 6,7,8miesiącu,konsultuję się z pediatrą i jest super,poza tym każda mama wie,że nie należy dawać kilkomiesięcznemu dziecka"schabowego"(glodna)(glodna)(glodna)(grins)(pokoj)
mala21
słoiczki dawałam według wieku na opakowaniu, ale naprzykład danonki maly juadł już po roku
euphoria29
Nie jestem idealną matką bo uważam,że żadna z nas taką nie jest.Nie wszystkiego dokładnie przestrzegałam ale zbędnych rzeczy starałam się unikać.Poza tym uważam,że wszystko w granicach zdrowego rozsądku.Jeśli nawet od czasu do czasu odstąpimy od reguły to nic złego się nie stanie.(kciuki) Natomiast wkurzają mnie co niektórych bzdurne pytania dotyczące żywienia dzieci.A...i to jak teraz odżywiamy nasze dziecko zaprocentuje w przyszłości a więc jest to ważne!(kciuki)
mycha2706
Tydzień przed dawałam (grins) Ale koleżanki syn jadł w KFC pikantne skrzydełka jak miał roczek i popijał colą...efekt? Nawija jak szalony,rozwija sie świetnie,żadnych dolegliwosci żołądkowych nie ma i jest o wiele madrzejszy od mojego Grubego... :/
mycha2706
4 miechy jak jadły tłustego mielonego(krejzolka)
madziullka
nie trzymalam i nie trzymam sie zasad schematu zywienia dzieci... podaje to ,co uwazam za stosowne... i nie obchodzi co ktore o mnie pomysla bo mam to gdzies prawde mowiac (przepraszam mam mega zly dzien;-() skoro niektore z was tak sztywno sie owych schematow trzymacie to zacznijcie podawac niemowletom gluten bo tak zarzadzili... a wiekszosc z tego co sie orientuje jest przeciwna w 5 czy 6 miesiacu podawania glutenu...ale jednak...ktos tak zarzadzil i tak jest w schemacie zywienia niemowlat...ehhh
krasna1
do roku trzymałam się zasad ponieważ mam starszą córkę alergiczkę i trzeba było stosować zalecenia alergologa,ale po roku Młoda je wszystko...
xkasiulax
do roczku uważałam....ale chodze do mcdonalds często,moje dziecko je cheeseburgera,frytki....coli nie pije.Danonków nie podaje...bo uwielbia serek danio waniliowy:)..Pije Kubusie,(sam cukier)a ja uwielbiam wszystko co chemiczne:)...obiady jemy,z papierka,na szybko,(glodna)
renata29
Słoiczki i inne produkty dla maluszków zawsze podawałam kilka tygodni po zalecanym czasie,teraz młody ma prawie dwa lata i już tak sztywno się tego nie trzymam,czasami zje jakiś serek czy deser ale danonków nie mam zamiaru w ogóle mu podawać.
soniacz87
do roku stosowałam sie ale tydzien wczesniej dawałam .. teraz ponoć moze jeśc wszystko i daje mu powoli wszystko kosztować to co my jemy... :)
MamaMaya
nie zapomnę jak (wtedy roczna) rówieśniczka mojej córki na spacerze w parku wsunęła cały kubeczek serka homo popiła kubusiem i zabrała się do pałaszowania biedronkowych solonych prażynek (krejzolka)myślałam że padne...a jej mama stwierdziła wtedy że mała jada już wszystko łącznie z pierogami z mrożonki... ja do roku bardzo uważałam ale potem wszystko się zaczęło zmieniać i mała zaczęła próbować coraz to nowych rzeczy. gazowanego, fast foodów czy dań z torebki nie jada się u nas jakies przekąski też co najwyżej przy weekendzie. na danonki moje dzieko ma odruch wymiotny, nie powiem lubi parówki - my niestety też (pout) staram się gotowac zdrowo, dla dziecka nie doprawiam dań tak bardzo jak dla nas. moje dziecko jest ogólnie takie że nie specjalnie zależy jej aby próbowac nowości - my możemy sobie coś tam wsuwać a ona ma to gdzieś, nie raz broni się rękami i nogami jak chcę jej coś dac nowego i rzadko zdarza się ta nowośc jej zasmakuje...(zla)(zla)(zla)
tymianek
(kwiatek) w 1 r.ż trzymałam sie schematów żywnienia , z glutenem od 5/6 m-ca włącznie. Niektóre produkty alergizujące wprowadzałam z miesięcznym opóźnieniem, ponieważ w pierwszych dniach życia synka wykryto u niego alergię. Efektem tego ścislego przestrzegania schematu zywnienia i nie spieszenie się z nabiałami i innymi produktami silnie alergizującymi jest to, że synek ( 3,5 l.) NIE MA alergii. Mleko modyfikowane na razie dostaje cały czas, ale to inny temat.
Smażonych potraw synek nie jada do tej pory - małym grzeszkiem sa raz na jakis czas frytki. Uwielbia za to ryby, mięso - woła, wieprza, drób, WSZYSTKIE warzywa ( no przepraszam nie przepada za fasolką szparagową), nie lubie niestety owóców, ale rekompensatą są soki WŁASNEJ roboty z owoców z działki.
I z ręką na sercu mogę powiedzieć, że staram się robić wszystko żeby synek zdrowo sie odzywiał, bo to póki co ode mnie zalezy co on je, a nie od niego. Przecież jeżeli to MY nie damy dziecku czegos spróbować, to skąd ma znać ten smak. A tłumaczenie, bo piłam cole, bo jadłam mielonego, itp, a ONO stało i wyciągało rączkę , to dałam i NIC nie było to żadne tłumaczenie. W ten oto sposób zapoznajemy dziecko z nowym smakiem i później się nie dziwcie, że jak widzi tę przykładową słodziutka colę to ją chce, a jak sie mu nie da to wpada w histerią i dla świętego spokoju dalej sie poda troszkę .... błędne koło.
Wracając do tematu danonki synek zaczła dostawać po 2r.z raz na jakiś czas, teraz dostaje cześciej, ale polecam zrobić samemu twaróg - zdrowsze, tańsze i smaczniejsze.
Uważam , że wszystkie te słoiczki, danonki i inne produkty są tylko wygodą dla rodzica, a przecież czy nie lepiej samemu takie coś zrobić?
Ja wiem, że czasem trudno kupic mięso z królika, ale wystarczy przejść sie do sklepu i zapytać, czy mozna u nich zamówić ..............
karolincia
trzymam się mniej więcej schematów żywienia co nie znaczy że nie dałąm czegos wczesniej jeśli uwazałam ze dana zasada jest bez sensu natomiast nauczyłam sie przy moim synku czytać etykiety na produktach ponieważ okazało sie że jest na niektóre rzeczy uczulone nawet te zawarte w słoiczkach dlatego uważam jednak co podaje i dlatego nie dam tak szybko chrupek i danonków poza tym mój mały swoja wage ma muszę mu cukry ograniczać a nie dodawać a danonki to w głównej mierze cukier i składniki które mogą uczulić mojego dzieciaczka myślę że postepuje rozważnie należy pamiętać że każde dziecko jest inne córcia spróbowała danonków szybciej ale nie miała żadnych oznak jakiegokolwiek uczulenia i alergii od kiedy skończyła roczek wcina krowie mleko i nic jej nie jest z synkiem będe uważać jest bardziej delikatny
margolcia85
hihihi mój mały jadł kiełbasę biała i sląską jak miał 11 m - cy - były święta wielkanocne i chiał spróbowac tego co my :) oczywiście nie mówię o daaniu my 2-3 kawałków tylko po troszku na próbę, w tym samym czasie (nadal go widze jak sobie o tym pomyślę) jak siedzi w krzesełku i wcina ogóra kiszonego przy czym dziub śmieje mu się od ucha do ucha, pizze, hamburgera tudziesz frytki zajada od czasu od czasu ale zaczął dość wczesnie, nie pije jednak nic gazowanego bo nielubi poprostu, jesli juz to jak latem bylo b. ciepło i pod ręką była tylko woda gazowana (ale biala nie smakowa bo takich nikt u nas nie pija) to spróbował, ale szłu nim a :) jesli chodzi o jedzenie soiczków wcinał dużo wczesniej niż jest zalecane, pilnowałam miarek mleka( jak na opakowaniu bylo że do 7 m-ca np. 6 miarek, tak dostawał do skończenia danego wieku) ale poza tym wcinał i wcian wszystko i jest małym mądralą nie ma specjalnie problemów żołądkowych ani nic sie znim dziengo nie zieje, jesli chodzi o przestrzeganie takich rzeczyto moja szwagierka ma synka w tym samym iwku co mój mały jest i ten wychowywany był książkowo - a teraz ma 4 lata i nie mówi, jest mała torba i wogole, mój gada jka najęty, jeszcze trochę to nas sprzeda, jest odwazny i wogole a ten 2 nigdzie nie chce isc wszystkiego się boi i ciagle placze
karolincia
margolcia co ma żywienie do mówienia i odwagi bo nie zrozumiałam Twojej wypowiedzi chyba
mala21
To , że dziecko po roku może jeść to co wszyscy nie znaczy , że od tąd możemy go żywić fast foodami. Geodonna ma dużo racji. Lepiej przy okazji postarać się zmienić na leprze własne nawyki żywieniowe. Co nie znaczy też, że musimy przez to wariować. Kostka czekolady raz na jakiś czas napewno dziecka nie zabije
avilla1209
ja smialo bez niczego moge sie przyznac i przyznaje sie do tego ze nie przestrzegam w 100% tego co powinno moje dziecko jesc a czego nie!ale czasciej staram sie uwazac
JustiSam
A co jest zlego w mielonym? Przeciez dziecku moge go ugotowac a nie usmazyc. Nie dajmy sie zwariowac.(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.