Menu

Odporność od Matki Natury

Do podjęcia dyskusji zachęcił mnie artykuł zamieszczony w portalu pod tym samym tytułem. Chyba też zauważyłyście wzmożoną aktywność reklamową przeróżnych środków podnoszących odporność, w tym szczególnie dla dzieci. A co sądzicie o naturalnym, ekologicznym budowaniu odporności naszych pociech? Czy mamy modę na branie sztucznych witamin? kolorowych preparatów udających naturalne produkty?

Guzik
 497  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Odżywianie natura dieta dziecko odporność choroby

Odpowiedzi

ada410
Popieram gsak
smerrfetka
Ja jestem za naturalnym budowaniem odporności,źadnych wspomagaczy,witaminy podaję tylko po chorobie i to staram się podawać w postaci owoców czy warzyw,chemię daję jak naprawde mała nie ruszy owoca czy wyrzawa.A co do odporności od kąd sasetka skonczyła 3 tygodnie wychodziłam z nią na spacery nie zależnie od pogody czy wiało ,czy lało,a nawet jak walił śnieg,mała jest z grudnia(grins) i mi nie chorowała, oprócz 1 przeziębienia na rok,ale od kąd poszła do szkoły zaczeła częściej chorować,ale jak mi lekarz powiedział to NORMALNE i ,że to dobry trening dla organizmu ,ze wreszcie się uodporni...CÓŻ???ZOBACZYMY(kciuki)(kciuki)
justii34
My mamy czosnek,miod,warzywka,owoce[wszystko z dzialeczki[bez pryskania] (grins)(glodna)
LaMandragora
- odzywianie (swieze warzywa i owoce itd. witaminy prosto z natury)
- nieprzegrzewanie organizmu (ubieranie stosownie do pogody i przebywanie na powietrzu przy kazdej pogodzie), np. mloda jezdzi konno bez wzgledu na to czy swieci slonce, pada snieg czy deszcz czy wieje wiatr
- nie stosujemy zadnych sztucznych witamin
- w razie choroby (czyt. przeziebienia) siegamy po homeopatie, ziola i inne alternatywne metody leczenia


dodatkowo
- dlugo karmilam piersia
- nie szczepie

Moja srednia ma 5,5 lat - na swoim koncie zero antybiotykow, 2 latka rowniez (leczona wylacznie homeopatia), najstarsza dlugo dostawala antybiotyki jako profilaktyke przy wadzie serca, przy czym chorowala co chwila (stan zapalny ucha, zatoki), przeskoczylismy na homeopatie i... od ponad 2. lat nie choruje, stany zapalne uszu, zatok - nie wracaja (jak to bylo po kuracjach antybiotykowych)
LaMandragora
Dodam tylko jeszcze, ze organizm ma ogromne mozliwosc samoregenerowania sie. Trzeba tylko dac mu szanse.
Achcha
Nie jestem za sztucznymi metodami podnoszenia odporności. Zdrowe odżywianie i zdrowy tryb życia (ruch, swieże powietrze) powinny załatwić sprawę jak należy!(kciuki)
Guzik
Cieszę się, że jest tak wiele rozsądnych wypowiedzi. No właśnie, czemu wmawia nam się, że te kolorowe pastylki są konieczne. U nas też odporność budujemy ciągle a nie jak się przypomni albo pojawi się katar. Soki z warzyw, dużo owoców w tym jeżyny, maliny. Staram się omijać te sztuczne ale nie zawsze się da. Czosnek i miód też na porządku dziennym. Ważne by zjadać ten miodzik co dzień. Dziecko na początku nie chciało mi w ogóle jeść miodu ale babka kupiła ten manukowy i teraz przechodzi każdy. U nas panuje lekomaństwo i jesienna panika. No i przetworów w tym roku też soków na zimę.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.