Menu

Odpornosc organizmu u malutkich dzieci

Od kiedy Dominik (19 miesiecy) jest w przedszkolu, co chwile ma katar i kaszle. Jak moge poprawic jego zdrowie i odpornosc na schorzenia? Macie moze jakies radyczy specjalne srodki? Zdrowe odzywianie jest oczywiste.

ania77
 1191  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Zdrowie odporność organizmu

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Uuups... Jako, ze twoj maluszek jest (jak na razie) jedynakiem, wiec przedszkole stalo sie dla niego pierwszym miejscem, gdzie zaczal lapac chorobska... A musisz wiedziec, ze wlasnie przedszkola to straszliwe wylegarnie wszystkich chorobsk...
Powiem ci tyle, ze tez przechodzilam przez to z Fatima...
Lekarz mowil mi (i przedszkolanki rowniez), ze to bedzie trwalo do roku czasu... i rzeczywiscie tak trwalo, a potem juz bylo tylko lepiej...
Wiem, ze to rzadne pocieszenie, ale tak niestety bylo...

Lekarz nie polecal mi rzadnych witamin ani preparatow...
Co jest napewno dobre to duzo ruchu na swierzym powietrzu i to przy kazdej pogodzie, oczywiscie w odpowiednim ubraniu...

Poza tym nie wiem...
ania77
Tak tak. Mi lekarz tez powiedzial, ze to zupelnie normalne i kazde dziecko to przechodzi na poczatku. Ale chcialabym jakos pomoc...
kasia13_archiwum
Dodam tylko, ze Yasmina z kolei tez jest od czerwca w przedszkolu i nie byla jeszcze ani razu chora...
Podejrzewam, ze zlapala odpornosc poprzez Fatime, ktora wczesniej przynosila rozne infekcje z przedszkola i zarazala nimi Yasmine... ale teraz mam spokoj...


Pediatra tlumaczyl mi, ze kazda infekcja pozostawia odpornosc...
Dzieci choruja tak wiele, bo odmian wirusow wywolujacych katar jest ponad 300 i one lapia co chwila ta nowe... Ale z wiekiem odpornosc jest coraz lepsza i podczas gdy przedszkolak ma prawo (to jest jeszcze w normie) zlapac 10-12 infekcji rocznie (nawet z goraczka) to dziecko w wieku szkolnym zlapie juz tylko 2-3...

No... pocieszajace to nie jest...

Jednak zamiast preparatami podpieralabym sie urozmaicona dieta (owoce, warzywa, tluste ryby, jak losos, sledz, makrela) i duzo, duzo ruchu na swierzym powietrzu...
mariola79
ruch na powietrzu, to najlepszy sposób, tylko jak tu wyjsc z dzieckiem, jak leje od rana :(((
ania77
Dominik jest duzo na dworzu. Mamy ogrod w ktorym zna juz kazdy kacik...Ale jak jest chory to sama niewiem czy z nim wychodzic?
kasia13_archiwum
Wiesz co @mariola79? Moja cora chodzi do szkoly waldorfskiej...
Oni wychodza na dwor codziennie... A jak pada deszcz, to ubieraja gumow spodnie i kurtke, kalosze... i nic nie stoi na przeszkodzie...
Wiesz mi...
Tak samo w przedszkolu mojej mlodszej... Pada deszcz? Dzieci chca na dwor? Nie ma sprawy... tylko ubranie przeciwdeszczowe...

Tzn. nie mam na mysli tu pogody z huraganami i smagajacym po twarzy wiatrem, ale takiej pogody nie mamy przeciez codzien...
kasia13_archiwum
Ania... nie, masz racje... Jak dziecko chore to tez zostawiam raczej w domu... :)
mariola79
kasia13 to masz dobrze, moj synek 2,5 za zadne skarby nie wyjdzie jak pada, krzyczy ze jest zimno mokro i biegiem wraca pod drzwi, albo pedzi do auta, zeby sie schowac... Z corcia 5,5 jest lepiej bo jej zadna pogoda nie przeszkadza, ale to właśnie ona ma słabszą odporność i czesciej choruje:(
mariola79
zreszta jak sie ma ogród, albo przynajmniej podwórko to jest wygrane, ja niestety mieszkam w blokowisku a chodzenie wokół bloków szybko sie nudzi, zwłaszcza jak na każdym kroku trzeba uważac na samochody i trawniki z psimi kupami.
kasia13_archiwum
@mariola79... Sa takie spodnie gumowe z polarem w srodku i takie same kurtki z kapturem. Wewnatrz cieplo, na zewnatrz odporne na wode... nieprzemakalne... Spodnie sa naszelkach i maja gumki na dole... wkladasz w kalosze... nic nie napada... a dziecko moze skakac po najglebszych kaluzach...
Tutaj taki stroj to podstawowe wyposazenie przedszkolaka...
kasia13_archiwum
Racja... bloki maja to do siebie... Na szczescie my mamy ogrodek i mnostwo parkow dookola... Wiec narzekac nie moge...
ania77
No widzisz Kasiu, teraz maly ma prawie caly czas katar i kaszle...Ale w domu tez nudno...Takze probuje z nim wyjsc z wozkiem, zeby nie szalal i nie pocil sie. Ale to mu tez na nudno...:-)
mariola79
jak jade do mamy ( ma domek z ogrodem ) to dzieciaki nawet nie wchodza do domu tylko zaraz biegiem na podwórko, a jak maja isc na spacer koło bloku to marudza, latem jest lepiej bo jest plac zabaw, cukiernia z lodami - cel dłuższego spaceru:), ale teraz... A w przedszkolu prawie wcale nie wychodza na dwór, chyba ze jest naprawde ładna pogoda :(
kasia13_archiwum
Zgadzam sie z @Magic... :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.