Menu

Odradzałabyś swojemu dziecku zrobienie prawa jazdy na motocykl?

Rozmawiając ostatnio z jedną z moich przyjaciółek, opowiedziała mi, że trochę martwi się o swoją córkę. 18-letnia uczennica oznajmiła jej bowiem niedawno, że swoje dotychczasowe oszczędności będzie chciała przeznaczyć na kurs prawa jazdy na motocykle. Znajoma, która panicznie boi się wszystkiego, co ma związek z jazdą na motorze, zakończyła swoją opowieść słowami, że zrobi wszystko, co w jej mocy, aby odwieść córkę od tego pomysłu. A jak Ty zachowałabyś się, gdyby Twoje dziecko oznajmiło Ci, że planuje zostać motocyklistą? Odradzałabyś czy wręcz przeciwnie? Uważasz, że jazda na motorze to niebezpieczny sport?

Ania
 784  7

Odpowiedzi

Runka
sama bym zaczela uczyc syna jazdy na motorze... uwielbiam motory i gdyby moj syn przyszedl i powiedzial ze chce zrobic prawojazdy na motor to bym chyba sama mu za nie zaplacila a nie musial by wydawac swoich oszczednosci...
mycha2706
A ja bym wspierała w działaniu. Bardzo chciałam mieć prawo jazdy na motocykl, potrafię jeździć no ale zawsze kasa była potrzebna na coś innego.To moje niespełnione marzenie.Gdyby moje dziecko chciało to jak najbardziej.Fakt, ze umierałabym za kazdym razem ze strachu, ale myslę ze co ma byc to będzie. Liczę tu na rozsądek dziecka...
amalka
Sąsiedzi mojej cioci stracili trzech synów- jednego potrącił przed domem pijany kierowca, dwóch zakończyło żywot dosłownie na drzewie, po wypadku na motorze. Ginęli niemal rok po roku... Mnie kolega przejechał motorem po nogach a właściwie po łydkach (siedziałam ze znajomymi "na miedzy") bo stracił panowanie nad kierownicą. Chyba adrenalina działała, bo jakimś cudem doszłam do domu... W samochodach również giną ludzie, ale z jest powód. dla którego motocykliści nazywani są "dawcami organów". Niestety w przypadku młodych ludzi na ogół ciężko mówić o rozsądku...

Nie można generalizować- wiem. Brat mojego taty należy do klubu motocyklowego, on sam również złapał bakcyla i rozważa zakup własnej maszyny. Mam jednak nadzieję, że Krzysio obierze inną drogę.
ada410
A dlaczego nie? Jeśli moja dama dorośnie i będzie miała ochotę to będę ją w tym wspierać, a już na pewno nie będę z tego powodu wyrywała sobie włosów z głowy...
Patrząc na statystyki to dziewczyny jeżdżą przecież spokojniej niż chłopaki, którzy szpanują przed kolegami i dziewczynami, więc jeśli moja dama będzie mnie naśladowała w spokojnej jeździe to nic nie powinno się stać...
renata29
Ani bym nie odradzała ani zachęcała.Chce,niech robi.
aniol
Robiłabym wszystko zeby odwlec decyzje 18 lat to najgorszy moment jazda na motorze popisywanie sie przed kolegami ,niestety mam pare znajomych gdzie w ten sposób potracili dzieci .jeden syn w 19 urodziny zginal na miejscu.pewnie ktos powie mogł i w samochodzie i na ulicy stojac zginac ,tak ale motor to kuszenie predkosci ,niebezpieczenstwo i wcale niejest łatwe opanowanie jazdy motorem .nie i nie .mam nadzieje ze mój syn niebedzie miał takich pomysłow.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.