Menu

odzywianie

Dzewczyny nie chce tu zadnych klotni ani wrogow.Ale tak sie zastanawiam bo piszecie actimelki NIE!!!danonkiNIE!!slodycze NIE!!!Juz rozumie ze chipsy,cole napoje gazowane nie,ale co wy podajecie swoim dziecia????rozumie ze kazdy chce zdrowo odzywiac swoje pociechy ale raczej sie nie da!!!Chemia jest wszedzie!!!mieso faszeruja czyms,ze z 1kg robia 3kg,warzywa sa opyskiwane i napewno nawozone,jajka sa z kur ktore nie widza swiatla i na paszach.Wszedzie idzie sie wyszukac swinstw ktore jemy,no chyba ze sami cos wychodujemy,w wszyskim sa skladniki ktore moze nawet niewiemy co tam jest i tak jest z wszystkim.Nawet jak oststnio zescie pisaly sloiczki maja mieso MOM a deserki cukier.A tak wogole to moja mala ma 9 miesiecy i tez myslalam ze nie bede dawac jej roznych rzeczy,ale gdy ona widzi ze my cos jemy lub jest na stole zaraz chce a jak jej dac nie chcemy to placze i juz sprobowala np czekolady,herbaty czarnej,zielonej,kawy,paczka a nawet chipsa ipianke z piwa:)ale tego sie nie da uniknac,np jak idziemy do znajomych lub przychodza do nas to bysmy musieli chowac jedzenie i picie ktore nie jest dla niej ,raczej tak sie nie da:)jesli ktoras urazilam to przepraszam

izolka
 1483  47

Znajdź pytania na ten sam temat:

dziecko zakazy odzywianie

Odpowiedzi

JUSTYNA300511
czuję że może byc z tego niezła dyskusja (burza )
Magdzik
Sama jestem ciekawa odpowiedzi(krejzolka) Strzeliłaś w 10! z tym pytaniem(kciuki)(kciuki)
Anemona
dzieci z czasem jedza to co rodzice. Tak wiec jezeli chcemy zeby nasze dzieci nie jadly slodyczy, chipsow itp to sami musimy je wyeliminować ze swojego zycia.
Moj syn je chipsy i slodycze cole tez pil i zyje, Jak mogla bym mu odmowic czekolady skoro sama ja uwielbiam a nie mam zamiaru ja jesc po kryjomu.
krasna1
ja wcale nie jestem na NIE,
daję swoim dzieciom to co uważam za słuszne i nie interesuje mnie czy kto inny robi to samo,
to indywidualna sprawa a ja uważam się za doświadczoną matkę i wiem co szkodzi moim dzeciom
zona
jestem tego samego zdania co wy dziewczyny (Anemona i izolka)(kwiatek)(kwiatek)(awve)(awve)
Brygidka82
Ja nie daje swojemu synkowi napojów gazowanych, chipsów. Serki je danio ale nie tylko danio bo też inne. Słodycze je ale nie kilogramami, ma zdrowe zęby. Wszystko z umiarem, bo my kiedyś też zajadałyśmy się różnymi rzeczami i żyjemy i jakoś się mamy:) Ja gdybym miała patrzeć że wszystko szkodliwe to nie wiem co mój syn by jadł bo i tak jest niejadkiem. Nie daje mu na pewno gotowych zup w proszku, bo ja sama ich nie lubię. Najlepiej jak sama zrobię, a czy to będzie marchew z działki bo mamy swoje warzywka czy ze sklepu to mi to obojętne.Bo jak warzywa na działce się skończą to kupuje w sklepie i nie świruję. Obiadki ze słoiczków też dawałam i deserki. Teraz inne jedzenie niż kiedyś, trzeba coś przecież jeść. A czy te produkty eco są naprawdę z ekologicznych upraw też wydaje mi się wątpliwe.
Kubusiowa
mój syn ma 18 miesięcy i je już wszystko normalnie to co my tyle ze my nie jemy słodyczy, jeśli się to sporadycznie zdarzy to mały tez dostanie kawałek czekolady a jeśli jest to coś czego nie mógłby dostać nie dostaje i tyle i bez względu na to jak się obrazi pogniewa czy popłacze nic nie wskóra... staramy się gotować delikatniejsze potrawy, nie podajemy zbyt często smażonych potraw a nawet jeśli to dzieciaki zawsze mają swoje mięso z zupy, codziennie jedzą gotowane warzywa i masę świeżych owoców, słodkości mają własne i są to np. płatki śniadaniowe o różnych smakach a czasem nawet na to nie mają ochoty bo owoce są bardzo słodkie... faktycznie wszystko jest nafaszerowane chemią ale bez problemu można zbilansować dziecku smaczne i zdrowe posiłki a niekoniecznie wszystkiego maluchy muszą próbować bo nie wszystko jest dla nich...
Juli1303
Ja danonki daję, słodycze też je (uważam , że słodycze są dla dzieci ibez nich dzieciństwo było by beznadziejne) . Actimeli nie daje bo to uważam za lek ( jak już pisałam w niektórych krajach Actimel kupuje się w aptekach),
dawałam słoiczki i jak będę miałą drugie to także będę dawała. Gazowanego nie lubię - więc nie kupuję, co za tym idzie - moje dziecko pija sporadycznie jak gdzieś dorwę. Mało tego - jak mnie poprosi żebym mu kupiła parówki- to też mu kupuję, ha.
Dodam, że staramy odżywiać się zdrowo, ale bez przesady. Codziennie dostarczam mu porcje warzyw i owoców, więc jak ma chęć na "śmiecia" to mu dam. Nie chcę , by moje dziecko powiedziało kiedyś, że czegoś nie próbowało, albo że bardzo chciało czegoś spróbować , a ja mu nie dałąm....
smerrfetka
JA NIE JESTEM NA NIEE!!! uważam że wszystko jest dla ludzi,tylko z umiarem.....(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)
Beki
Też mi problem. Napisałaś, że wszystko na nie.. a wymieniłaś tylko kilka przykładów i to podstawy bez sensownego jedzenia.
Czy dziecko jedzące chipsy jest szczęśliwsze dzięki temu? Albo czekoladę, którą je codziennie?
Raz na jakiś czas to ok, ale nie notorycznie.
Actimelki są beznadziejne tylko z jednego powodu, że nie spełniają takich funkcji jak opisują w reklamie. Ostatnio w Gazecie Wyborczej, jakaś matka która sądziła się z producentem actimela otrzymała olbrzymie odszkodowanie za to, że w reklamie ją oszukali.. oczywiście w USA. Marketingowcy prześcigają się w wymyślaniu produktów bez których dajemy sobie świetnie radę, jednak oni stwarzają iluzję, że nie będziemy mogli bez danej rzeczy istnieć czy normalnie funkcjonować. Szkoda kasy na takie pierdoły.. typu asecurella czy actimel czy szczoteczka do języka czy jeszcze jakiś inny badziew przedstawiony w taki sposób, w który wzbudza w nas poczucie winy.. że to jest dobre dla nas, dla naszego dziecka więc musisz to mieć.. To się nazywa manipulacja... po prostu trzeba mieć oczy szeroko otwarte, a nie wierzyć w brednie z tv.. a zwłaszcza z reklamy.

się rozpisałam.. ale czytam podobne bzdury co krok..
Juli1303
Każdy pierniczy o zdrowym żywieniu, mam koleżankę wegetariankę, ma 6 letniego syna, jemu podaje ryby i uważa , że karmi go tak zdrowo , że szok. Wogóle taka organiczna i owocowo-warzywna. Jak dzieciak zobaczyl u nas winogrona - to zapytał matki czy to zielona jażebina (wow) , za to jak spytałam co mu zrobić na kolację , powiedział: to co zawsze frytki .
Ale oczywiście danonków nie dostawał...(pout)
tymianek
(kwiatek) Trzeba po prostu podejść do wszystkiego z głową i nie sugerować się " bo ja daję i zyje .", "ja podaję i nic się nie stało" .... Moje zdanie jest takie, że na zdrowie nasze, naszych dzieci pracujemy latami i jeżeli teraz nic nikomu nie jest, to nie znaczy, że nie będzie za te 20, 30 lat.
Czy to znaczy, że mamy nic nie jesć ? Nie, ja po prostu czytam etykiety, wybieram produkty o jak najmniejsze ilości sztucznych dodatków, staram zaopatrywać się w mięso od "gospodarza" , zapasy na zimę w postaci warzyw i owoców robię latem ( czyli w sezonie) i je przetwarzam.
Wiecie, czasami się tak zastanawiam, czy jeżeli jedząc / pijąc produkty przez wiele osób negowane ( np. mleko krowie, czy też mleko modyfikowane ( żeby nie było, że się czegoś czepiam :)), parówki itp.) ich następstwem nie było by wystąpienie za KILKANAŚCIE lat np. nadciśnienia, jakiejś "delikatnej" dysfunkcji nerek, tylko od razu po roku wykrycie np. nowotworów to czy byście nadal dawały te produkty? Może taki drastyczny przykład, ale czasami "lekkie" choroby , które dodatkowo wystąpią za n-lat , nie są dla nas znakiem stop, przed dalszym podawanie czynnika które je wywołuje. No, ale przecież podając 2-latkowi te słynne mleko krowie, NIC MU NIE JEST ( jak ja kocham ten zwrot), a, że w wieku 40 lat będzie miał chore nerki, miażdżyce - no cóż stary już jest....

A teraz , żeby nie było na mnie nagonki - nie jestem idealną matką i na pewno popełniłam wiele błędów, ale jeżeli w jakiś sposób mogę ograniczyć chemię w jedzeniu to staram się to robić (prezent)
Iwona1977
sama kiedys chcialam o to zapytac ... moje dzieciaki jedza wszystko z umiarem ,nie gotuje zupek w proszku , mieso kupuje tylko prosto od producenta i to "po znajomosci" (czyt jeszcze przed faszerowaniem) za slodyczami nie przepadaja ..czasem od swieta zjedza jakas czekolade ale wola ciastka , chipsy tez jedza okazyjnie ale wyglada to tak ze zjedza kilka a reszta wysycha w paczce ... Danonkow i Actimelow nigdy nie podawalam i nawet nie dlatego ze to chwyt reklamowy i szkodza ,ale dlatego ze wolalam kupic duzy jogurt za 2 zl niz to male gowno w tej lub wiekszej cenie , jedza duzo warzyw bo mamy wlasny ogrod ,ale jak mi braknie to kupuje je w sklepie ,hamburgery tez jedza i nie panikuje ...zyja, maja sie dobrze i sa zdrowe
Beki
Dodam tylko, że moja gazowanych, chipsów, hamburgerów i tych śmieci zupełnie nie potrzebnych w odżywianiu nie jadła i nie zamierzam jej częstować... chyba że sama jej zrobię.
Słodycze dostaje czasem, w sumie ich chyba nie lubi, bo nie zjada całości. Danonka także czasem zje, też nie przepada.
Actimel jest wykluczony.
Generalnie je to co ja.
Oby dwie uwielbiamy brokuły.
A pianką z piwa mnie powaliłaś.. tylko nie wiem po co?
JustiSam
@Beki @ Bestyjka(awve)(awve)(awve) Iwona1977(awve)(awve)(awve)
xkasiulax
moja wcina chipsy oprócz Lays0ów bo one są moje!!!.......lubi czekoladę codziennie kupuje jej kinder bueno,Grześka bez czekolady uwielbia ciastka maślane!....dziś pochłonęła milky way na jutro ma następnego wydzielam jej słodycze ale je zjada ze smakiem!!!!do macdonalda chodzimy co tydzień,czasem co dwa!!!zjada małą porcje frytek!!!cheeseburgera to wszystko ze śmieci!!!śniadanie kolacje je przyzwoitą!!!....uwielbia jaja w każdej postaci na twardo,miękko,jajecznice ........sery oprócz żółtego....zjada twarożek ze szczypiorkiem,zwykły biały!!!....pije mleko,owoce,warzywa!!!!kurcze ma dietę !!!urozmaiconą!!!!trochę chemii jej nie zaszkodzi!!!(awve)(awve) nie pije coli,ani żadnych gazowanych!!!za to przeuwielbia Jupiki i Kubusie Play!!bo mają fajny dziubek!!!(aniol)
JustiSam
@geodonna(kciuki)(kciuki)(kciuki)
xkasiulax
co po nie które mają obsesje!!!mocna w necie cipa w świecie!!!nie wierzę!!że dają tylko zdrową żywność!!zresztą wszędzie jest chemia!!!moje dziecko byłoby wiecznie , ciągle głodne gdybym podawała same łakocie,bądź....zupki chińskie...albo dla odmiany sery i chudą polędwicę!!! (awve)
izolka
wiem ze nie wszystko jest dla dzieci ale jak mala placze i rusza buzka ze tez chce to jakbym mogla jej nie dac sprobowac kawalka nawet tych zlych produktow
izolka
wiem ze nie wszystko jest dla dzieci ale jak mala placze i rusza buzka ze tez chce to jakbym mogla jej nie dac sprobowac kawalka nawet tych zlych produktow
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.